Mentionsy
Nie tylko sobie poradziły, ale rozkwitły | HR You Doing [ODCINEK SPECJALNY]
Trzy historie trzech wyjątkowych kobiet z Ukrainy.Wyjechały z kraju ogarniętego wojną i dnia na dzień musiały sobie poradzić w nowej rzeczywistości.Nie tylko sobie poradziły, ale rozkwitły!Poznajcie Vikę, Yanę i Katyę.Zapraszam Was na odcinek specjalny z okazji Dnia Kobiet!Yuliia PysmennaZobacz więcej rozmów, inspiracji i danych na moim Instagramie: @hr.youdoing
Szukaj w treści odcinka
Więc zapraszam Was serdecznie, bo jestem pewna, że dużo możemy się nauczyć od tych osób.
Na początku marca 2022 roku już była bardzo trudna sytuacja u nas w Dnieprzu, w Ukrainie.
Dawaj spróbujemy w Polsce.
To było prawie za 1-2 godziny.
Kiedy kierownicy tracera przychodzili i napisali listy, kto gdzie idzie dalej.
Mama będzie mi pomagać z dzieckiem, a ja będę szukać pracy.
To znaczy za dwie godziny przyjęłaś rządzenie i zmieniłaś swoje miejsce.
A co się stało, jak już przyjechałaś do Warszawy?
U mnie było kilka kontaktów moich ostatnich kolegów z międzynarodowych firm, którzy powiedzieli na początku wojny przyjeżdżajcie, wszystkim pomożemy, spotkamy się na pierwszym etapie.
Kiedy ja już przyjechałam i przetknęłam kordon, a my na kordonie stawialiśmy dobę po prostu, w autobusie siedzieli z dziesiątej do dziesiątej wieczorem następnego dnia, ja już zrozumiała, że jestem w Warszawie, zadzwonili i powiedzieli, że nie ma żadnego miejsca.
Nawet na Pytlozie nie możemy postielić na Was trzech, bo my przyjęli wszystkich z Waszych kompanii.
I ja zrozumieła, że prosto nie ma miejsca i ja bardzo ryzyknuła.
Ja zrozumieła, że mi trzeba przestrzeń, gdzie ja mogę troszkę подумać.
U wszystkich była ta sama problem.
I jeden znajomy mnie po prostu zadzwonił, a ty gdzie?
Ale jak okazało się, to nie było najtrudniejszym wypróbowaniem.
Dalej był poszukiwanie siebie, swojego miejsca w Polsce, poszukiwanie pracy, przejeżdżanie.
8 razy przejeżdżałam za 2022 rok.
Próbowałam siebie w Krakowie.
W ten czas było nawet trudno znaleźć mieszkanie, nie mówiąc już o pracy.
I szukałam siebie w innym, na przykład, kierunku.
Ja mogę wszystko wrócić, przyjechać i żyć pod bombami, w strachu i tak dalej, ale ja muszę spróbować jeszcze.
Muszę spróbować jeszcze, jeszcze i jeszcze i znaleźć siebie.
Osiem razy próbowała.
Z pracy nie tak dużo, ale też.
Ja zakończyła fakultet jurnalistyki specjalizacji PR, reklama i SMI.
Ja zawsze pracowała w oddziale marketingu, pisala stati, interwiu, wola w socmerze.
Cały czas ja pracowała z mowa.
I tutaj, kiedy ja przyjechała tutaj, ja zrozumieła, że to dla mnie taki stop.
I ja zrozumieła, ok, ja pracowała w marketingu, ja mala doswit w dekielkoch napriamkach, czym ja mozo buty korysnu tut.
I to było wypadkiem, kiedy przyjechałam z rodziną, mamą, dzieckiem do hotelu w Krakowie, gdzie przyjmowano Ukraińców.
My przyszliśmy do tego, że ja zaczęłam mu pomagać jako event manager.
Najpierw moje główne zadanie było organizować Ukrainę w tym hotelu, który będzie pomagał prowadzić świątynie, Dni Narodzenia i grill party w tym hotelu.
I ja zrozumieła, że moich komunikatywnych nawyczek, moje znania angielskiej mowy, polskiej, jaką ja uczyłam wtedy, już było wystarczająco dla tej profesji.
W tej firmie ja pracowałam przez lato, ale potem zrozumiełam, że to bardziej sezonowa praca i stało się pytanie,
Gdzie będziemy żyć, do jakiej szkoły pójdzie moja dziecko, bo już przybliżyły się 1 września.
Zrozumiałam, że muszę przejechać do jakiegoś wielkiego miasta i wybierałam między Krakowem i Warszawą.
