Mentionsy
Maserati: Emocje ponad wszystko PB AUTOPORTRET
Maserati to marka, która powstała z pasji siedmiu braci i przez ponad sto lat balansowała między geniuszem a kryzysem. W tym odcinku opowiadamy o historii pełnej wyścigów, finansowych kłopotów i wzlotów — o marce, która nigdy nie chciała być idealna.
Chciała być emocjonalna.
Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj będziemy mówić właściwie nie do końca o całej marce Maserati, bo jeszcze bardziej skupimy się na tym początkowym etapie działalności tej firmy i tym właśnie nie pierwszym, ale najważniejszym domu Maserati, czyli fabryce w Modenie, która obecnie stanowi centralny punkt na światowej mapie tej marki zapisanej pod logo trójzębu.
No to podobno to jedna z teorii, historia Maserati zaczęła się na przykuchennym stole.
Bo Maserati to oczywiście dzisiaj nazwa marki, ale to jest też nazwisko, nazwisko, które dumnie nosiło sześciu, sześciu braci, tak?
Ale miał inne talenty, objawiły się i też ma wpływ na Maserati, zaraz wam powiem.
Coś musiało w tym być rzeczywiście, bo bracia Maserati rzeczywiście od młodych lat chcieli bardzo przynależeć do tego świata motorsportu i najpierw dość skromnymi siłami, ponieważ oni nie pochodzili wcale z jakiejś bardzo bogatej rodziny, te bolidy budowali i rzeczywiście te bolidy szybko zostały dobrze przyjęte, tak trzeba powiedzieć.
No dobrze, to wróćmy do samochodów, bo na razie cały czas siedzimy przy kuchennym stole, razem z braćmi Maserati.
Pierwszy samochód, takie prawdziwe Maserati, nazywał Tipo 26, tak?
Właśnie tak, jakby, jak powiedziałeś, jest pierwszy Maserati.
W 2014 roku w Bolonii założyli firmę Officina Alfieri Maserati.
Jest opisany jako pierwsze prawdziwe Maserati, cokolwiek to oznacza.
Oznacza to, że wtedy to był model pod ich marką wytwarzanym, bo firma Maserati, o czym się dzisiaj nie tak bardzo pamięta, samochody były tylko jedną z odnóg jej działalności.
Nie wiem czy sam wiesz, bo jakby mało kto o tym pamięta, że Maserati przez wiele lat tak naprawdę robiło motocykle.
Były motocykle Maserati, zresztą jak większość wtedy takich motoryzacyjnych fanów motoryzacji, motoryzacyjnych entuzjastów,
Maserati oczywiście wygrywa.
Raz, że Maserati jako Tipo 26, raz, że Maserati jako Alfieri, bo on zasiadał za kierownicą tego samochodu i oni od tej pory
Tylko wyścigowe, ponieważ właściwie Maserati przez pierwsze kilka dekad swojego funkcjonowania było producentem wyłącznie czysto wyścigowym.
Gdzieś znalazłem taką informację, że w historii motoryzacji są tylko trzy takie marki, które wywodzą się z takiej czystej sportowej rywalizacji Ferrari, Lotus, McLaren no i właśnie Maserati.
Ja nie mogę powiedzieć, może dobrze, że umarł, ale może dobrze, że nie widział tego, co się potem zaczęło dziać z firmą, bo powiedzmy, wchodzimy teraz w taki, nie wiem, śródtytuł Mussolini kontra Maserati.
To było Maserati z silnikiem V16, które miało
I rzeczywiście bracia Maserati nie mogli przekuć tej swojej wiedzy i pasji w dochodowy interes, a jednocześnie we Włoszech Mussolini dochodzi do władzy i pojawiają się takie naciski ze strony rządu, żeby wszystkie marki zasilały, że tak powiem faszystowską propagandę.
I choć wiele uważało, że to jest koniec epoki, Tere Maserati wtedy wypowiada słowa, które do dziś cytuje cały świat motoryzacji, że nazwisko mogę sprzedać duszę nigdy.
Jeśli mówimy tak naprawdę o firmie Maserati, o historii Maserati w obecnym rozumieniu tej marki, to mówimy de facto o Maserati z czasów już Adolfo Orsiego.
Swoją drogą osoby w podobnym wieku do braci Maserati, tylko w pewien sposób był ich odwrotnością, to znaczy nie interesował się samochodami.
I bracia Maserati troszkę go sobie opatrzyli.
No Orsi też jakby wyprowadził Maserati na drogi z torów, więc dzięki temu te samochody zyskały cywilne odmiany.
Natomiast w latach 50-tych Maserati powraca na tory wyścigowe.
