Mentionsy
"Wichrowe Wzgórza" z Arkadiuszem Kołodziejem
Jagoda Gawliczek rozmawia z Arkadiuszem Kołodziejem (IG ostatnie_slowo) o Wichrowych Wzgórzach: zarówno książce Emily Bronte, jak i filmie w reżyserii Emerald Fennell.
Jingiel: Botanica
Szukaj w treści odcinka
Mamy Emily Brontë, autorkę.
To jest książka napisana właśnie przez jedną z sióstr Brontëj, która zostawiła po sobie tylko jedną powieść, właśnie Wichrowa Wzgórza.
Wniosek z tego jest chyba taki, że Brontë trochę wyprzedała swoje czasy i rzeczywiście stworzyła dzieło, do którego sięgamy dalej, do którego lubimy wracać, dlatego są kolejne ekranizacje, co jest na plus, bo sięgamy potem znowu po powieść, która jest bardzo dobra.
Mam wrażenie też, pamiętam, że czytając go, pomimo tych licznych wątków i perspektyw, to, że Brontë miała ogromną kontrolę nad opowiadaną przez siebie historią i to robi jakieś takie duże wrażenie na mnie też teraz, jak o tym myślę.
Czytałam też na stronie Muzeum Brontë o tym, na ile ona miała świadomość właśnie tych ruchów abolicjonistycznych,
Poza tym wątkiem rodzinnym i tym romantycznym, który jest obecny w powieści, to Brontë nakreśliła bardzo złożony obraz społeczeństwa XIX-wiecznego i zwróciła uwagę właśnie na te nierówności społeczne, jakieś takie napięcia właśnie na tle rasowym między innymi.
Teoretycznie jest, bo i to też czytałam właśnie w bardzo dużej ilości tekstów kultury i też na stronie Muzeum Brontë, że to może być na przykład chłopiec z Irlandii, która była ówcześnie również interpretowana jako POC, co jest też ciekawym jakimś take'iem.
Że oni szli do kina, chyba z myślą, że zobaczą film wyreżyserowany przez Brontë.
Dlatego jest ten cudzysłów, bo to nie jest wersja Emily Brontë, tylko to jest wersja Fennell.
Dla mnie wiesz co, ten cudzysłów pokazuje nie tylko, że to jest jej, tylko że to jest w ogóle jakaś taka trochę gra z tym, co zostało przedstawione przez Brontë.
Ogólnie tak, ale zwykle jednak ludzie idąc do kina na ekranizację, znaczy ja tak obserwuję teraz, ja akurat tak nie mam, ale czytam co ludzie mówią o tym filmie i ludzie po prostu mówią, że Brontë się przewraca w grobie, bo to nie jest tak jak ona napisała, nie jest tak jak ona chciała i oni po prostu są oburzeni i mówią, że... Ale to zawsze tak mówią.
Muzeum Brontë wrzuciło jakąś rolkę, w której pokazywało, o tutaj jest biureczko, przy którym Brontë potencjalnie pisała Wichrowe Wzgórza czy... Słuchała brat.
Chyba chodzi o to, że ani nie dostali tego dramatyzmu Brontë i tego obudowania całego społecznego i przedstawienia tej właśnie traumy generacyjnej, ani nie dostali właśnie pięćdziesięciu twarzy Greya.
No to Brontë nie popularyzowała tego, ale Fennell już trochę tak.
Może trochę tak, ale bardziej po prostu zrozumcie, że nie idziecie na Wichrowe Wzgórza Emily Brontë, tylko na Wichrowe Wzgórza Emerald Fennell.
Ostatnie odcinki
-
"Wichrowe Wzgórza" z Arkadiuszem Kołodziejem
17.02.2026 08:44
-
“...najostrzejszy kieł karawanków...” z Zofią ...
14.02.2026 07:23
-
Zapowiedzi Wydawnictwa Czarne z Magdą Jobko
07.02.2026 08:09
-
"Trzy dni, trzy noce" i Marcin Oskar Czarnik
31.01.2026 07:28
-
Solo o książkach (grudzień - styczeń)
26.01.2026 07:02
-
Anita Musioł o 2026 w Wydawnictwie Pauza
17.01.2026 06:30
-
"Od-tworzenie" z Grzegorzem Jankowiczem
10.01.2026 06:36
-
Podsumowanie roku 2025 z Balmas
03.01.2026 12:56
-
"Tajemna historia" z Arkadiuszem Kołodziejem
27.12.2025 07:24
-
O Elfriede Jelinek z Agnieszką Kowaluk
20.12.2025 07:40