Tak się stało, że były jakieś znajomi w Warszawie, też znowu walizy, znowu pociąg, znowu przejeżdżają.
I ja była w Warszawie i próbowałam siebie, już skupiając się na tym, jak event manager.
Tak, ja pracuję event managerem w wielkiej, międzynarodnej kompanii.
Yana, ja znaję, że przez wojnę ty już trzy roki żywiesz w Polsce.
My ją otworzyliśmy z przyjaciółką i ona istniała trzy roki.
My tam prowadzyliśmy różne art-majsterclassy, malowaliśmy karty na zamówienia.
I za trzy roki przez nas przyszło więcej tysięcy ludzi.
Ale na żal i za wojnę przyszły zakryte studia i ja przyjechałam do Polski.
Na początku nie było w ogóle wyboru, jechaliśmy gdzieś z Ukrainy, a tam myśleliśmy, że kiedy przyjedziemy do Warszawy, to już zdecydujemy, gdzie dalej.
To znaczy, że przyjechałaś do Polski z dwoma dziećmi, bez wiedzy polskiej, bez związków.
Na początku zaczęłam transmisować swoją twórczość przez socjale,
I jakoś tak wyszło, że przez jakiś czas ja prowadziłam pierwszy swój majsterklas, twórczy majsterklas.
Prowadzić pierwszy masterclass i zbierać ludzi.
I w tym nie ma strachu, żeby dalej prowadzić swoją działalność.
Wiem, że mnie oglądają przedstawiciele HR.
I oni pracują z kobietami w podobnych sytuacjach.
Największą pomocą jest zaproszenie nas na różne eventy, na różne
Katia, pozwól, że najpierw troszeczkę też opowiem naszym widzom o Tobie, ponieważ jesteś młodą dziewczyną, która trzy lata temu ze względu na wojnę musiałaś zmienić kraj swojego zamieszkania, szkołę, przyjaciół, otoczenie, wszystko.
Ogólnie najtrudniejsze było to, że bardzo tęsknię za rodzicami, bo są za daleko ode mnie, zmieniłam miejsce zamieszkiwania i po prostu nie miałam przyjaciół.
Bo dwa lata temu musieliśmy zmienić miejsce i wtedy też miałaś do wyboru tak naprawdę dwie rzeczy.
Byłam super przyjaciół w tej szkole, bardzo mili ludzie są tam i bardzo dużo kto mnie pomagał z polskim, żeby się nauczyć, żeby zrealizować to wszystko.
Więc zdecydowałam, że zostanę w tej szkole, bo naprawdę mega się czuję.
I ostatnio wolontariusz to był też twój dodatkowy projekt.
No to było akurat od naszej szkoły, to był WOŚP, zbieraliśmy pieniądze, chodziliśmy po Warszawie całej, zbieraliśmy pieniądze na sprzęt lekarski, zbieraliśmy na małych dzieci, które nie mają na przykład pieniądze na to, żeby się leczyć.
No właśnie powiem Ci Kacia, że ja osobiście przez cały czas jestem pod mega wrażeniem jak sobie radzisz z tym wszystkim.
Jeszcze do tego teraz przygotowujesz się do egzaminu ośmiokłasisty, wszystko robisz w języku polskim, świetnie Ci to poszło, no ale
No bo akurat jak jest bardziej ciepło, to wychodzę w rano, sobie biegam, wtedy daję sobie przestrzeń na swoje emocje i tak się lepiej czuję wtedy.
Katia, przed Tobą egzaminy, tak?
Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży i naprawdę bardzo Ci dziękuję, że dzisiaj zgodziłaś się z nami tu porozmawiać.
Ostatnie odcinki
-
500 osób, 30 lokalizacji - jak to ogarnąć?
20.04.2026 14:14
-
Pożary zostawmy strażakom, zajmijmy się ludźmi
15.04.2026 08:33
-
Toksyczny lider niszczy twoją firmę. Reaguj, za...
25.03.2026 08:39
-
Obowiązki przy zatrudnianiu obcokrajowców
25.03.2026 08:39
-
Czy grasz w teatrze działań pozornych?
25.03.2026 08:38
-
Nie jesteśmy miękcy. O strategicznym HR i jego ...
09.02.2026 15:00
-
Mobbing w pracy nosi białe rękawiczki | [Kasia ...
27.01.2026 08:31
-
Czy workation pracownika opłaca się firmie? | [...
12.01.2026 15:00
-
Dlaczego szkolenia nie przynoszą efektów? | [Ka...
10.11.2025 11:00
-
Jak kultura organizacji wpływa na efektywność p...
16.10.2025 07:34