Mentionsy
Hrabia Monte Christo. 98. Prawo
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Szukaj w treści odcinka
A pani Danglar bardzo obawiała się bystrego umysłu Eugenii i rad udzielanych jej przez panne d'Armilly.
Po bliższym i głębszym zbadaniu sprawy okazałoby się jednak, że panna Danglar nie znosi Dibreya nie dlatego, że sieje on zamęt i zgorszenie, ale dlatego, że widzi w nim jednego z tych dwunogów, które Diogenes wahał się nazywać ludźmi, a Platon określał mianem dwunożnych, nieopierzonych zwierząt.
Pani Danglar patrzyła na to z własnego punktu widzenia, który nie pozwalał jej widzieć rzeczy oczyma innych, a zatem pani Danglar żałowała, że małżeństwo Eugenii nie doszło do skutku nie dlatego, że związek ten miał być stosowny i miał zapewnić córce szczęście, ale dlatego, że uzyskałaby upragnioną niezależność.
W chwili, gdy pani Danglar w czerni, z twarzą ukrytą za gęstą woalką, wchodziła po schodach prowadzących do mieszkania Debraya, mimo zapewnień odźwiernego, iż pana nie ma w domu, Debray odpierał argumenty jednego z przyjaciół, który próbował mu udowodnić, że po tak okropnym skandalu, jako przyjaciel domu, powinien poślubić pannę Danglar wraz z jej dwoma milionami.
Pani Danglar tymczasem, wprowadzona przez Lokaja, zawoalowana i drżąca, czekała w małym zielonym saloniku pomiędzy dwoma koszami kwiatów, które sama tego ranka wysłała Debrayowi i które on, trzeba to przyznać,
Dwadzieścia minut przed północą pani Danglar, znużona daremnym czekaniem, wsiadła do dorożki i kazała się odwieźć do domu.
Pani Danglar uznała, że po ciężkich przeżyciach minionego wieczoru, Eugenia położyła się do łóżka i zasnęła.
Pani Danglar położyła się także, niczego nie podejrzewając, ale już spokojniejsza o córkę.
Nie był to kat, ale zręczny chirurg, który chciał ocalić dom danglarsów od niesławy, bo przecież ten młody przestępca, przedstawiany przez nich już jako zięć, schań byłby ich na pewno.
Panią Danglar przejął dreszcz na ten posępny widok.
— Baronowa Danglar.
Łodźwierny zamknął drzwi i zostawił panią Danglar na ulicy.
Pani Danglar nie czekała jednak długo.
Choć pani Danglar była bardzo przejęta celem swojej wizyty, rozmowę zaczęła od skarg na niegodny sposób, w jaki została potraktowana.
Pani Danglar już nieraz słyszała o trwodze, jaka opanowała służby prokuratora.
Pani Danglar spojrzała na Wilforta.
Zaprzeczyła żywo pani Danglar.
Ale mówi pan przecież... Pani Danglar podjęła ostatnią próbę przekonania prokuratora.
Pani Danglar zadrżała z trwogi.
Ostatnie odcinki
-
Hrabia Monte Christo. 116. 5 października
27.07.2025 18:33
-
Hrabia Monte Christo. 115. Przebaczenie
27.07.2025 18:28
-
Hrabia Monte Christo. 114. Menu Luigiego Vampy
27.07.2025 18:26
-
Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
27.07.2025 18:22
-
Hrabia Monte Christo. 112. Przeszłość
27.07.2025 18:18
-
Hrabia Monte Christo. 111. Odjazd
27.07.2025 18:13
-
Hrabia Monte Christo. 110. Pokuta
27.07.2025 18:07
-
Hrabia Monte Christo. 109. Akt oskarżenia
27.07.2025 18:04
-
Hrabia Monte Christo. 108. Posiedzenie sądu
27.07.2025 18:01
-
Hrabia Monte Christo 107 Sędzia
27.07.2025 17:59