Mentionsy

MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
28.03.2026 09:30

Benin - kolebka voodoo. Kamerun i jego leśni mieszkańcy

Kult voodoo kojarzy się głównie z Karaibami i Hollywood, ale jego kolebką jest Afryka Zachodnia. Do Nowego Świata dotarł wraz z wywiezionymi Afrykańczykami. Naszym celem był Benin, który jest  jedynym krajem na świecie oficjalnie uznającym voodoo jako religię państwową, gdzie religia ta praktykowana jest do dziś w swojej autentycznej formie. Uczestniczyliśmy w uroczystościach największego święta voodoo, które corocznie odbywa się w Quidah. To właśnie tutaj niewolnicy żegnali Afrykę maszerując słynną Drogą Niewolników. Zajrzeliśmy do Świątyni Pytonów i Świętego Lasu. Byliśmy w pływającej wiosce Ganvie na jeziorze Nokoue i w majestatycznych pałacach królów Dahomeju w Abomey. W drugiej części programu wyruszyliśmy do Kamerunu w środkowej Afryce, próbując poznać styl życia i zwyczaje małych ludzi wielkiego lasu, koczowniczego plemienia Baka. Gościem Jerzego Jopa była Anita Pogorzelska, laureatka nagrody Wiecznie Młodzi przyznawanej podróżnikom  przez kapitułę Kolosów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "FA"

Fascynują panią plemiona żyjące zgodnie z tradycjami przodków, z dala od naszej cywilizacji, prawda?

Przy czym faktycznie to Benin był kolebką voodoo.

No i żeby się nie wiem co działo, nie przychodzę, bo taka była wyrocznia FA.

Wyrocznia kapłana bądź kapłanki voodoo nazywa się FA.

Na samym początku kapłani voodoo musieli właśnie wydać wyrocznie fa, która miała powiedzieć, czy ten festiwal się może odbyć, czy nie.

Co ciekawe, ojcowie salezjani wybudowali ten kościół oczywiście uzyskując zgodę wyroczni fa.

No proszę, to tu ja czerpię z Pana wiedzy, bo o tym nie wiedziałam, ale faktycznie, no coś w tym jest.

Być może dlatego czasami potrzebny jest ten bimber, bo może mniej odporni dosyć szybko mają trochę w czubie i łatwiej jest uwierzyć w taką wyrocznie fa.

Można tam oczywiście pojechać, ale tam właśnie na terenie Kamerunu, przy granicy z tymi państwami, tam się trochę niefajnie dzieje.

A Bantu to są naprawdę rośli, ptacy potężni, faceci, potężne kobiety.

No tak, że bywało naprawdę mało fajnie.

To jest w ogóle tak, że na południu już od tej Okadumy, bardziej jeszcze w kierunku Parku Narodowego Dziia, to mniewa w ogóle asfaltu.

Ale właśnie tam w tej wiosce, u tego szefa wioski, który nie pije, trafiliśmy zupełnie przez przypadek na obrząd voodoo.