Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
28.08.2025 13:15

124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!

Jak zapowiedzieli tak zrobili! Największa wystawa Hockney'a, to był mój powód, by wybrać się do Paryża, więc dzisiaj zabieram i Was! Zobaczymy czy BIGGER faktycznie jest BETTER? I opowiem Wam nie tylko o kilku smaczkach związanych z jego dziełami, ale i jego ulubionych mistrzach, ciekawostkach z życia prywatnego i dlaczego jego sztuka stworzona na IPAD'zie jest taka kontrowersyjna i nielubiana przez wielu?

Miłego słuchania, Marika Szwal.


POST PODCASTOWY na instagramie:

https://www.instagram.com/p/DN5y_SSiNKL/?img_index=1

INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: ⁠⁠⁠⁠https://www.szwalmarika.com⁠⁠⁠⁠



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "David Hockney"

Cześć, witam was w kolejnym niewinnym odcinku, ja nazywam się Marika Szwal i dzisiaj, moje drogi i moi drodzy, zabieram was na największą wystawę Davida Hockneya.

Davida Hockneya pewnie nie muszę Wam przedstawiać, skoro jesteście słuchaczami Niewinnej Sztuki.

W każdym razie, bo jak zwykle odpływam wtedy Grecję, David Hockney namalował tę scenę z fotografii.

Trochę zazdroszczę, nie ukrywam, bo ja sobie od razu wyobraziłam, w jakich podskokach szłabym na wykłady, jakby David Hockney miał mnie uczyć.

Hockney namalował je z premedytacją, ponieważ Celia wtedy była w ciąży, a na kolanach Clarka siedzi biały kot, w sumie to kotka Blanche, ale David zmienił jej imię, bo tytułowy Percy, który właśnie ma być tym kotem, w slangu brytyjskim oznacza męskiego bakłażana.

Ale tutaj jednak Was zaskoczę, przynajmniej część z Was, bo David Hockney na samym początku rysował na iPhone'ie, rozumiecie?

Tego jeszcze wtedy nie wiedziałam, a szkoda, bo przecież niedawno robiłam odcinek o stylówkach artystów, w którym też znalazł się David Hockney i ta ciekawostka by się przydała, a jest prawie tak samo fajna jak te żółte kroksy, które założył na spotkanie z królem.

David Hockney w każdej swojej marynarce, a domniemam, że ma ich więcej niż monena malową lilii wodnych, ma specjalną kieszeń na szkicownik.

I właśnie o tym wszystkim mówił David Hockney.

W każdym razie na końcu znajdowała się sala z wizualizacją, taka wiecie, wystawa imersyjna, ale na sterydach, na grubo i stworzona przez artystę, przez samego Davida Hockneya, a nie po prostu ożywione obrazy zmarłych twórców bez ich zgody.

I teraz już tak kończąc, no to jakbym podsumowała wystawę Davida Hockneya.