Mentionsy

Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
Kościół EXE - Bez Celibatu i inne
18.03.2026 21:49

Bez Celibatu+ #12 Przewrót majowy okiem historyka i teologa: jak upadła demokracja

Przewrót majowy z 1926 roku to jedno z najważniejszych wydarzeń w historii II Rzeczypospolitej. Kilka dni walk w Warszawie, decyzje polityczne podejmowane pod presją i przejęcie władzy przez obóz skupiony wokół Józefa Piłsudskiego – wszystko to na trwałe zmieniło funkcjonowanie państwa.

W tym odcinku „Bez Celibatu” razem z dr. Włodzimierzem Tasakiem przyglądamy się wydarzeniom maja 1926 roku okiem historyka. Analizujemy nie tylko przebieg walk, ale też ich przyczyny, nastroje społeczne oraz konsekwencje polityczne, które odczuwalne były przez kolejne lata.Rozmowa pozwala spojrzeć na przewrót majowy bez uproszczeń – jako złożone starcie wizji państwa, ambicji politycznych i realnych problemów młodej polskiej demokracji.

👇 W odcinku:

Tło polityczne i społeczne przed majem 1926Przebieg walk w Warszawie dzień po dniuRola Józefa Piłsudskiego i jego zapleczaReakcje społeczeństwa i elit politycznychSkutki przewrotu dla ustroju Polski


Gość: dr Włodzimierz Tasak - historyk, teolog. Prowadzący: Sławek Zawadzki

📌 Zostaw subskrypcję i komentarz, jeśli interesuje Cię historia bez szkolnych schematów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Wojciechowski"

Stanisław Wojciechowski, który później i tak zostanie prezydentem.

No i tutaj przez to, że uważano, że Wojciechowski może być trudniejszym kontrkandydatem dla Zamoyskiego, no to prawica poparła we wcześniejszych głosowaniach Gabriela Narutowicza, który wydawał się takim zupełnie nic nieznaczącym kandydatem, żeby wykosić...

Stanisław Wojciechowski właśnie.

Czy miał wpływ przed 23 rokiem na Wojciechowskiego, czyli na obecnego prezydenta?

Więc tak, znali się i Wojciechowski był postrzegany jako taki sojusznik Piłsudskiego, jako człowiek, który raczej będzie jego politykę reprezentował i realizował.

I tak na przykład wtedy, kiedy gdzieś taki minister miał być, Władysław Sikorski, czy proponowano go, no to Piłsudski właśnie spotykał się z Wojciechowskim i oczekiwał, że to będzie Lucjan Żeligowski na przykład.

Tylko ja bym nie powiedział może na zasadzie posłuszny, tylko na zasadzie jakby uznania argumentów, bo Stanisław Wojciechowski był samodzielnym politykiem.

Natomiast myślę, że faktycznie oni jakby politycznie byli blisko i po prostu Wojciechowski uznawał te racje.

że prezydent Wojciechowski powoła go jeszcze raz na premiera i że on, Piłsudski, do tego rządu wejdzie jako minister spraw wojskowych i to by jakby zmieniło sytuację.

Prezydenta Wojciechowskiego i właśnie Piłsudskiego na moście, Pajętowskiego.

I właśnie po 17 i 12 maja idzie na most Poniatowskiego, żeby w cztery oczy porozmawiać z prezydentem Wojciechowskim.

I Piłsudski liczył na to, że w tej sytuacji Stanisław Wojciechowski zdymisjonuje rząd Witosa i powoła taki rząd, który zdaniem Piłsudskiego będzie właściwy.

Więc tutaj rzeczywiście Stanisław Wojciechowski i tutaj też warto zwrócić uwagę na jedną rzecz, taki rys psychologiczny tych dwóch panów.

Oni się znali, oni współpracowali w PPS jeszcze pod zaborem rosyjskim, prowadzili działalność konspiracyjną, ale Piłsudski był zawsze takim fajterem, a Wojciechowski był raczej takim ideologiem, takim myślicielem na zasadzie, żeby się wszystkie zgadzały słupki, liczby i tak dalej.

Dla legalisty Wojciechowskiego, no nie, no bo tak się nie robi, bo to jest wbrew zasadom.

Jest to zabronione przez konstytucję i tak dalej, więc Wojciechowski się nie zgodził.

Piłsudski starał się Wojciechowskiego złapać za rękę na tym moście, żeby jakby w ten sposób mieć pewien kontakt fizyczny i jakby...

Nie wiem, psychologicznie zbliżyć się do niego, natomiast Wojciechowski wyrwał tą rękę, nie chciał tego, jakby pokazując w ten sposób, że oni są jednak po dwóch stronach.

Wydaje mi się, że Wojciechowski.

No tak, bo to rzeczywiście Wojciechowski jako zwierzchnik wojska i ten, który stoi na straży legalności działania władzy,

No właśnie mówi się, że tutaj Wojciechowski powinien grać na zwłokę i że te tzw.

O tym, jak duże napięcie panowało w głowach i Wojciechowskiego, to teraz powiemy, ale samego Piłsudskiego, czy też takiego generała, który się nazywał generałem Sosnowskim.

Piłsudski po tej rozmowie na moście z Wojciechowskim doznał załamania nerwowego.

I dla Wojciechowskiego i dla Piłsudskiego, bo Wojciechowski też straszne chwile przeżywał i też był przerażony, co może się wydarzyć i co właściwie powinien zrobić.

No właśnie, bo w pewnym momencie Wojciechowski i rząd wycofują się do Wilanowa.

Nie mamy tutaj twardych źródeł, ale podobno tak się mówi, że Wojciechowski powiedział w ten sposób, że wolę, żeby Piłsudski rządził Polską przez 10 lat, niż żeby Sowieci rządzili nią przez kolejne 100.

Więc w ten sposób mieliśmy nowego prezydenta po rezygnacji Stanisława Wojciechowskiego, który notabene przeżył II wojnę światową i zmarł w 1953 roku w Polsce komunistycznej.

Mamy taką rozmowę, którą prowadzi generał Sikorski bodajże z prezydentem Wojciechowskim.

No to trochę tak samo w Polsce w 1926 roku, tylko oczywiście nie aż tak dramatycznie by wyglądało, że albo Piłsudski przyjmuje władzę, albo NDC przyjmują władzę i prezydent Wojciechowski i tak raczej by musiał się podać do dywizji, jeśli nie byłby prezydentem.