Mentionsy

Orbita Literacka
Orbita Literacka
17.02.2026 08:44

"Wichrowe Wzgórza" z Arkadiuszem Kołodziejem

Jagoda Gawliczek rozmawia z Arkadiuszem Kołodziejem (IG ostatnie_slowo) o Wichrowych Wzgórzach: zarówno książce Emily Bronte, jak i filmie w reżyserii Emerald Fennell.


Jingiel: Botanica

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Heathcliff"

To się za bardzo nie udaje, ponieważ Heathcliff jest bardzo taką aspołeczną, gburowatą postacią.

Nadane jest mu imię Heathcliffa po dziecku, które zmarło gdzieś tam wcześniej.

I co jest ważne, dla mnie Heathcliff nie ma nazwiska.

I następuje jakieś takie zamieszanie właśnie miłosno-romantyczno jakieś tam między Caffey i Heathcliffem.

No ale w cyklu tak jakby, żebym nie opowiedziała całej książki bardzo dokładnie, w każdym razie Caffey finalnie wychodzi za dziecko Lintonów, za Edgara, a Heathcliff odjeżdża w siną dal.

To może dokończę w takim razie, że mija trochę czasu, Cathy jakby jest już żoną Edgara, Heathcliff wraca jako bogacz, jako po prostu w splendorze mężczyzna.

Tak, aczkolwiek ona bardzo szybko się wycofuje też z tego i myśli sobie, nie no, nie mogę wyjść za mąż za kogoś, kto owszem jest godzien absolutnie miłości, nie znam nikogo, kto nie pokochałby tego mężczyzny, ale jednak ta moja dusza jest jednym z duszą Heathcliffa i to tak jakby, to jest decyzja, którą powinnam podjąć, ale kiedy próbuję przybiec do Heathcliffa i mu to powiedzieć, to on już odjechał, bo już po prostu podsłuchał kawałek ich rozmowy i już go nie ma.

Aczkolwiek nie jest jednoznaczne, co dokładnie usłyszał Heathcliff w książce, a w filmie jest to bardzo dociśnięte, że konkretny wyrywek rozmowy, w którym ona mówi, upokorzyłoby mnie wzięcie ślubu z Heathcliffem, krojąc kropkę.

Całość to jest chyba 30 lat wcześniej, czy tam niecałe 30, więc to jest też jakby szmat czasu tak naprawdę od tego dzieciństwa, tego pierwszego momentu, kiedy pojawia się Heathcliff albo chłopiec bez imienia, którego nazywamy Heathcliffem, do tej kwestii ślubu i później kolejne lata, które mijają żałoby po osobie, która zmarła, którą wszyscy wiemy, kto zmarł, ale tutaj w audycji jeszcze nie padło.

Jaki kolor skóry ma Heathcliff?

Czyli nie powiesz mi, jak interpretujesz Heathcliffa w książce?

Nienawiść zarówno tego Heathcliffa do jego otoczenia, ponieważ jest po prostu

I tam już w tej pierwszej scenie widać mężczyznę z Heathcliffem, który wtedy jeszcze nie ma imienia Heathcliff, tylko jest po prostu bezimiennym chłopcem, który jest szarpany przez mężczyznę.

Ale no tak, tak jak mówisz, wydaje mi się, że to zapowiada też to, jak ta relacja Heathcliffa i Cassie będzie wyglądała, że ona będzie bardzo o przemocy też.

Tak, ale też to, że Heathcliff nie uczestniczy w tym widowisku jako osoba, która przyszła enjoyować, tylko przemyka się bokiem ze swoim opiekunem, po prostu ciągnięty dosłownie jak pies na łańcuchu.

Znaczy, to jest spójne z tym, jak ten film przedstawia te relacje i tych bohaterów, a nie do końca z tym, jak książka, bo w książce Heathcliff jest jednak tyranem.

Tym bardziej, że zauważ, że ta nawet część przemocowa o Heathcliffie jest wygładzona tym, że on jak już tam... Prosi o zgodę.

Heathcliff po prostu jako bohater jest wybielony dwukrotnie.

Że Heathcliff po prostu jako bohater jest dwukrotnie wybielony.

To też jest wybór, ale chodzi o to, że tak jakby na tamtym etapie, nawet w książce, Heathcliff wciąż nie jest aż tak demoniczny i to, że on bierze sobie za żonę siostrę męża Kathy, mam nadzieję, że osoby słuchające nadążają za imionami,

Co też jest uzasadnione w jakiś sposób trochę taką mechaniką rasistowską, na zasadzie, że dobra, ludzie będą cię atakowali za to, że wybieliłaś Heathcliffa, więc obsadzasz inne osoby z głównych bohaterów osobami o innym niż biały kolorze skóry.

Nelly w pewnym momencie pyta Cassie, czy kocha Edgara i ona mówi, że w zasadzie, czy go można w ogóle nie kochać, czyli on jest po prostu taką dobrą, ciepłą osobą, ale nie ma tam tego pociągu i chcę powiedzieć, że relacja Cassie i Heathcliffa w filmie jest przede wszystkim o pożądaniu i wydaje mi się, że oni

Ta relacja już jest... Znaczy, ten wątek BDSM jest najbardziej wyraźny w relacji już Heathcliffa i Isabelli.

Co jest bardzo zabawnym nawiązaniem do tego, że Heathcliff w książce wiesza jej psa.

Ale to, co było dla mnie dużym zaskoczeniem, to moment, kiedy Heathcliff zmusza Izabelę do pisania listów do Cathy i ona się śmieje z niego, że on nie umie pisać.

Mimo, że jest odcięta ta kwestia koloru skóry, to jednak Heathcliff nie ma nazwiska dalej.

I nie ma też brata Cathy, który jest obecny w powieści, czyli Hindleya chyba, który to właśnie głównie się znęcał nad Heathcliffem w trakcie jego dzieciństwa.

które są w książce obecnej, że to całkiem dobrze to obrazuje, pomimo tego, iż nie ma tej drugiej części, która bardziej stawia na właśnie tę zemstę Heathcliffa i może bardziej podkreśla to, jak ta relacja była niezdrowa, przemocowa, toksyczna i tworząca traumy.

Tak jakby ta miłość nigdy nie miała szansy urodzić się w takich czystych realiach, tylko od samego początku, w momencie, w którym Heathcliff jest przyniesiony kaw i to będzie twoje zwierzątko,

Heathcliff reprezentuje dla Caffey jakiś inny możliwy scenariusz.

I taki motyw takiego ptaka zamkniętego w klatce też jest bardzo obecny właśnie w książce i ten Heathcliff był rzeczywiście dla niej jakąś taką możliwością wyjścia z tego i uwolnienia się z tej klatki.

Ona zataiła przed nią to, że Heathcliff podsłuchał ich rozmowa na początku.

W każdym razie, że obsadzasz tę rolę w taki sposób, co już jest polityczne, kiedy Heathcliff jest biały i tak jakby to jest taka decyzja, która być może to równoważy.