Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
06.03.2026 15:49

Iran zaatakował Azerbejdżan i Turcję. Nieoczywiste relacje w regionie

W ostatnich dniach Iran zaatakował teren Azerbejdżanu i próbował uderzyć w Turcję. W tym materiale opowiadamy o nieoczywistych relacjach w regionie. Dlaczego w większości szyicki Azerbejdżan jest w złych relacjach z Iranem? Dlaczego muzułmański Azerbejdżan współpracuje z Izraelem? Jak Ankara i Baku mogą odpowiedzieć na działania Iranu? Na te i inne pytania odpowiadają Wojciech Górecki i Karol Wasilewski.



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Turcja"

Jeszcze wcześniej, bo 4 marca, Turcja poinformowała, że w jej kierunku z kolei zmierzał irański pocisk balistyczny.

Najbliższym sojusznikiem Azerbejdżanu jest Turcja.

Jak więc Turcja, która z kolei w serdecznych relacjach z Izraelem nie jest, spogląda na te relacje azerbejdżańsko-izraelskie?

Turcja, to o tym już rozmawialiśmy, jest tym państwem, które nie wzbrania się przed nazywaniem ludobójstwem tego, co Izrael robił w strefie gazy.

Teraz powinienem dodać, że pewnie trochę powinno nas to dziwić, biorąc pod uwagę to, że Turcja była też i nie można o tym zapominać państwem, które w ostatnich latach swoim dążeniem do stabilizacji tego regionu, no jednak łamało niekiedy prawo konfliktów zbrojnych, samoprzyczyniając się do jego destabilizacji.

To po pierwsze Turcja chce widzieć stabilny Bliski Wschód, na którym nie ma konfliktów, który jest zintegrowany gospodarczo, jest połączony różnymi sieciami drogowych czy kolejowych.

To znaczy Turcja szacuje to tak.

Natomiast tutaj powinienem dodać, że o ile przeszkadza to Turcji, to znaczy te silne stosunki azerbejdżańsko-izraelskie, o ile Turcja oczywiście sygnalizuje Azerbejdżanowi, że to jest problem, oczywiście za zamkniętymi drzwiami,

Tak jak wspominałem we wstępie 4 marca Turcja poinformowała, że w jej kierunku zmierzał irański pocisk balistyczny.

Ale były też takie pogłoski i tutaj nawiązuje do tego co powiedział Wojtek, że on leciał w kierunku infrastruktury związanej z aeropociągiem Baku, Tbilisi, Ceyhan, którym no właśnie i to jest kolejny ciekawy przykład tego jak ten Izrael w tym trójkącie Izrael, Azerbejdżan, Turcja jest niejednoznacznym elementem, ponieważ tym aeropociągiem jest transportowanych około 30% ogólnego importu ropy Izraela.

Turcja nie udostępniła swojego terytorium do ataków Iranu i to jest bardzo ciekawa rzecz, bo Turcja bardzo głośno o tym trąbiła.

To pokazuje, że Turcja robi wszystko, żeby dystansować się od tego konfliktu i nie dać Iranowi powodu.

Pro-reżimowi komentatorzy w Iranie też sugerowali, że Turcja powinna być celem ataków odwetowych Iranu, ponieważ jest częścią problemu.

I Turcja widziała tego typu komunikaty, z pewnością były odnotowane i stąd demaskacja tych wszystkich treści, żeby wysyłać konsekwentne sygnały do Iranu, że my nie jesteśmy zaangażowani w ten konflikt, które były poparte również taką szerszą retoryką tureckich decydentów.

Takie pogłoski, że to jest ten scenariusz, który Turcja myśli, że się spełnił.

I oczywiście Turcja ma poczucie i tego się bardzo obawia, że wraz z coraz silniejszą presją na Teheran tego typu akty mogą się powtarzać.

Po pierwsze dlatego, że ostatecznie Turcja ten pocisk udało się zestrzelić.

Druga sprawa była taka, że Turcja musi zarządzać odpowiedziami,

Więc wydaje mi się, że jeśli Turcja miałaby się na coś powołać, to tak jak wspominałem w ostatnim podcaście, byłby to artykuł czwarty i konsultacje.

Ale szereg treści, który pojawił się choćby w tureckich mediach społecznościowych, że w momencie zagrożenia to infrastruktura NATO przydała się do neutralizacji pocisku, a nie S-400, które Turcja kupiła od Rosji.

No zawęża z pewnością Turcji pole manewru, coś czego Turcja absolutnie nie lubi.

Przecież Turcja i Azerbejdżan mają traktat sojuszniczy.

W którymś momencie dojdzie do tego przesilenia, że będzie czas na rozmowę, że Stany Zjednoczone być może zorientują się w jaką, w cudzym słowie, przygodę wciąga ich Izrael, że będą chciały rozmawiać i wtedy Turcja mówi, my będziemy tym dobrym pośrednikiem.

I absolutnie zgadzam się z Wojtkiem, że Azerbejdżan czy Turcja, myślę, że tutaj te państwa są do siebie podobne, bardzo nie chciałyby mocno zaangażować się w konflikt.