Mentionsy
Po co nam były zwierzęta? | Tomasz Helbik | Zwierzęta łódzkie
Czy wiecie, czym łódzcy fabrykanci chwalili się 100 lat temu zamiast drogich samochodów? I dlaczego koty rzadko gościły na salonowych kanapach?
Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Tomaszem Helbikiem, muzealnikiem i pasjonatem historii Łodzi z Muzeum Herbsta!
W nowym odcinku podcastu rozmawiamy o:
Menażeriach i Zwierzyńcach: Jakie egzotyczne (i nie tylko) zwierzęta trzymali Scheiblerowie i inni przemysłowcy, by podnieść swój status społeczny?
Psi Arystokratach: Od buldożków francuskich u Herbstów po psy myśliwskie – jakie rasy towarzyszyły elicie Łodzi i dlaczego?
Zwierzętach Użytkowych: Kury, króliki, gołębie... Dlaczego niższe warstwy społeczne trzymały te zwierzęta na podwórkach i jaką rolę pełniły w miejskim krajobrazie?
Pionierach Opieki: Kto założył pierwsze w Łodzi Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i dlaczego w ogóle powstała potrzeba tworzenia azylów?
Z tego podcastu dowiecie się jak w Łodzi zmieniało się postrzeganie zwierząt – od "rzeczy" do "towarzyszy życia".
Zapraszam do słuchania, Marta Pokorska-Jurek
Projekt "Zwierzęta łódzkie" realizowany jest dzięki środkom otrzymanym w ramach stypendium artystycznego Miasta Łodzi.
Więcej na www.formyprzekazu.art
fot. Jarosław Popczyk (to z panem Tomaszem)
fot. Wacław Łukaszewicz (to z pieskiem, dzięki uprzejmości miastograf.pl)
Szukaj w treści odcinka
Okazało się, że pan Tomasz Helbik jeszcze ma w zanadrzu jedną, przynajmniej jedną ciekawostkę na temat zwierząt, która jest związana także ze szpitalem.
Ale mniej oczywistym faktem jest, że również jakby część tego ogromnego Imperium Scheiblerowskiego, jaką stanowił Szpital Anny Marii dla Dzieci, czyli dzisiejszy Ośrodek Pediatryczny im.
Przy okazji tegorocznego jubileuszu 120-lecia istnienia szpitala, dawnego szpitala Anny Marii dla Dzieci, dotarłem do informacji również zdjęć archiwalnych, na których widoczne są z zewnątrz i wewnątrz pomieszczenia gospodarcze służące do utrzymywania zwierząt, czyli chlew i hodowla świn, i kurnik i hodowla kur.
Zapewne częściowo na własne potrzeby, ale także jak się okazuje na sprzedaż, ponieważ w bardzo precyzyjnych rocznych sprawozdaniach z działalności Szpitala Anny Marii dla Dzieci wśród dochodów szpitala odnajdziemy rubrykę sprzedaż świn.
Czyli te świnie także były hodowane po to, żeby zasilić kasę szpitalną.
Wykładu dla uczestników konferencji i medycznej gości szpitala Korczaka.
Też się spotkałem właśnie z dużym zdziwieniem i takim zaskoczeniem, że na terenie ośrodka medycznego szpitala istniała część gospodarcza służąca hodowli trzody chlewnej i drobiu.
Dzisiaj już w szpitalu nikt nie hoduje świnia, ani kur.
Ostatnie odcinki
-
Kryminalna historia i pierwszy pies w śledztwi...
28.01.2026 08:27
-
121 szczeniaków pod jednym dachem! | Kamila Bas...
21.01.2026 06:57
-
W Łodzi są niebieskie żaby | Jarosław Brodecki ...
14.01.2026 07:38
-
Historie z Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierz...
06.01.2026 11:16
-
Na tropie olbrzyma. Co się stało z sumem Franki...
31.12.2025 11:42
-
Szkielety i duchy. Muzeum Przyrodnicze UŁ | dr ...
23.12.2025 09:56
-
Dlaczego słonie w Łódzkim Zoo mają problemy z z...
17.12.2025 20:23
-
Po co nam były zwierzęta? | Tomasz Helbik | Zwi...
11.12.2025 09:28
-
O pierwszej lecznicy weterynaryjnej w Polsce | ...
04.12.2025 05:11
-
Te, co fruwają i pływają | dr hab. Tomasz Jani...
27.11.2025 05:00