Mentionsy

Kwestia sporna w Jedynce
Kwestia sporna w Jedynce
24.04.2026 20:00

Plany Lewicy na odzyskanie władzy w Polsce

Lewica w Polsce od lat tkwi na marginesie polityki - ale czy to stan trwały? W tym odcinku analizujemy, dlaczego mimo przesunięcia Donalda Tuska w prawo, Lewica nie potrafi przejąć inicjatywy. Kim naprawdę jest Adrian Zandberg i czy grozi mu polityczna nisza na wzór Janusza Korwin-Mikkego? Sprawdzamy rolę Włodzimierza Czarzastego w utrzymaniu struktur Lewicy oraz zadajemy pytanie: dlaczego młode Polki deklarują poglądy lewicowe, ale nie przekłada się to na głosy?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Tusk"

Tusk obiecywał związki partnerskie, z tego co pamiętam, chyba po raz pierwszy w okolicach 2010 roku.

Ale z drugiej strony, chociaż jest tak dobrze, to dlaczego nie mogłoby być lepiej, bo ten taki dryf, czy nawet nie dryf, tylko taki jasny kierunek Tuska, rządów, taką prawą stronę, takie trochę ściganie się z Konfederacją o taką wrażliwość prawicową, wydawałoby się, że tworzy bardzo dużo miejsca dla Lewicy, która mogłaby zagospodarować część tych postulatów, które nie są spełniane przez ten rząd.

Czyli nie zdyskontowali takiego bycia w opozycji do rządu Donalda Tuska, który rozczarował bardzo dużą część elektoratu takiego no powiedzmy liberalnego, ogólnie to ujmując.

I zbudowali się na takim poziomie kilkunastuprocentowym właśnie dzięki temu, że byli w opozycji, są nadal w opozycji, więc ich wyborcy rozumieją, że nie są PiS-em, bo mają dużo zarzutów wobec tej partii, ale nie są też sklejeni z rządem Donalda Tuska, no i właśnie dzięki temu mogli sobie dyskontować to niezadowolenie.

Po pierwsze, pewnie by się wiele osób z Partii Razem podpisało pod takim myśleniem, że ludzie jeszcze nie do końca rozumieją ten ich potencjalny elektorat, że oni nie są od Donalda Tuska, że to jest jakaś inna lewica, że oni są nadal z nim jakoś sklejeni.

Powinni w takim razie wejść na jednak jedną listę z lewicą, prowadzić tych dziesięciu posłów i wtedy mogą szantażować Tuska czy generała premiera, nie damy wam naszych głosów.

Wiem, że jest Nawrocki, ale tak naprawdę te porażki, które były związane z tym, że nie dało się przepchnąć przez koalicję rządzącą tych postulatów, moim zdaniem idą na konto Tuska i w zasadzie już chyba nikt nie udaje, że ktokolwiek o tych wyborców zabiega.

Jak to jest, że tego rozczarowania jednak Tuskiem i koalicją część tych wyborczych, wyborców może nawet nie pójść zagłosować?

Wydaje mi się, że takie jest trochę założenie właśnie Donalda Tuska.

Rządzenie z Donaldem Tuskiem, no bo co się stało z Polską 2050?

Ale to są partie jakoś dużo bardziej, bym powiedział, no centroprawicowe i zbliżone profilem do tego, co robił Tusk.

Myślę, że też bardzo wiele wyborców też racjonalizuje sobie to działania Tuska na takiej zasadzie, że przecież Tusk tak nie myśli, że przecież tutaj po prostu jest ten PiS zły, że trzeba przeczekać, że cierpliwości, no oczywiście na tej cierpliwości by można tutaj, jak gdyby to hasło cierpliwości by można powtarzać już od 15 lat,

Tusk obiecywał związki partnerskie z tego co pamiętam chyba po raz pierwszy w okolicach 2010 roku.

Już po prostu głosować będą w następnych wyborach no może osoby nie urodzone po tym, gdy Tusk po raz pierwszy złożył te obietnice, ale niewiele wcześniej.

Donald Tusk wcieli koncepcję EPP+, czyli takiej właśnie listy Europejskiej Partii Ludowej w tych wyborach, czyli właśnie idziemy w takiej szerokiej koalicji, gdzie właśnie nie list KO, ale na zasadzie właśnie jakiejś koalicyjnej.

Tutaj od początku po prostu w negocjacjach z Tuską czy Tuskiem trzeba było walić pięścią w stół i stosować regularnie szantaż zerwania z koalicji jako podstawową metodę negocjacji.

Oni mają taką perspektywę, no proszę bardzo, my tu się szarpaliśmy, wychodził Szymon Hołownia, pokazywał Tuska koło Kaczyńskiego w kampanii, potem Katarzyna Pełczyńska na łańcz też taką miała właśnie taką

Jakbyś, nie wiem czy ocenił, ale jakby czy to jest tak, że Czarzasty po prostu jest macherem tych ustawek politycznych i w tym jest świetny, ale nie można oczekiwać, że przeskoczy sam siebie i nagle stanie do tej samej ligi co Tusk czy Kaczyński.

Jak został wybrany Donald Tusk na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej?

Co jest nie tak, że ten Zandberg nie jest, już nie mówię, że drugim Tuskiem czy Kaczyńskim, ale choćby, że nie ma takiej pozycji jak ma Mencen czy Bosak, bo powiedzmy sobie szczerze, kiedy oni startowali, to te ich partie też nie miały 15 czy 20% poparcia.