Możemy nazwać, że lata 50-te to była taka złota era wyścigów dla Maserati.
Taki model Maserati 250F i kierowca Juan Manuel Fangio, który
W 1957 roku właśnie prowadząc ten model Maserati 250F dokonał czegoś co do dzisiaj napawa ze zdumieniem.
No i to jest coś, co Maserati pozostało, prawda?
Maserati rzeczywiście zawsze starało się, do tej pory tak jest, wydawać dużo, poświęcać dużo czasu budowie silnika tak i układu wydechowego, żeby on brzmiał, brzmiał przepięknie.
Trzeba zwrócić uwagę, że mówimy o sukcesach już w czasach, kiedy już zrodziła się legenda Enzo Ferrari'ego, kiedy jeszcze w wyścigach był Mercedes, więc Maserati wtedy wygrywało z naprawdę autentycznie gigantami motorsportu, do tej pory nazwami, które uchodzą za największe w historii Maserati, wtedy z tym modelem 250F.
Wtedy Maserati było pod kątem technologicznym bardzo z przodu.
No i w przypadku Maserati tak troszkę było i ono się stało symbolem trochę innego rodzaju luksusu, bo tak już możemy mówić, że marka wyrosła na markę samochodów sportowych, ale jednak
Więc jakby tutaj te wszystkie, znaczy bardziej południowa, bo sam Juan Manuel Fangio przecież był Argentyńczykiem, ale to na pewno jednak wpływało na z jednej strony wyniki tak po stronie Maserati, jak i po stronie Ferrari.
Tutaj w tym okresie też trzeba zwrócić jeszcze uwagę, że sami bracia Maserati w 1948 roku powrócili już na targi genewskie ze swoim samochodem oddalnej marki.
Gra się już posunęła do przodu i w 1963 roku bracia sprzedali tą swoją firmę hrabiemu Domenico Aguście, dzisiaj znanym głównie za sprawą marki MV Agusta motocykli, który wkrótce po prostu ją zamknął i na tym skończyła się historia w ogóle braci Maserati.
Ale historia Maserati się oczywiście nie skończyła.
Lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte to w mojej ocenie najlepsze lata Maserati jeśli chodzi o linie, jeśli chodzi o wygląd samochodów.
Maserati Quattroporte, które też w tamtym czasie debiutowało.
Wielu aktorów się zakochało w Maserati tamtych czasów.
Więc rzeczywiście te samochody były przepiękne i te lata 60-70 możemy uznać takie najlepsze, jeśli chodzi o produktywność Maserati.
A z drugiej strony Maserati też była tą firmą, która potrafiła w pewien sposób być takim włoskim Rolls Roycem, ponieważ mówimy, że taki model quattroporte do tej pory nazwa znana.
Maserati rzeczywiście było na topie.
No i potem zaczyna się działać niefajnie, jeśli chodzi o Maserati.
W latach 80-tych Maserati kupuje znanym Wam już autoportretu m.in.
On chciał stworzyć Maserati dla ludu.
Troszkę wybiegłem w lata 80., a zapomniałem dodać, i to jest chyba istotne z punktu widzenia historii Maserati, o tym, co się wydarzyło w 1968 roku i o mariażu z Citroenem.
Maserati zaczęło budować silniki dla Citroenów i dzisiaj na rynku kolekcjonerackim możemy kupić Citroena z silnikiem Maserati.
Maserati kiedyś, kiedyś była razem i rzeczywiście wymiana technologiczna pomiędzy tymi firmami rzeczywiście była dość intensywna, to znaczy właśnie do modelu SM Citroena tam Maserati zaprojektowało silnik, przygotowywało też rajdowe wersje Citroena DS.
Francuzi wycofali się z tego interesu chwilę przed tym, jak Alejandro Tomaso przejął kontrolę nad Maserati i doprowadził do powstania modelu Biturbo.
Nigdy wcześniej Maserati nie sprzedawało tyle samochodów.
Więc dla Maserati teoretycznie miałbyś to lata tłuste, przeszły lata chude, bo kolejny model okazał się dużo mniej udany.
Tak i w wyniku tego mariażu w 1997 roku Maserati trafia niejako pod skrzydła Ferrari.
Silniki Ferrari trafiły do Maserati.
Maserati odpowiadało za przepiękne linie nadwozia.
Niesamowity, no właściwie nawet nie super samochód, już hiper samochód, który ponownie jakby umieścił Maserati na samym szczycie tego motoryzacyjnego pantonu, więc to znowu były dobre lata.
Oni jakby nie chcieli uczestniczyć w tym sukcesie Maserati.
