Mentionsy

Kwestia sporna w Jedynce
Kwestia sporna w Jedynce
24.04.2026 20:00

Plany Lewicy na odzyskanie władzy w Polsce

Lewica w Polsce od lat tkwi na marginesie polityki - ale czy to stan trwały? W tym odcinku analizujemy, dlaczego mimo przesunięcia Donalda Tuska w prawo, Lewica nie potrafi przejąć inicjatywy. Kim naprawdę jest Adrian Zandberg i czy grozi mu polityczna nisza na wzór Janusza Korwin-Mikkego? Sprawdzamy rolę Włodzimierza Czarzastego w utrzymaniu struktur Lewicy oraz zadajemy pytanie: dlaczego młode Polki deklarują poglądy lewicowe, ale nie przekłada się to na głosy?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Lewica"

Dlaczego nowa lewica nie potrafi przejąć tych wyborców, którzy nie chcą oczywiście zagłosować na opozycję, tak, na Kaczyńskiego?

Lewica wydaje się, że jest taka dość stabilna, to znaczy jedna Lewica ma te 7-8%, druga Lewica, czyli razem ma około 3%.

Po pierwsze, pewnie by się wiele osób z Partii Razem podpisało pod takim myśleniem, że ludzie jeszcze nie do końca rozumieją ten ich potencjalny elektorat, że oni nie są od Donalda Tuska, że to jest jakaś inna lewica, że oni są nadal z nim jakoś sklejeni.

No, ale wydaje mi się, że oni napotykają jednak na taki opór materii, że łowią mimo wszystko w tym samym elektoracie, w którym łowiła nowa lewica i łowi nowa lewica, tak?

Na pewno jak każda partia Nowa Lewica chciałaby zwiększać poparcie, ale kiedy rozmawia się z jej liderami, no to ma się takie rzeczywiście wrażenie, że oni gdzieś uważają tą swoją obecną sytuację za relatywny sukces, za taki powiedzmy sukces na miarę naszych możliwości.

Po tym, kiedy Lewica straciła władzę w wyborach

No i dla tego pokolenia, które już jako dorośli, zaangażowani w politykę ludzie, bardzo boleśnie przeżyli rok 2005, a później rok 2015, kiedy Lewica w ogóle wypadła z parlamentu, no ta perspektywa tego roku 2023 i powrotu do rządów, no jest już jakimś wielkim sukcesem.

Nowa Lewica, że przecież ze wszystkich mniejszych niż K.O.

partii koalicji rządowej to Lewica najbardziej dowiozła.

No, Lewica liczy najpewniej na to, że

Z kolei Nowa Lewica będzie się chciała porozumieć z Razem, to się pewnie nie uda.

Ale Nawa Lewica liczy, że dowiezie te 8-9% i że razem z dobrym wynikiem K.O.

Jest to też taki scenariusz, w którym nawet jeżeli Lewica będzie realizować jakieś swoje drobne sukcesy, no to kosztem firmowania rządu, który bynajmniej nie jest lewicowy,

Lewica ma ten problem, tak samo jak KO i tak samo jak PiS, jest dziś partią starszo-średniego pokolenia.

Czy to jest tak, że ta lewica się trochę zamknęła w takiej, że ta lewicowość jest bardzo silnie nacechowana

I progresywny obyczajowo jest w Polsce bardzo niewielki, więc Lewica musi albo sięgać po elektorat, który jest trochę bardziej indywidualistyczny, który jest trochę mniej wspólnotowy, albo po elektorat, który jest trochę bardziej konserwatywny, żeby jakoś tutaj budować poparcie, albo edukować po prostu elektorat, pokazywać ludziom, że solidarystyczne postawy są lepsze niż na przykład indywidualistyczne,

Do tego, że są takie tematy, na których Lewica mogłaby się budować.

Dlaczego nowa lewica nie potrafi przejąć tych wyborców, którzy nie chcą oczywiście zagłosować na opozycję, na Kaszońskiego, ale nie głosują na Partię Razem i pewnie nie zagłosują?

Nowa Lewica ma tam 6-7% w porywach do 8% w tych sondażach.

W jakiś sposób to jest w stanie przetrwać ta nowa lewica.

I teraz oczywiście, tak jak Kuba zaczął wymieniać te rzeczy, którymi nowa lewica się chwali, że to udało się dostać, no to jest tak, że dostają co chwila z drugiej strony kopy na twarz, bo na każdy argument, a my rentę wdowią wprowadziliśmy,

Ten elektorat, który już gdzieś tam miał przepłynąć, przepłynął wcześniej, to jest ten elektorat, który teraz ma lewica.

W przypadku części elektratu to mogą być też na przykład, nie wiem, problemy wizerunkowe z tym, że po prostu Nowa Lewica trochę miała problem z jakimiś takimi charyzmatycznymi liderami, którzy byliby w stanie przyciągnąć... Tak, to Biedra był charyzmatyczny?

Przesuwamy się trochę w prawo, a to zostawia trochę miejsca lewicy i wtedy lewica może wzrosnąć.

No zobaczymy, do wyborów jest jeszcze trochę czasu i na pewno, na pewno, jeśli Koalicja Obywatelska, nowa lewica chce rosnąć, to musi trochę połowić też wśród tych bardziej progresywnych wyborców Koalicji Obywatelskiej, czy wśród rozczarowanych wyborców, którzy odpadli od Polski 2050, bo tam też było trochę progresywnego elektoratu.

