Mentionsy
Komunikacja i PR w 2026 roku – strategia albo kryzys | Katarzyna Dworzyńska
Dlaczego PR nie powinien być już kojarzony wyłącznie z obsługą mediów i wysyłką materiałów prasowych? Jak mądrze wykorzystywać w komunikacji sztuczną inteligencję? Jak strategicznie przygotowywać się na kryzysy wizerunkowe? I dlaczego PR staje się realnym aktywem biznesowym? Odpowiedzi m.in. na te pytania w nowym odcinku „Marketer+ Podcast” udziela Katarzyna Dworzyńska, założycielka i CEO agencji PR Calling.
Gościni: Katarzyna Dworzyńska
Founderka i CEO agencji public relations PR Calling, która współpracuje z markami technologicznymi, budując ich ekspercki wizerunek w branży. Twórczyni Nagrywek – firmy oferującej usługi tworzenia wideo w synergii z PR. Co-host PR Talking – kanału na YouTubie poświęconemu nowoczesnej komunikacji. W ciągu ostatnich 10 lat wraz z zespołem odpowiadała za wizerunek takich marek jak: Allegro, PayU, iTaxi, Audioteka, Mindshare, PayPo, PayTel, Billennium czy Morizon. Członkini PSPR. Mentorka w programach akceleracyjnych dla rozwijających się firm technologicznych. Swoją wiedzą chętnie dzieli się na LinkedInie, w magazynach branżowych, a także w trakcie prelekcji czy szkoleń. Absolwentka Akademii Leona Koźmińskiego, gdzie ukończyła zarządzanie i marketing, a także Wydziału Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.
Z tego odcinka dowiesz się m.in.:
dlaczego PR w 2026 roku coraz częściej trafia do stołu zarządów, jak w praktyce budować „tarczę reputacyjną”: monitoring, procedury, role w firmie i szybkie reagowanie, czemu wiele firm wciąż działa dopiero „po fakcie” i jakie są typowe złudzenia typu: „mnie to nie dotyczy”, jak AI realnie pomaga w pracy PR-owca i gdzie zaczyna się ryzyko tworzenia generycznych treści, co oznacza „reputacja i cel, ale bez naiwności”: mniej deklaracji, więcej egzekucji i weryfikowalnych działań,dlaczego PR, marketing i sprzedaż powinny działać jak system naczyń połączonych, jakie błędy nadal popełniają marki: brak strategii, krótkoterminowe oczekiwania, niedoinwestowanie kompetencji, silosy i złe KPI,dlaczego warto mierzyć PR przez wpływ i zmianę zachowań, zamiast przez liczbę publikacji czy AVE.Szukaj w treści odcinka
Jesteśmy firmą, w której są inwestorzy i ci inwestorzy nagle zaczynają się zadawać pytania, czy ja dobrze zrobiłem, że ja zainwestowałem.
Wiesz, też nie życzę, ale może będzie miał jakąś sytuację, gdzie stwierdzi, że jednak ten PR jest potrzebny i kurczę, szkoda, że wcześniej się nim nie zainteresowałem.
Ja wiem, że większość tutaj osób w agencji, które korzystają z AI, to pewnie wspiera się w tworzeniu treści.
Druga kwestia, wszelkie analizy sentymentów, czyli ja mogę w tym momencie pokazać, wskazać AI-owi różnego rodzaju materiały, różnego rodzaju artykuły, różnego rodzaju komentarze i sprawdzić, jaki jest sentyment danych wypowiedzi, czy on jest pozytywny, czy on jest neutralny, czy on jest negatywny.
W sprytny i szybki sposób zaimplementować strategię komunikacji i od razu wiedzieć, jaki shift powinnam zrobić, żeby wykorzystać to, co moi odbiorcy mi wskazali.
Więc można oczywiście zderzyć się, można pomyśleć o tym, jakiego rodzaju wątki można gdzieś zaakcentować albo w jaki sposób zaplanować reciting treści, które też dzięki korzystaniu z AI jest przyspieszone.
Na przykład komunikacja firmy albo personal branding, gdzie jednak używanie AI jest trochę ryzykowne.
Nie ma nic złego w tym, że jeżeli ja się dzisiaj będę wspierała AI-em w budowaniu marki osobistej, ale znowu, nie mogę robić tak, żeby ten AI mnie zastępował.
Mówiąc też kolokwialnie, wypluje mi ten AI, to jest już taka, wiesz, że to jest taka prawda ostateczna i ja mogę teraz to wrzucić we wszystkie kanały komunikacji i być zadowolona, że coś zostało, jakaś robota została wykonana.
