Mentionsy
Hrabia Monte Christo. 45. Kredyt nieograniczony
Aleksander Dumas. Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Szukaj w treści odcinka
— zapytał danglar.
I Danglars opadł na siedzenie, wołając do Stangreta, tak aby go słyszano na całej ulicy.
Monte Christo, powiadomiony w czas, obserwował barona zza żaluzji, za pomocą wybornej lunety, z taką samą uwagą, z jaką Danglars studiował dom, ogród i służbę.
— Panie hrabio, pan Danglars zapłacił za te konie szesnaście tysięcy franków.
Danglar prezydował właśnie debatą komisji powołanej do budowy kolei żelaznej, gdy zaanonsowano mu hrabiego de Monte Christo.
Ujrzawszy nazwisko hrabiego, Danglar wstał.
Wprawdzie dom przy Polach Elizejskich, który należy faktycznie do niego, zasięgnąłem na ten temat informacji, wygląda nieźle, ale kredyt nieograniczony, dodał Danglar, śmiejąc się na swój prostacki sposób, czyni bankiera, u którego ten kredyt jest otwarty, bardzo wymagającym, dlatego chciałbym czym prędzej poznać jego mościa.
Na odgłos kroków danglarsa hrabia odwrócił się.
Danglar kiwnął mu nieznacznie głową i zaprosił go gestem, aby usiadł w złoconym fotelu z białym, atłasowym odbiciem, przetykanym złotem.
A czy ja mam honor z panem baronem Danglarsem, kawalerem Legii Honorowej i członkiem Izby Deputowanych?
Monte Christo wymienił wszystkie tytuły, jakie były na bilecie wizytowym Danglarsa.
Danglars uczył ten przytyk i przygryzł wargi.
O no, niezupełnie, odparł zakłopotany Danglars.
Danglars przygryzł znowu wargi.
Odpowiedział Danglars uśmiechając się niemal drwiąco.
No to ma znaczyć, podjął Monte Christo, że o ile dom Thomson i French gotów jest popełniać szaleństwa, bank Danglarsa nie ma zamiaru iść za jego przykładem.
No tak, panowie Thomson i French podejmują się interesów, nie zważając na cyfry, ale pan Danglars ma swoich cyfr granice, jest bowiem mędrcem, jak to przed chwilą powiedział.
— Zresztą, panie hrabio — odezwał się danglar po chwili milczenia — spróbuję panu wytłumaczyć, o co mi chodzi, prosząc, abyś wyznaczył sumę, jaką zamierzasz u mnie podjąć.
Będziesz mógł się pan przekonać, że jakkolwiek budżetu banku Danglars jest ograniczony, może jednak zaspokoić największe potrzeby.
Milion, powtórzył Danglars z butą, jaka charakteryzuje głupotę.
Takiego człowieka jak Danglars należało walić po głowie, nie zaś kłuć.
Danglars poddał się.
O, proszę pana, te trzy podpisy warte są wiele milionów, powiedział Danglars, podnosząc się, jakby chcąc oddać hołd potędze złota uosobionej w człowieku, który stał przed nim.
Danglar skiwnął potakująco głową.
Dobrze zakrztusił się Danglars.
Danglars zadzwonił i wszedł służący ubrany w pyszną liberię.
– zapytał Danglars.
– spytał Danglars z taką dobrodusznością, że Monte Christo uśmiechnął się w duchu znał już bowiem domowe tajemnice bankiera.
Danglar skinął głową, po czym zwrócił się do Monte Christo.
Aha, tak, tak, rzekł Danglars.
— Pójdę przodem, by wskazać panu hrabiemu drogę — rzekł z ukłonem Danglars.
Ostatnie odcinki
-
Hrabia Monte Christo. 116. 5 października
27.07.2025 18:33
-
Hrabia Monte Christo. 115. Przebaczenie
27.07.2025 18:28
-
Hrabia Monte Christo. 114. Menu Luigiego Vampy
27.07.2025 18:26
-
Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
27.07.2025 18:22
-
Hrabia Monte Christo. 112. Przeszłość
27.07.2025 18:18
-
Hrabia Monte Christo. 111. Odjazd
27.07.2025 18:13
-
Hrabia Monte Christo. 110. Pokuta
27.07.2025 18:07
-
Hrabia Monte Christo. 109. Akt oskarżenia
27.07.2025 18:04
-
Hrabia Monte Christo. 108. Posiedzenie sądu
27.07.2025 18:01
-
Hrabia Monte Christo 107 Sędzia
27.07.2025 17:59