Po który teoretycznie nowa lewica mogłaby sięgnąć.

Więc wychodzi nowa lewica i pokazuje, no już teraz niepoprawnie politycznie jest mówić podatek katastralny, no to mówią, nie pamiętam jaki to jest, podatek tam antyspekulacyjny, tak?

Takiego ziobryzmu do sześcianu podniesionego nie wydaje mi się jakoś szczególnie konstruktywne i też nie sądzę, żeby Nowa Lewica, stosując na nim szczególnie daleko, zajechała, mając takie karty, jakie ma, ale z drugiej strony też właśnie rzeczywiście to deklarowanie się jako ten taki najbardziej lojalny sojusznik, no też nie zawsze działa.

Chyba wbrew oczekiwaniom wszystkich doprowadził do tego, że ta lewica wróciła do wielkiej polityki.

Kiedy w 2015 roku Zjednoczona Lewica, formacja zbudowana wtedy wokół SLD, koalicja na wybory w 2015 roku nie przekroczyła progu, to w sztabie razem wybuchł po prostu jakiś taki okrzyk entuzjazmu, jakby to oni wygrali.

No i to, że Czarzastemu się to udało wszystko złowić, udało się zrobić bardzo dobrą kampanię z tą opowieścią o trzech pokoleniach lewicy, które mieli reprezentować odpowiednio Czarzasty, Biedroń i Zandberg i wrócić do Sejmu po tym, kiedy Nowa Lewica, gdy Lewica z tego Sejmu wyparła, no to jest jego bez wątpienia wielki sukces.

No problem jest taki, że widać też trochę tak, że Nowa Lewica w tej obecnej formule i to myślę, że to nawet nie jest kwestia Czarzastego, bo każdy inny by sobie radził z tym

Lewica ma kilka wyrazistych, utalentowanych polityczek z pokolenia millenialsów.

Słuchajcie, na koniec chciałem zanim porozmawiać też o tym aspekcie, mówiąc bardzo niekolokwialnie dyskursu, czyli tego jak Lewica starała się walczyć o serca i umysły.

Dużo w tej dyskusji było o edukowaniu społeczeństwa, o wychowywaniu i wydaje mi się, że Lewica generalnie rzecz biorąc i politycy, szczególnie młodsi, ale też publicyści, eksperci Lewicowi, no mają sobie taki gen takiego nawracania, takiego prozelityzmu.

Ja przyznam, że często wolę chyba się konfrontować z prawicowcami, bo z nimi się mogę naparzać, a Lewica mnie próbuje nawracać, a na nawracanie jestem potwornie uczulony, czy to w wydaniu kościoła katolickiego, czy ideologicznego.

Bo mam poczucie, że o ile Lewica miała tę władzę jakiś czas w tych naszych środowiskach, to gdzieś to chyba zaczyna się wymykać.

Myślę, że z punktu widzenia na przykład rzeczywiście najbardziej radykalnego elektoratu partii razem, tak, krytyka polityczna będzie postrzegana jako medium w zasadzie liberalne, tak samo jak nowa lewica będzie postrzegana jako partia w zasadzie

Chciałem Cię, Kubo, zapytać, czy masz takie poczucie, że jakby lewica przestaje powoli być właścicielem tego dyskursu, takiego nawet dyskursu inteligencko-salonowego i że już taka poprawność się trochę kończy w tym aspekcie?

Na pewno Lewica jest tylko jednym z wielu ośrodków tworzenia dyskursu w Polsce i bynajmniej nie najsilniejszym.

Więc ja myślę, że duża część tej dyskusji właśnie w ten sposób wygląda, bo wy, lewica, chcecie nam narzucić to, tamto, chcecie ludzi wysyłać do więzienia za to, że ktoś się w zaimkach pomyli.

No tak, ale że lewica, wiesz, bo jakby to, że się traci władza nad tym dyskursem, to właśnie wydaje mi się, że

To po prostu prawica stała się taka trochę kontrkulturowa, lewica stała się taka mainstreamowa i że lewica jakby zachowała się, jakby nie miała poczucia humoru i jest jednocześnie relatywnie blisko tej władzy symbolicznej i że po prostu staje się łatwym celem, bo jest takie poczucie, że tej władzy nadużywa i że jakby ten język odrywa się od realiów po prostu.

I to jest jakiś taki ogólny model, po który Lewica rzadko sięga, tak?

Z tej dyskusji wynikało, że ta Lewica, która ma tu 6%, a tam 3%, to w zasadzie jest na tym pułapie, na którym być powinna.

I lewica pewnie gdzieś tam będzie się musiała zdecydować, być może będzie formacją zanikającą, a co będzie o tyle paradoksalne, że jednocześnie wydaje mi się, że dla zarówno formacji politycznej, jak i intelektualnej, która mówi o usługach publicznych, która mówi o Europie, która mówi o tolerancji, która mówi o równości, która mówi o sprawiedliwości językiem uniwersalnym, że tego miejsca powinno być coraz więcej.

I że w takich warunkach to właśnie taka opcja otwartej może lewicowości, a może prawdziwi lewicowcy by się obrazili, by uznali, że nie jest to prawdziwa lewica, ale że taka progresywna, otwarta opcja, która nie boi się swoich poglądów, która co najważniejsze przemawia do emocji, która posługuje się polskimi kodami kulturowymi, która także mówi o polskiej niepodległości, polskich tradycjach,