Mentionsy
Iso: wielka historia małej marki. PB AUTOPORTRET
Zaczęło się od lodówek i mikrosamochodu z drzwiami z przodu. Potem przyszły eleganckie sportowe coupe z amerykańskimi silnikami, które mogły rywalizować z największymi ikonami motoryzacji. W tym odcinku opowiadamy historię Iso – włoskiej marki, która zaczynała od prostych pomysłów na mobilność, a skończyła jako producent jednych z najbardziej niezwykłych samochodów swojej epoki.
Szukaj w treści odcinka
Ktoś powie Iso, a ja... Marka nazywa się Iso i jeśli teraz mówicie, o Jezu, co to za marka, to powiem wam, że znacie na pewno jeden z jej projektów, ale nie znacie jej dlatego, że...
Znacie ISO, tylko dlatego, że znacie BMW, a mówię o modelu BMW Isetta.
Jak sama nazwa wskazuje i w tym momencie sobie pewnie piszcie, o matko, no przecież ta nazwa Isetta, no to jakby wiadomo, że jest od ISO, to jest małe ISO, stąd jest nazwa.
Nie byłoby Isetty, gdyby nie marka, o której dzisiaj opowiadamy, czyli ISO.
Iso Autoveicoli.
Iso Autoveicoli, jest za to.
IsoThermos, bo od tego zresztą się zaczęła cała firma.
A IsoThermos, jak się domyślacie, firma o takiej nazwie, co mogła produkować?
Nie, tylko IsoThermosy, czyli lodówki.
I to, że ta firma wzięła się od produkcji IsoThermosów zwanych lodówkami, a potem wzięła się za samochody.
Zmienił właściwie charaktery całej firmy i tutaj tak samo Iso również zmienił przemysłowiec, który kupił ją 4 lata po narodzinach, to znaczy tak jak w 1939 firma została założona.
Samochody lubił i... Firma oczywiście nazywała się IsoThermos i z czasem skrócono ją do prostego Iso.
Skrócono ją do Iso, a właściwie skrócono do Iso, a już w 48' wydłużono z powrotem do Iso Auto Veicoli, tak jak Marcin zauważył na początku, co wiązało się z tym, że marka Iso była jedną z tych, która podłączyła się pod trend, a właściwie nawet nie tyle trend rynkowy, co nazwałbym raczej głód narodowy,
Iso poszło drogą Piaggio, to znaczy na początku lat 50-tych skutery we Włoszech były pierwszym środkiem lokomocji, który motoryzował ten kraj i trzema największymi siłami była Vespa, czyli właśnie produkt Piaggio, była Lambretta, a trzecią było właśnie Iso, które to produkowało skutery i różnego typu motocykle.
Kojarzycie ją dlatego, że BMW się zainteresowało projektem Iso.
Odkupili po prostu licencję od Isost.
W sumie sprzedało 160 tysięcy egzemplarzy i śmiem twierdzić, tylko przez ten ruch BMW, dziś nie w ogóle opowiadamy o marce Iso.
Isetta rzeczywiście uratowała BMW i spowodowała, że pamiętamy o Panu Rivolcie i Marce Iso.
Iso nie musiała już tak bardzo opierać się na
Iso Lele, oczywiście.
To właśnie wcześniej, bo pierwszym był projekt, no się najbardziej po prostu zna jako Iso Revolta, tam był IR300 i 400.
To były samochody drogie, bo sobie odnalazłem cennik z roku 65 i na przykład taki ten model Iso IR400 kosztował 5060 funtów w Wielkiej Brytanii.
Więc to było 2,5 Jaguara E-Type taki Iso kosztował.
On, tak jak mówiłeś, nie osiągnął tymi samochodami wielkiego sukcesu komercyjnego, ale wizerunkowo na pewno się dobrze bawił, ponieważ ta marka przyciągała ciekawe postaci, między innymi John Lennon jeździł samochodem, no właśnie Iso, Iso Rivolta.
Często z Mateuszem słuchamy różnych opowiastek o samochodach, czytamy różne rzeczy o samochodach i rzeczywiście Iso się przewija stosunkowo rzadko.
Chevroleta to jest droga, którą poszło kilka marek, głównie z Wielkiej Brytanii, z tego kresu, ale także z Włoch, czy choćby, tak myślę, w ogóle najbliższa analogia w stosunku do marki Iso, to znaczy inna, nieznana marka, która tworzyła luksusowe GT z amerykańskim V8, to jest z kolei szwajcarska marka Monteverdi.
A z drugiej strony, jeśli chodzi o samo wyposażenie, to jest też to, co jakby nadawało warstwę z tym samochodem, to znaczy w momencie, kiedy na autostradach w Niemczech, ale także we Włoszech, nie było ograniczeń prędkości, to takie Iso napędzane tymi amerykańskimi V8 potrafiły pędzić bez mała z prędkościami rzędu prawie 300 km na godzinę, wtedy w latach 60-tych, 70-tych.
Iso zaczęło się stopniowo wycofywać z rynku samochodowego.
Po pierwsze musieli sprzedać, a po drugie dość szybko byli świadkami tego, że Iso Rivolta została zamknięta nieco ponad rok od momentu sprzedaży.
No i tak się skończyła historia marki Iso, tak naprawdę zanim no dobre się zaczęła.
Słuchajcie moi drodzy, szykowałem się do odcinka o Iso i wertowałem internet w poszukiwaniu różnych artykułów i na chwilę potkałem na artykuł niejakiego może wam znanego Mateusza Żuchowskiego o reaktywacji czy próbie reaktywacji marki Iso.
Iso Rewolta GTZ.
Ja myślę, że w tym sensie też historia zaczęła koło w ten sposób, że marka Iso zaczynała w lodówce i w tej lodówce właśnie kończy.
Za tydzień, za tydzień będzie odcinek prima plisowy.
Ostatnie odcinki
-
Trump wystrzelał połowę arsenału, więc Iran gra...
22.04.2026 04:52
-
Polacy gotowi do przeprowadzki? Nawet 40% rozwa...
21.04.2026 13:00
-
Nowy prezes Apple i rekrutacja na szefa Fed. PB...
21.04.2026 04:41
-
Tomasz Rożek: Jak władza i pieniądze psują nauk...
20.04.2026 12:57
-
Bułgaria, Iran i Trump: rynki, Solorz i syndrom...
20.04.2026 03:55
-
Nie ma paliwa do samolotów, Polska poza G-20, a...
17.04.2026 11:05
-
Wojna bliżej Europy? Paliwa pod presją i Polska...
17.04.2026 05:08
-
GTI: 50 lat legendy Volkswagena. PB AUTOPORTRET
16.04.2026 09:50
-
Walka o Fed przyspiesza. Trump stawia na Warsha...
16.04.2026 05:41
-
Dlaczego giełda bez debiutów się dusi? IPO od k...
15.04.2026 13:46