Mentionsy

Kartkując mikrofon
Kartkując mikrofon
29.05.2026 13:00

Szatan z siódmej klasy rozdz. 1

Przez najbliższy czas będę zabierała Was w podróż do książki z lat dziecięcych. Chociaż nie ukrywam, że okazało się, że nagranie jej to nie będzie bułka z masłem :)

Z dedykacją dla Oli, która podsunęła mi ten pomysł. Przepraszam, że musiałaś tak długo czekać.

Rozdziały (4)

1. Pan profesor Gąsowski naucza historii

Pan profesor Gąsowski naucza historii w splotowej i nieco rozwichrzoną metodę, mówiąc z entuzjazmem o ulubionych postaciach, ale ignorując Hannibala.

2. Hannibal i jego wrogowie

Pan profesor Gąsowski nie chce mówić o Hannibale, który jest jego największym wrogiem.

3. Historia i roztargnienie

Pan profesor Gąsowski jest często roztargniony, co wpływa na jakość jego wykładów. Opowiadany jest o jego niezwykłym roztargnieniu i nieporozumieniach.

4. Egzaminacja i kłótnia w klasie

W trakcie egzaminacji w klasie siódmej zaczyna się kłótnia, gdy uczniowie zaczynają się ukrywaczeć przed pytaniem profesora.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Cisowskiego"

Pan profesor zaczął szybko mrugać oczami i patrzył na Cisowskiego z nieukrywanym strachem.

Pan profesor cofnął się nagle i patrzył na Cisowskiego jak na czarownika.

Pan profesor Gąsowski, wysunąwszy wskazujący palec i mierząc nim w oko Cisowskiego jak gdyby na nie dybał i w ten sposób miał rozpocząć czarną serię zapowiedzianych męczarni, mówił z urąganiem.

Gdyż dojrzawszy cień zwątpienia na bladej twarzy Cisowskiego zaśmiał się jadowicie, oczywiście w granicach możliwości, jak kiepski aktor, który straszliwca udaje.

Pan profesor, mianując Cisowskiego szatanem, bardzo był bliski prawdy.

Klasa siódma dumna była z Cisowskiego, toteż straszliwe zapowiedzi profesora Gąsowskiego dudniły jak dalekie grzmoty.

Minął czwartek i piątek przez nieszczęsne ryby oczekiwane z rozpaczą, aż nadeszła wedle powszechnej umowy kalendarzowej groźna sobota, dzień sądu, dies iare, pana profesora i calamitatis Cisowskiego.

Nagle ozwał się głos Cisowskiego.

Patrzył na Cisowskiego z wyraźnym strachem.

Powolnym ruchem wziął z katedry kartkę Cisowskiego i stwierdził, że jak trzy byki sterczą na niej owe trzy nazwiska.

Z niepewnym uśmiechem zbliżył się do Cisowskiego i rzekł.

Ostatnie odcinki