Mentionsy

Otulina o sztuce
Otulina o sztuce
01.11.2024 22:14

Pomona i Wertumnus | s03 e28

Zabieram Was do mojego gabinetu w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie jedną ze ścian zdobi bohater dzisiejszego odcinka. Wertumnus i Pomona Abrahama van Dijcka powstał około 1654 roku, kiedy malarz jeszcze pobierał nauki w amsterdamskim warsztacie Rembrandta. Dowiecie się: - jak wyglądała edukacja w pracowni mistrza - kim byli Wertumnus i Pomona - jak Van Dijck zbudował opowieść A o obrazie opowiadam też w podkaście Lente w https://open.spotify.com/episode/0KKfGjQkp14lgdR6pl1p2D?si=50d819f589c64754 z Julią Wollner. .... ❤️ Otulina o sztuce powstaje dzięki wsparciu Patronek i Patronów w serwisie Patronite. Bez Was tworzenie tego podcastu nie byłoby możliwe. Jeśli chcesz dołączyć do tego zacnego grona, zajrzyj tutaj: ⁠https://patronite.pl/otulina_o_sztuce⁠ ❤️⁠ 

Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie i przedstawienie autorki

Aleksandra Jniszeska-Cardona przedstawia się i opisuje temat podcastu.

2. Opowieść o obrazie Wertumnus i Pomona

Aleksandra opowiada o obrazie namalowanym przez Abrahama van Dijcka, opisując jego historię i znaczenie.

3. Analiza twórczości Abrahama van Dijcka

Aleksandra omawia twórczość Abrahama van Dijcka, jego pochodzenie i wpływ na sztukę portretową.

4. Zarys dziejów sztuki i wpływ Rembrandta

Aleksandra omawia dzieje sztuki i wpływ Rembrandta na twórczość Abrahama van Dijcka.

5. Analiza obrazu i jego kontekst historyczny

Aleksandra analizuje obraz Wertumnus i Pomona, omawiając jego strukturę i kontekst historyczny.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Wertumnus"

A obraz, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, to Wertumnus i Pomona.

Podzielone jest na pieśni i w tych pieśniach są rozmaite opowieści, a wśród nich jest historia Pomony i Wertumnusa, bo myślę, że tak należałoby ustawić ten tytuł.

Którzy raczej nie rokują niczego poważnego, ale pośród nich jest bóg urodzaju, bóg obfitych plonów, czyli Wertumnus.

Wertumnus miał taką sekretną moc, że potrafił zmieniać swoją postać, że potrafił przemieniać się w inne osoby.

I Wertumnus, najpierw chcąc zwrócić jej uwagę na siebie, przyjmuje postaci różnych młodzieńców, którzy wchodzą do tego jej sadu, którzy są parobkami, którzy pracują gdzieś właśnie w tym sadzie, coś wynoszą, ale też Ovidiusz wspomina o tym, że przyjmuje na przykład postać żołnierza.

Ona jest całkowicie ślepa na obecność tych młodych, pięknych mężczyzn, bo taką postać ten Wertumnus przyjmuje.

Oczywiście tutaj ta starsza kobieta postuluje za Wertumnusem, używając figury retorycznej, że zna go jak samego siebie.

A w drugą stronę, że to przecież dzięki jej działaniom rolnicy mają plony, które później układają na ołtarzu Wertumnusa.

Czyli Wertumnus pod postacią tej starej kobiety opowiada Pomonie o tym, że ich losy do siebie pasują, że ich zainteresowania do siebie pasują.

I wtedy też Wertumnus, jako ta starsza kobieta, sięga po historię mitologiczną.

I Wertumnus opowiada z kolei tą historię o księżniczce cypryjskiej, potomkini Teukrosa, który to był bohaterem walczącym w wojnie trojańskiej, który później przeniósł się na Cypr i tam założył miasto.

Opowieści o Pomonie i Wertumnusie była takim zabiegiem retorycznym, który z kolei miał zmiękczyć serce Pomony.

I tak też się stało, ponieważ kiedy Wertumnus porzucił postać tej starej kobiety, właśnie ukończywszy tą historię z antyku,

I tego Wertumnusa, który był albo właśnie już po przemianie w tego młodzieńca, albo jako taka stara kobieta, no ale tutaj ciężko zrozumieć też tą korelację w takim rzeczywistym wymiarze, to znaczy taka scena z nagą leżącą gdzieś w sadzie kobietą nie ma racji bytu w rzeczywistości.

I zapewne ta scena, którą oglądamy, to albo moment, w którym Wertumnus wylicza przymioty czy też podobieństwa między życiem swoim, jako tego boga obfitości, plonów, a życiem Pomony.

Całe szczęście historia Pomony i Wertumnusa skończyła się dużo, dużo lepiej i tak w przenośni powiem, że dzięki ich harmonijnemu związkowi my możemy jesienią cieszyć się obfitością różnych plonów, bo tak też poeta w metamorfozach umieszcza scenerię tego wydarzenia właśnie