Mentionsy

Mam parę uwag
Mam parę uwag
05.03.2026 08:42

Odcinek 133: "Wartość sentymentalna"

W sto trzydziestym trzecim odcinku podcastu "Mam parę uwag" rozmawiamy o filmie "Wartość sentymentalna" (2025, reż. Joachim Trier). Jak wypada "Wartość sentymentalna" na tle poprzednich filmów Joachima Triera, zwłaszcza "Najgorszego człowieka na świecie"? Co łączy ten film z Ingmarem Bergmanem, a co z... "Supermanem"? W jaki sposób Trier opowiada o dziedziczeniu traum i szukaniu języka do ich przepracowania? Jak wiele dodają tu aktorzy: Renate Reinsve, Stellan Skarsgård, Inga Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning? Rozmawiają Jakub Popielecki i – gościnnie – Maciej Satora.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "Joachima Trier'a"

Tak, to w ogóle jest dobre antidotum na niektóre filmy, zwłaszcza jeżeli to są takie filmy jak Wartość sentymentalna, w której wydaje mi się, że da się trochę pogrzebać, że może drugi seans zwraca uwagę na trochę inne rzeczy, że przy pierwszym seansie już nauczeni kinami Joachima Trier'a może za bardzo przywiązujemy uwagę do konkretnych słów, które w tym filmie padają, a okazuje się, że w tym filmie są rzeczy,

Tu Uma Szyszliński, tu Umi Buchwald, tu Joachima Trier'a.

Bo to jest też ciekawe w kontekście poprzedniego filmu Joachima Trier'a, bo jak mówimy o tym dziedzictwie i wcześniej mówiliśmy o tych falach, to jest trochę podobny wątek, w tym sensie, że spodziewamy się już czegoś po reżyserze.

No i to jest taki moment, w którym zaczynamy nagle czytać tę postać trochę przez kontekst Joachima Trier'a i różnych skojarzeń rodzi się coraz więcej.

Zastanawiam się, na ile ten element ludzki jest bezpośrednim wynikiem tego, jak osobistym projektem jest wartość sentymentalna dla samego Joachima Trier'a.

Otwierający monolog, o którym wspomnieliśmy, który jest pisany, to wypracowanie, które pisze Nora Borg, jest czytane przez aktorkę, która regularnie współpracowała z dziadkiem Joachima Trier'a, który również był reżyserem.

To jest tym ciekawsze, że wydaje mi się, że jeżeli tę dekadę jakoś reprezentowałoby podejście Joachima Trier'a, no to te poprzednie reprezentowałoby podejście innego Trier'a, czyli Larsa von Trier'a, który jest dokładnie uosobieniem tego, o czym mówisz.

I nie wiem, czy to jest kwestia mnie, czy to jest kwestia jej, czy to jest kwestia Joachima Trier'a, czy to jest kwestia tego, jak zmienił się świat.

Tak, totalnie tak umam i fantastycznie w ogóle obserwuje się tę drogę Joachima Trier'a do zdania sobie z tego sprawę.

Można myśleć o całym kinie Joachima Trier'a, stworzonym bardzo często właśnie z takich retrospektywnych fragmentów, w którym bardzo drobne sceny, ujęcie tego, jak zajączki światła zachowują się na ścianie, albo jak rodzice trzaskają drzwiami, jakieś takie drobne...