Mentionsy

Karolina Sobańska
Karolina Sobańska
03.11.2025 06:00

jak jeść: słodkości w Paryżu & chleby w San Francisco / Monika Walecka

„Jak jeść” to cykl rozmów Karoliny Sobańskiej z ludźmi, którzy żyją jedzeniem — restauratorami, kucharzami, cukiernikami i smakoszami. Wspólnie odkrywają kulinarne destynacje, do których warto wracać, i smaki, które budzą emocje. To podróż przez kuchnie świata widziana oczami tych, którzy naprawdę wiedzą… jak jeść.


Gościem odcinka jest Monika Walecka / https://www.instagram.com/monika__walecka


Bądź na bieżąco :)

⁠www.instagram.com/KarolinaSobanska⁠⁠⁠

⁠⁠⁠www.karolinasobanska.com⁠⁠⁠


Współpraca: ⁠[email protected]


intro

skąd pomysł własnego młyna?

San Francisco

co oprócz chleba w San Francisco?

inne miejsca

Paryż

Rzym

Budapeszt

Kioto

podsumowanie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "Tartin"

Moja ukochana piekarnia Tartin, która w międzyczasie rozrosła się do jakiejś wielkiej, wielkiej.

Wiem, że też Tartin wysłała piekarza, ale to nigdy nie doszło do skutku.

Tak, w Los Angeles, więc oni postawili na Kalifornię, też wiem, że są dwie takie franczyzowe tartine w Korei, w Seulu chyba, ale to jest chyba tyle na tę chwilę.

Też ta manufaktura, tartine manufactory, która była zaprogramowana jako takie miejsce po prostu chleb, jedzenie, pizza, lody, po prostu wszystko, wszystko co najlepsze.

Sama Tartin też bardzo się zmieniła, bo te produkcje gdzieś się przeniosły do innych miejsc.

No oczywiście Tartine Bakery jest moim takim...

To powiem Ci dwa słowa a propos Tartini.

powiedział, że Tartin teraz funkcjonuje trochę, powiedziałabym, prospołecznie i wolontaryjnie, że przez to, że właściciele mają bardzo duże zasoby, to oni starają się poprzez otwieranie tych nowych lokalizacji, wspierać lokalne społeczności, zatrudniać ludzi w potrzebie, co się nie zależy im na zysku i on chyba próbował nam powiedzieć, że po prostu te lokale na siebie nie zarabiają, po to, że oni mogą tam pompować pieniądze i dzięki temu służyć lokalnej społeczności.

Podobno tak było, że faktycznie jakby w rozwój marki Tartin były zaangażowane bogate osoby z Doliny Krzemowej, które właśnie chciały tam podpompować.

Ja myślę, że się to wszystko zmienia choćby przez social media, że jak właśnie dawno, dawno temu to się wszystko tak sprzęgło i sukces książki Tartin, to, że ona zainspirowała tak wiele osób, w tym mnie, żeby jakby przyjrzeć się bliżej temu piekarnictwu i zostać tym piekarzem.

Więc jakby nie wiem, czy jeszcze kiedykolwiek w świecie piekarnictwa będzie taki wstrząs, jaki zrobił Chad Robertson swoją książką Tartin.

To właśnie w tym roku zdobył Richard, który jakby był piekarzem u Chad'a w Tartini, potem założył piekarnię Hart w Kopenhadze.

Też na przykład kiedyś, jak ja byłam, jak właśnie zaczynałam, to wszyscy formowali w chleby, tak właśnie jak w tartin, że tam to się stitching nazywało, że się brało tak chleb, taką się robiło, tak się jedno na drugie zakładało i potem ten.

No ja po prostu widzę ten chleb i mówię, okej, to jest chleb po prostu w stylu tartin, do tego jakieś bułki w stylu kopenhaskim, cięte takie to i to.