Co znamienne, dostarczali silniki do modeli Maserati, przy czym zastrzegli sobie, żeby nie pojawiała się w żadnym miejscu nazwa Ferrari na nich.
Co z kolei, na co Maserati odpowiedziało, jakby...
Dziś Maserati było częścią grupy Fiata, dziś skutek różnych zmian właścicielskich i decyzyjnych bardziej, trafiło pod skrzydła marki Stellantis.
Chwilkę temu uczestniczyłem w takiej imprezie z okazji powrotu produkcji Maserati, przeniesienia produkcji Maserati z Turynu z powrotem do Modeny, do tej starej fabryki, lekko unowocześnionej.
Zrobić odwrotną część do czegoś, co się działo przez ostatnie lata, czyli rozwadniania wizerunku Maserati na suwy, na różne inne produkty, które nie do końca były udane.
Sama impreza była niesamowita, bo odbywała się w operze, gdzie Maserati obok tenora był jednym z bohaterów.
Ja przez cały czas nie wiem co jest przyszłością Maserati.
W niecałe dwa lata Maserati utraciło połowę klientów, znaczną część wartości rynkowej.
Problem polega na tym, że przez pewien czas trochę były oczekiwania wobec Maserati, bo mówimy o fabryce historycznych, zakładach wybudowanych przez Adolfa Orsiego w Modenie.
Zresztą w wielu aspektach nawet jak się spojrzy na poszczególne decyzje, nawet takie dość szczegółowe, to widać, że Maserati bardzo
Co prowadziło potem do tego, że te samochody były później sprzedawane z rabatami, ponieważ ta jeszcze oferta narzędzi finansowych nie była taka doskonała, nie była taka konkurencyjna, więc to generalnie doprowadziło do tego, że takie nominalne ceny samochodów bardzo spadały i wartość rezydualna Maserati zaczęła być bardzo dużym problemem dla firmy jak i dla jej klientów.
Sterantis cały czas deklaruje dalsze wsparcie i chęć dania Maserati szansę na odbudowę pozycji.
Maserati dochodzi do wniosku, że właśnie nie chce rozmywać tego wizerunku i w tym powrocie do Modeny opatruje szansę na umocnienie
Liczę, że tak, bo w moim odczuciu marka premium, szczególnie taka jak Maserati, rośnie nie dzięki algorytmom, tylko dzięki dumie i pasji.
Maserati przez cały czas aż tak dobrego biznesu z tego nie robi.
Dwa samochody, które jednoznacznie nawiązują do tej starej, mówię o Maserati Gran Cabrio i Gran Coupe, MC20.
To są dwa problemy, które ja widzę z Maserati.
Pamiętam, że kiedyś Charles Tavares, czyli szef całego jego koncernu Stellantis, powiedział, że problem Maserati polega na tym, że tam nie ma marketingu.
No trochę tak jest, że jednak Maserati nie ma takiego pozycjonowania w takiej powszechnej świadomości, zwłaszcza na tych dużych rynkach jak Chiny czy USA, więc pierwsza rzecz to na pewno trzeba by tutaj dużo więcej wpompować marketing, a druga rzecz... To jest taka, że Maserati to nie marka, Maserati to temperament.
Maserati to nie marka, to jest bardziej temperament.
W świecie, w którym wszystko musi działać perfekcyjnie, Maserati, póki istnieje, przypomina mi jedno, że piękno nie zawsze jest idealne, ale warte grzechu.
Kończymy, składamy Wam najlepsze życzenia z okazji nadchodzących świąt Bożego Narodzenia, a może Maserati pod choinkę, dlaczego nie?
Jak Maserati.
Ostatnie odcinki
-
Utrącone cła Trumpa, niebezpieczne megainwestyc...
23.02.2026 05:55
-
Polska dogoni Wielką Brytanię, sztuczna intelig...
20.02.2026 13:19
-
Jankesi w Zatoce - ropa na szczycie, Andrew zat...
20.02.2026 05:55
-
Formuła 1: Prędkość bez instrukcji. PB AUTOPORTRET
19.02.2026 12:51
-
Lagarde odchodzi, Bartosiak wchodzi, a CCC znik...
19.02.2026 05:55
-
Strach przed poborem, Tusk na GPW i nerwowa Wal...
18.02.2026 05:55
-
Najem czy kredyt - co lepsze dla singla? PB NIE...
17.02.2026 10:55
-
SAFE znów na tapecie, "nie" dla podatków na woj...
17.02.2026 05:55
-
Sprzedaż bez manipulacji. Czy „domykanie” właśn...
16.02.2026 14:33
-
AI w bankowości: rewolucja czy korekta? PB BRIEF
16.02.2026 05:55