Mentionsy

Klub Trójki
Klub Trójki
03.06.2025 20:00

Samuel Chu, podczas Forum "Europa z widokiem na przyszłość. Parlament Słowa". Audycja Michała Nogasia

Międzynarodowe Forum "Europa z widokiem na przyszłość. Parlament Słowa", odbywa się w dniach które 3-4 czerwca w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku. Podczas Forum Michał Nogaś rozmawia z Samuelem Chu, urodzonym w Hongkongu amerykańskim obrońcą praw człowieka. To działacz, który od lat walczy o demokratyczną przyszłość swojego rodzinnego miasta. Za swoją działalność Chu został objęty sankcjami przez ministerstwo spraw zagranicznych Chin oraz nakazem aresztowania przez władze Hongkongu. To poruszająca rozmowa o odwadze, wartościach i realnym wpływie aktywizmu na losy świata. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Hongkong"

Urodzony w Hongkongu, decydent, aktywista, założyciel Campaign for Hong Kong, Samuel Chu.

Jak to się stało, że musiałeś uchodzić z Hongkongu, który wtedy był jeszcze częścią Chin?

Urodziłem i urodziłem się w Hongkongu, kiedy to był wciąż brytyjski kolonializm.

Zaczyna się w Hongkongu, w czasach kiedy należał on jeszcze do Wielkiej Brytanii.

W ramach swojej działalności w kolei podziemnej mój ojciec otrzymał ostrzeżenie od rządu brytyjskiego, że dalsze jego pozostawanie w Chinach i w Hongkongu może być niebezpieczne.

Przy czym, w związku z przejęciem Hongkongu przez Chiny w 1997 roku jako środek ostrożności, zdecydował się wysłać mnie, dwunastolatka, do Stanów Zjednoczonych.

Także mój ojciec pozostał w Hongkongu, dalej prowadził swoją działalność, natomiast ja w Stanach Zjednoczonych zaangażowałem się w ruch na rzecz obrony praw człowieka i inne formy działalności obywatelskiej.

I w 2019 roku, kiedy przyszła kolejna fala protestów, zorganizowałem pierwszą międzynarodową organizację wspierającą protesty w Hongkongu.

Po pierwsze, co stało się z twoim tatą, który został w Hongkongu, a po drugie, dlaczego władze chińskie postanowiły zerwać to porozumienie zawarte z Wielką Brytanią i szerzej ze światem, kiedy wówczas książę Karol przekazywał administracji chińskiej Hongkong, to miasto przestawało być kolonią brytyjską i

Mój ojciec pozostał w Hongkongu i w 2014 roku stanął na czele ruchu, który później przeżył do historii jako ruch parasolek, kiedy to miliony obywateli wyszły na ulice, by przez trzy miesiące żądać prawa głosu i prawa do powszechnych wyborów.

I myślę, że dla reżimu chińskiego, kiedy zgodzili się z systemem One Country Two, jedną z rzeczy, dla której wielu się oczekiwało, było to, że China będzie coraz bardziej podobna do Hongkongu, i bardziej podobna do resty świata w 50 latach, w których to zostało zgodzone.

Więc bez względu na to, jak Hongkongerzy podążali za wolnością i demokratycznym porozumieniem w tym systemie One Country Twoje, żeby zostało ułatwione.

Wydaje mi się, że w przypadku jednego kraju, dwóch systemów, założenie było takie, że w ciągu tych 50 lat obowiązywania tego rozwiązania, zakładano, że Chiny staną się bardziej jak Hongkong, ale to się nie wydarzyło.

Więc kiedy mieszkańcy Hongkongu zaczęli dochodzić swoich praw,

Czy też Hongkong?

Kiedy ostatni raz miałeś kontakt z tatą i jak patrzysz na to, co reżim w Pekinie i jego przedstawiciele w Hongkongu zrobili tobie i twoim najbliższym?

W pewien sposób to jest połączenie tego, co reprezentowało Hongkong.

I to, co napawa mnie najgłębszym smutkiem, to jest to, że mój ojciec, który spędził całe swoje życie w Hongkongu, który budował tam swoje i życie, i posługę, i to jest jedyne miasto, które znał przez całe życie.

Są wciąż tysiące tysięcy politycznych więźników w Chinach, Hongkongu i w Iranie.

Tymczasem w Chinach, Hongkongu, czy nawet w Iranie mamy setki tysięcy więźniów politycznych.

Jestem niesamowity, że mam nadzieję, że mój ojciec będzie w stanie wrócić do Hongkongu, zanim umrze.

Moja przyjaciółka Jimmy Lai, która jest teraz w więzieniu, która kiedyś była publikacją największego napisów o prodemokracji, jest bilionariuszką i wybrała powrót do Hongkongu, wiedząc o tym, że będzie w więzieniu.