Mentionsy

Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka
01.08.2024 08:11

100. Tamara Łempicka: Ikona ART DECO i skandalu. Pakt z przyjemnością

Nie ma chyba bardziej skandalicznego życiorysu w świecie sztuki niż ten, który wykreowała Tamara Łempicka! Dzisiaj opowiem Wam o obfitej w niepoprawne ciekawostki biografii Artystki, która zapisała się na kartach historii. Wielkie ego, niesłychana sława, romanse z kobietami i mężczyznami. Przyjęcia, które organizowała w rozpustnym Paryżu do dzisiaj szokują ale i fascynują jak sama Tamara! Miłego słuchania, Marika Szwal.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Łępicka"

włosy z głowy, ale przyznam, że dla nas jest to nieistotne, naprawdę, bo dla nas istotny jest fakt, że Tamara Łępicka była królową art deco, która zaskakiwała na każdym kroku, no i wiedziała jakby jak zjednać sobie ludzi, którzy pomogli osiągnąć sukces w świecie sztuki.

Nie wiem, czy pamiętacie z poprzednich podcastów, zapewne były to podcasty o lafirydach numer jeden i numer dwa, bo opowiadałam Wam, że Łępicka zaproponowała seks konsulowi, który miał pomóc uwolnić Tadeusza z rąk bolszewików, ale ta historia jest dużo bardziej tragiczna niż mi się wydawało.

tak Łępicka konfabulowała jakby całe swoje życie, że niektórych szczegółów nigdy nie poznamy, ale ustalmy jedno, że tak po prostu jest i tyle.

Także Łępicka od zawsze na zawsze była bardzo charakterna i w sumie niezbyt przejmowała się chyba drugim człowiekiem.

Ale okej, nie będziemy się rozwodzić nad kolorem ścian, kiedy Łępicka zamieszkała w tak niezwykłym miejscu, bo to też nie jest takie ważne.

Ale jest jeszcze jeden cytat, który muszę Wam powiedzieć, bo Łępicka dodała tak.

Oczekiwano od niej, żeby zachowywała się tak skandalicznie jak mężczyźni, więc i Tamara była tego świadoma, zresztą uważam, że mało kto i mało który artysta potrafił w PR jak Łępicka, więc mężczyźni dostali to, czego chcieli.

Mimo, że Łępicka skrzętnie korzystała ze starych mistrzów, którzy ją fascynowali, tu mówię o tych szczególnie włoskich, to jednak wymyśliła swój akt na nowo.

I Łępicka jeździła żółtym Renault, więc nie miało to nic wspólnego z zielonym Bugatti.

Wspomnień mecenasów i innych artystów, że Tamara Łępicka miała pełno wystaw, pisali o niej dużo, intensywnie, ale nie tylko o niej, ale też o jej sztuce, że była przełomowa.

i wspaniała jak te klasyki, którymi zachwycała się zawsze Łępicka.