Mentionsy

PB Podcasty
PB Podcasty
26.01.2026 16:13

Polska nowym centrum NATO? Andrew Michta: Niemcy tracą znaczenie PB WYWIAD

Światowe Forum Ekonomiczne w Davos miało być kolejnym przewidywalnym spotkaniem globalnych elit. Tym razem było inaczej. Nad Alpami unosiło się napięcie związane z powrotem Donalda Trumpa i jego ostrą retoryką wobec europejskich sojuszników, w tym Danii i Grenlandii. Media mówiły o końcu relacji transatlantyckich i o NATO na krawędzi rozpadu.

W podcaście z serii PB Wywiad Andrew Michta – profesor studiów strategicznych na Uniwersytecie Florydy i Senior Fellow Atlantic Council – studzi emocje. Jego zdaniem nie mamy do czynienia z amerykańskim izolacjonizmem, lecz z repriorytetyzacją: USA porządkują swoje interesy, zaczynając od własnej hemisfery (czyli półkuli), następnie Azji i dopiero potem Europy. To nie oznacza porzucenia sojuszników, ale zmianę oczekiwań wobec nich.

Michta tłumaczy, dlaczego Grenlandia ma kluczowe znaczenie dla obrony USA i Arktyki, czemu Niemcy przestały być strategicznym centrum NATO oraz dlaczego Polska coraz wyraźniej przejmuje rolę, jaką w czasie zimnej wojny pełniła ówczesna RFN. Rozmowa schodzi też na bardzo konkretne tory: infrastruktura wojskowa, stała obecność wojsk USA, zdolności przemysłowe Europy i realne odstraszanie, a nie deklaracje.Polecamy również artykuł naszego Gościa: Andrew A. Michta: 2026: rok pogłębiającej się niestabilności

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Sojusz"

Europejscy przywódcy przyjechali tam z wyraźnym lękiem przed wystąpieniem prezydenta Donalda Trumpa, przed jego zapowiedziami dotyczącymi Grenlandii, Danii i relacji z europejskimi sojusznikami.

Obniżyć gorąc wypowiedzi, skupić się na tym, co są żywotne interesy bezpieczeństwa narodowego każdego państwa, przestać na siebie krzyczeć i, jak to się mówi, work the problem, czyli znaleźć sposób na to, jak ma funkcjonować Sojusz Transatlantycki.

W sposób taki, że obsługują one interesy zarówno sojuszników europejskich, jak i sojuszników amerykańskich.

Koniec sojuszu, wszystko się sypie, wszystko się wali.

I to wcale nie znaczy, że Sojusz nagle się rozsypuje.

Ja uważam, że Sojusz wymaga autentycznego przywództwa, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i tutaj.

Sojusznicy solidarnie postawili się ze Stanami Zjednoczonymi,

Ja napisałem zresztą na ex taki post, bo w 2013 roku byłem w Afganistanie i właśnie w Helmand widziałem przede wszystkim, co robili Brytyjczycy, co robili nasi sojusznicy również w innych obszarach Afganistany.

To jest sprawa podstawowa, to znaczy, tak jak napisałem, sojusze zawsze powinny odzwierciedlać prawdziwe poczucie wspólnego zagrożenia, prawdziwe wspólne interesy, wartości i normatywne kategorie wspomagają, zawsze jest łatwiej rozmawiać z państwem, które jest demokracją, tak jak Stany Zjednoczone czy Polska, niż rozmawiać z jakimś tam państwem autorytarnym czy dyktaturą.

Ale proszę pamiętać, że w historii Stanów Zjednoczonych jest szereg przypadków, w których Stany wchodziły w sojusze z dyktaturami.

To jest flanka sojuszu.

I gdzie w tej chwili znajduje się środek ciężkości sojuszu, więc my mamy legatowe instalacje wojskowe w Niemczech, we Włoszech, prawda, w kilku innych krajach.

Więc przede wszystkim, gdzie powinna być permanentna infrastruktura sojusznicza, przede wszystkim amerykańska?

I teraz oczywiście nominalnie Grenlandia jest wewnątrz Sojuszu Transatlantyckiego, bo Królestwo Danii, że tak powiem, w pewien sposób zarządza tym obszarem.

No i również to wymachiwanie, że tak powiem szabelką i groźby w stronę europejskich sojuszników dotyczące Greenlandii, no one sprawiły, że my zaczęliśmy może trochę bardziej też to rozumieć.

Jakie Pana zdaniem pytania powinna zadać sobie teraz Europa i europejscy sojusznicy po to, żeby być bardziej bezpiecznymi, aby wzmacniać te relacje transatlantyckie?

To są rzeczy tajne, ale oni istnieją i sojusznicy o tym wiedzą, podpisali te zobowiązania jeszcze w czasie księtów w Wilnie.

Sojusz powinien się skoncentrować na tym, w jaki sposób wylewarować to poczucie wspólnego zagrożenia, stworzyć struktury, odstraszyć Rosjan i przede wszystkim zbudować broń.

Wracam do tego, że tak jak powiedział Głównodowodzący Sojuszu Generał Grynkiewicz, my prawdopodobnie patrzymy na możliwy konflikt dwuteatrowy już w 27 roku.

Więc rozsądnym pójściem do przodu jest sfokusowanie się na tym, jak Sojusz Transatlantycki może powiązać zdolności amerykańskie ze zdolnościami europejskimi.

Zamiast w sposób zupełnie normalny robić to, co robiły w czasie zimnej wojny, czyli przecież Sojusz Transatlantycki w czasie zimnej wojny opierał się na interesach i wspólnych zagrożeniach i od tego trzeba zacząć.