Mentionsy

Mało czasu na kulturę
Mało czasu na kulturę
23.08.2025 07:28

Sobór Nicejski I czyli... 1700 lat nieporozumień

Czy to prawda, że rzymski cesarz Konstantyn był chrześcijaninem a Chrystus został uznany za Boga większością głosów? Jakie znaczenie miał Sobór Nicejski I dla chrześcijan - i dla cywilizacji chrześcijańskiej? I po co w ogóle go zwoływano? Zapraszam do posłuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Konstantyn"

Niedawno zdarzyła się właśnie taka okazja, ponieważ równo 1700 lat temu, pomiędzy 16 a 25 lipca 325 roku odbył się pod patronatem cesarza rzymskiego Konstantyna I Sobór Powszechny, inaczej mówiąc pierwsze zgromadzenie biskupów chrześcijańskich, które według zgodnych opinii późniejszych historyków stało się fundamentem cywilizacji zachodniej.

Nie był to zresztą jedyny spór, ujednolicenie zasad religii, jak wspominałem, rodziło się w bólach, ale tym razem echa kontrowersji dotarły aż do cesarza rzymskiego Konstantyna.

edyktu tolerancyjnego wydanego przez tegoż cesarza Konstantyna w Mediolanie w roku 313.

Otóż jako cesarz rzymski Konstantyn czuł się odpowiedzialny za harmonię pomiędzy wyznawcami religii zaakceptowanych przez państwo, a ponieważ chrześcijaństwo osiągnęło już naprawdę spore znaczenie, należało włączyć je w funkcjonowanie całego rzymskiego imperium.

Przecież według większości klasycznych czy starszych opracowań historycznych Konstantyn, jakoby pierwszy chrześcijański władca, zwołał sobór w celu zjednoczenia chrześcijan, którym zagrażała schizma ariańska.

Taki domysł wynikał z jednej strony z lektury listu cesarza Konstantyna napisanego rok przed soborem, przytoczonego w pismach Eusebiusza z Cezarei, takiego palestyńskiego biskupa, który w obradach był znaczącą postacią.

z drugiej z treścią żywotu Konstantyna, autorstwa tegoż Eusebiusza.

Konstantyn po prostu potrzebował mieć skodyfikowane i jednolite zasady wiary chrześcijańskiej, w pewnym sensie z przyczyn biurokratycznych, bo przecież jeżeli chrześcijański Bóg miał być włączony do rzymskiego panteonu bóstw państwowych, dobrze było wiedzieć, jak go czcić, jak go nie obrazić i w jaki sposób odróżnić jego wyznawcę od wyznawcy innego Boga.

Plan Konstantyna zakładał dwa cele.

Konstantyn nie aspirował do bycia chrześcijaninem, wyznawał kult Solis Invicti, czyli niezwyciężonego słońca.

Mało kto pamięta, że to właśnie na jego cześć Konstantyn ustanowił niedzielę świętą obowiązującą w Cesarstwie Rzymskim.

Skądinąd, wracając do Konstantyna, po dziś dzień toczą się spory, czy rzeczywiście na łożu śmierci przyjął chrześcijaństwo, czy też nie.

Jak wspomniałem, w gruncie rzeczy na ustalenie credo nastawał najprawdopodobniej sam Konstantyn.

Natomiast nie zawierało doprecyzowania działania Ducha Świętego, które zjawiło się w kredo nicejsko-konstantynopolitańskim po Soborze w Konstantynopolu w roku 381, gdzie mowa o Duchu Świętym, Panu i o Żywicielu, który od Ojca pochodzi.

Chrześcijanie powiedzą, że Konstantyn zwołał Sobór przeciw arianom i żeby sformułowano wyznanie wiary.

Sobór ustalił to, na czym Konstantynowi zależało chyba najbardziej, jedną konkretną datę obchodzenia Wielkanocy, wspólną dla wszystkich chrześcijan.

Z punktu widzenia Konstantyna było to równie ważne jak wspólne wyznanie wiary, dopisanie tych zasad wiary i jednolitej daty corocznego święta zamykało administracyjne potrzeby cesarza.

Subur trwał, jako się rzekło, dziesięć dni i zakończył się w pierwszym dniu roku jubileuszowego panowania cesarza Konstantyna, czyli w dwudziestym roku jego panowania.

Tak przynajmniej wynika z żywotu Konstantyna, autorstwa uczestnika obra Teuzybiusza z Cezarei, którym przytacza on w całości ten list.

Co ciekawe, cytuję również fragment innego, który jakoby Konstantyn miał wystosować do kościoła w Aleksandrii i w którym kładzie on nacisk na wspólne wyznanie wiary i potępienie heretyków.

Ze względu na niespójność obu listów ostatnio coraz częściej uważa się, że przynajmniej ten drugi jest autorstwa samego Eusebiusza, który zgodnie z ówczesną praktyką napisał to, co według niego winien przekazać Konstantyn lub co bardziej prawdopodobne sparafrazował list w zgodzie z chrześcijańską doktryną, ze szczególnym uwzględnieniem własnych sympatii i antypatii.

Sobór Nicejski I i Sobór Nicejsko-Konstantynopolitański stały się punktami startu, fundamentem spójnej chrześcijańskiej doktryny.