No nie ma nic złego w korzystaniu z tego AI i tworzeniu nawet treści.
Ale jeżeli ja myślę, że AI zrobi dla mnie całą robotę, a ja po prostu będę tutaj spijać śmietankę na koniec, no to pytanie o tę autentyczność i tą taką szczerość ze swoimi odbiorcami.
Ty piszesz w tym komentarzu dla naszego Trendbooka, że wracamy do reputacji i celu, ale bez naiwności.
Co ten powrót ma oznaczać właśnie bez naiwności?
Będzie, nie wiem, wspierane, dajmy na to, tym AI-em, bo coś tam.
No nie wiem, jeżeli to nie będzie taka marka top of mind, jakaś super rozpoznawalna z liderami, którzy już mają zbudowaną taką dużą świadomość, to ja myślę, że to tak co do zasady nikogo nie zainteresuje, że jakiś tam produkt, jakaś tam marka coś tam dodała.
Właściwie wydaje się, że w dzisiejszych czasach, kiedy sztuczna inteligencja chociażby potrafi tak wiele za nas zrobić, to nie juniorzy są potrzebni, tylko właśnie seniorzy, osoby z doświadczeniem, które będą tę sztuczną inteligencję nadzorować i swoimi kompetencjami, tym co wiedzą, czego się nauczyli, potrafili powiedzieć, no tu jest błąd, tu trzeba coś skorygować, bo taka młoda, powiedzmy niedoświadczona, naiwna jeszcze osoba może polecieć.
Jeżeli ktoś przychodzi i wiesz, i żąda, hej, no to teraz przekonaj mnie, dlaczego ja powinienem w to zainwestować, ale z taką butą i na zasadzie i tak wiem, że nic z tego nie będzie, to też nie ma sensu, więc... Myślę, że kryzys, kiedy się już pojawi, to będzie najbardziej przekonującym argumentem.
Tak, zdecydowanie, no właśnie wiele rzeczy wymaga czasu i rzeczywiście może się tak trafić, że po jednym, nie wiem, po jednej publikacji w dobrym medium zainteresuje się naszą firmą inwestor.
Często my jako PR-owcy też mamy takie cele i mamy takie działania, które właśnie, których efektem jest zainteresowanie rynku i inwestorów, tak, daną firmą, daną organizacją.
Co cię zmotywowało, żeby do mnie tutaj, wiesz, zadzwonić czy wysłać maila?
Czy on powinien komunikować, że ma kryzys ze startupem, w które zainwestował?
Czy on powinien się włączać na live w kanale Zero w momencie, kiedy zainwestował w firmę?
Nawet wczoraj miałam taką dyskusję ze swoim mężem, który mi opowiadał o jakimś nowym rozwiązaniu właśnie bazującym na AI, które już teraz jest w kontekście pracy programistów.
Natomiast w kontekście PR-u uważam, że AI nie zastąpi PR-owca.
Absolutnie AI nie zniszczy tego PR-u, wręcz przeciwnie, ten AI sprawi, że ta komunikacja, ta autentyczność, ta transparentność, to mówienie rzeczywiście własnym głosem będzie na wagę złota.
Więc myślę, że nie będzie to oznaczane, a wręcz przeciwnie, rzeczy, które nie będą generowane przez AI będą oznaczane jako Human Touch albo Human Made albo cokolwiek innego.
Natomiast też się zastanawiam, czy właśnie nie wskazywać to, że na przykład treści, które ja tworzę, to są moje treści, że to nie jest AI-supported content, tylko po prostu jest dworzyńska supported content.
Ostatnie odcinki
-
Jak wygrać w e-commerce? Produkt, marka i społe...
19.02.2026 08:47
-
Category vision w praktyce, czyli strategia wzr...
12.02.2026 09:02
-
Skuteczny event marketing 2026 – trendy, wyzwan...
05.02.2026 09:03
-
Jak wymyślić dobrą nazwę marki lub produktu? Na...
29.01.2026 07:40
-
Komunikacja i PR w 2026 roku – strategia albo k...
22.01.2026 08:57
-
Najważniejsze trendy marketingowe na 2026 rok |...
15.01.2026 08:48
-
Nadchodzi era agentów AI. Jak zyskać przewagę w...
08.01.2026 08:26
-
Beata Borucka (Mądra Babcia): Czas obalić marke...
18.12.2025 09:14
-
Emocje, AI i tastemakerzy. Jak budować marki w ...
04.12.2025 08:05
-
Agencja marketingowa – partner czy problem? Jak...
20.11.2025 08:49