Mentionsy

Kwestia sporna w Jedynce
Kwestia sporna w Jedynce
24.04.2026 20:00

Plany Lewicy na odzyskanie władzy w Polsce

Lewica w Polsce od lat tkwi na marginesie polityki - ale czy to stan trwały? W tym odcinku analizujemy, dlaczego mimo przesunięcia Donalda Tuska w prawo, Lewica nie potrafi przejąć inicjatywy. Kim naprawdę jest Adrian Zandberg i czy grozi mu polityczna nisza na wzór Janusza Korwin-Mikkego? Sprawdzamy rolę Włodzimierza Czarzastego w utrzymaniu struktur Lewicy oraz zadajemy pytanie: dlaczego młode Polki deklarują poglądy lewicowe, ale nie przekłada się to na głosy?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Zandberg"

To jest takie zdanie, które bardzo często z różnych, z różnych stron można było słyszeć o Adrianie Zandbergu.

To jak bardzo jest racjonalne, no to pokazały też trochę wybory prezydenckie, kiedy Adrianowi Zandbergowi udało się zdobyć dosyć dobry wynik.

Bo pamiętam, jak rozmawiałam z Adrianem Zandbergiem w kampanii,

Może jeszcze tylko ten wątek, bo zaczęłam od tego, co powiedział wtedy Adrian Zandberg.

Więc jeżeli ta średnia sondażowa będzie w okolicach 3,5 to myślę, że Razem na pewno samo wystartuje, zwłaszcza, że tam jak gdyby po względnym sukcesie Adriana Zandberga cały czas, no to buzuje jeszcze w głowach.

No, ale rozumiem, że Zandberg

Żeby z kogoś takiego zrobić wyborcę, który się zgadza ekonomicznie z Zandbergiem, to nie jest niemożliwe, ale to niekoniecznie da się zrobić w perspektywie jednej kampanii wyborczej.

No i to, że Czarzastemu się to udało wszystko złowić, udało się zrobić bardzo dobrą kampanię z tą opowieścią o trzech pokoleniach lewicy, które mieli reprezentować odpowiednio Czarzasty, Biedroń i Zandberg i wrócić do Sejmu po tym, kiedy Nowa Lewica, gdy Lewica z tego Sejmu wyparła, no to jest jego bez wątpienia wielki sukces.

Słuchajcie, chciałem teraz porozmawiać o trochę wielkim nieobecnym polskiej polityki, mianowicie o Adrianie Zandbergu, który, jak rozumiem, zapadł teraz w zimowy sen, bo do kampanii jeszcze dużo czasu.

Dominiko, czy możesz mi opowiedzieć, jak ty widzisz Adriana Zandberga, który z jednej strony wydawał się momentami mieć potencjał, jak odpowiadał tam bodajże chyba Morawieckiemu w parlamencie, świetne przemówienie, no już nie mówię o tym, jak

Co jest nie tak, że ten Zandberg nie jest, już nie mówię, że drugim Tuskiem czy Kaczyńskim, ale choćby, że nie ma takiej pozycji jak ma Mencen czy Bosak, bo powiedzmy sobie szczerze, kiedy oni startowali, to te ich partie też nie miały 15 czy 20% poparcia.

To jest takie zdanie, które bardzo często z różnych, z różnych stron można było słyszeć o Adrianie Zandbergu.

No zasadniczo i Zandberg i Biejat zrobili, no trochę jednak będę ich razem porównywać, że tam się rozszczelniła ta scena przez to,

Druga kwestia jest taka, że wydaje mi się, że Adrian Zandberg jest największym zasobem partii Razem.

Okej, jakby trzeba kolektywnie tak wszystko prawidłownie zorganizować w partii, więc do mediów nie pchamy cały czas Adriana Zandberga, tylko raz pójdzie ktoś, raz ktoś inny, że on jakoś tak cały czas musiał oddawać pola, zamiast przyjąć taką rolę, którą powinien był naturalnie objąć.

Słuchajcie, dobrze o tym wiem, że nie można się całe życie dobrze zapowiadać, więc Jakub Majmurek, powiedz, na co się ten Zandberg zapowiada i dlaczego, skoro miał być tak dobrze, to nie jest aż tak dobrze?

Adrian Zandberg, on jest, wydaje mi się, jednym z najbardziej inteligenckich polityków z tego pokolenia i on gdzieś tam był osobą, która była formowana jako bardzo młody człowiek przez bliskie relacje z Jackiem Kuroniem.

To jedyną w zasadzie poza Zandbergiem jakoś taką medialnie sprawną osobą jest Maciej Konieczny.

Zandberg ma też ten problem, że jest postrzegany jako polityk, z którym się jest bardzo trudno porozumieć, który nie potrafi być pragmatyczny.

Jakąś radykalną zmianę, no bo Zandberg obiecuje te rzeczy od 10 lat.

On w 2015 roku był taką rewelacją w tej debacie, którą rzeczywiście wygrał, startując z najsłabszej pozycji, no bo był kimś świeżym, był kimś nowym, był kimś, kto daje nadzieję na jakąś radykalną odnowę sceny politycznej, tylko że Zandberg jest już obecny na tej scenie politycznej od 11 lat, jest już w Sejmie drugą kadencję, więc ten efekt nowości będzie się coraz bardziej zużywał i ludzie będą, jego wyborcy,

No i nie wykluczam, że ostatecznie Adrian Zandberg okaże się jakimś takim Januszem Korwin-Mikkem lewej strony i będzie musiał dopiero czekać na swojego Mencena, by jego... Och, Korwin już się czeka, żeby się tak dostać.