Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
27.07.2025 13:55

Hrabia Monte Christo. 46. Zaprzęg siwojabłkowity

Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Monte Christo"

Wiadomo, jakie wrażenie wywołał Monte Christo na śniadaniu u Alberta.

– Pani baronowa pozwoli – rzekł dąglar – przedstawić sobie hrabiego de Monte Christo, którego polecają mi jak najusilniej moi rzymscy korespondenci.

Danglar jakby nie spostrzegł tego gestu, który aż zbyt dobrze zdradzał, jakie stosunki panują między małżonkami i zwrócił się do Monte Christo.

– odezwał się Monte Christo, udając zdziwienie.

Baronowa szepnęła coś do Dibreya, a ten poszedł do hrabiego Monte Christo.

Monte Christo, nie chcąc sobie zaszkodzić dłuższą wizytą, a zamierzał sobie w tym domu zapewnić dobrą pozycję, pożegnał panią Danglary i oddalił się, zostawiając barona na pastwę gniewu żony.

Dwie godziny później pani Danglare odebrała czarujący list od hrabiego Monte Christo, w którym oświadczył, iż nie chcąc, aby jego wejście w świat paryski wiązało się z rozpaczą pięknej kobiety, błaga ją, aby raczyła przyjąć z powrotem swoje konie.

Wieczorem Monte Christo pojechał do Otei w towarzystwie Alego.

— Rozumiem — rzekł Monte Christo.

Następnie Nubijczyk usiadł na słupku przed domem i zapalił fajkę, gdy Monte Christo spokojnie wrócił do siebie.

Monte Christo wnosi oboje do salonu i kładzie na kanapie.

Monte Christo uspokoił gestem rozszlochaną matkę, otwarł szkatułkę, wyjął z niej flaszeczkę z czeskiego kryształu inkrustowaną złotem, w której był czerwony jak krew płyn i wpuścił jedną kroplę do ust dziecka.

— Jest pani u człowieka bardzo szczęśliwego — odpowiedział Monte Christo — że oszczędził ci smutku.

Ale w takim razie to pan jesteś hrabią de Monte Christo, o którym Herminia tyle mi mówiła.

Pani, odpowiedział Monte Christo, proszę mi nie psuć Alego ani pochwałami, ani nagrodą.

Ocaliłem to życie, rzekł Monte Christo, a więc należy do mnie.

Ali zwrócił na chwilę swój bystry wzrok na dziecko, nie zdradzając bynajmniej żadnych uczuć, ale nozdrza mu zadrżały i Monte Christo zrozumiał, że cios trafił go w samo serce.

Kochana Herminio, przed chwilą zostałam uratowana cudem tylko wraz z moim synem przez tego samego pana de Monte Christo, o którym tak wiele mówiłyśmy wczoraj.

Przecież dzięki temu poznałam Hrabiego Monte Christo, a ten znakomity cudzoziemiec, pomijając już jego miliony, zdaje się mi kimś tak ciekawym, że za wszelką cenę chciałabym mu się bliżej przyjrzeć, chociażbym miała jeszcze trzy razy odbyć spacer do lasku Twoimi końmi.