Mentionsy

Kwestia sporna w Jedynce
Kwestia sporna w Jedynce
13.03.2026 22:00

ECHA WOŁYNIA Dla nich bohaterowie. Dla nas zbrodniarze.

Czy polską i ukraińską pamięć historyczną da się pogodzić? Zbrodnia wołyńska, rola UPA, polityka historyczna obu państw — to tematy, które od dekad dzielą historyków i społeczeństwa. W tej rozmowie analizujemy, jak doszło do rzezi na Wołyniu, dlaczego Polska przez lata unikała konfrontacji z tą sprawą, i co tak naprawdę oznacza dla Ukraińców heroizacja UPA. Rozmawiamy o kolonialnych interpretacjach Rzeczypospolitej, kształtowaniu się ukraińskiej tożsamości w opozycji do Polski i Rosji, oraz o tym, czy pamięć można pogodzić — czy może trzeba się nauczyć z nią żyć. W obliczu trwającej wojny i milionów Ukraińców w Polsce ta rozmowa jest ważniejsza niż kiedykolwiek.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "wołyńskiej"

To znaczy jesteśmy, jeśli chodzi o kwestie drugiej wojny światowej w ogóle, w szczególności zbrodni wołyńskiej, na przeciwstawnych cały czas pozycjach w historiografiach i w debacie publicznym.

Wracając do pana pytania o to, jak doszło do rzeźbi wołyńskiej.

Ja akurat z rodziny wołyńskiej nie jestem, bo moja rodzina pojawiła się w Hrubieszowie w roku 1950, ale się wychowywałem.

A mówi pan o kontrtezie, że gdyby Polacy domagali się wtedy uznania zbrodni wołyńskiej, to Ukraińcy i tak by nie byli gotowi.

Ale nie dlatego byli nieprzygotowani, że nie wiedzieli akurat o zbrodni wołyńskiej.

Nie można byłoby teraz tak bardzo skutecznie atakować polsko-ukraińskiej współpracy nierozwiązanym problemem wołyńskiego ludobójstwa lub też zbrodni wołyńskiej, bez względu na to, jak to nazwiemy.

Ja uważam, że rzeczywiście można było rozładować to bardziej przed takim momentem, który się okazał jednak strasznym rozjazdem obchodami 80-lecia zbrodni wołyńskiej, kiedy wśród wielu Polaków, nawet nie tych wrogich Ukrainie, powstało poczucie, że nie załatwiliśmy tego jak trzeba.

Serial telewizji polskiej, który dotykał kwestii wołyńskiej w bardzo pozytywny sposób, zrealizowany za czasów zbrodniczego reżimu Jacka Kurskiego, że powiem tak ironicznie.