Mentionsy

Gwiazdowski mówi Interii
Gwiazdowski mówi Interii
23.09.2025 11:57

Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 143: Dlaczego rząd nie publikuje wyroku TK? "Działanie na szkodę obywateli"

Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku video podcastu "Gwiazdowski mówi Interii" wraca do historii tzw. ulgi meldunkowej. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy są niezgodne z Konstytucją, ale rząd na razie nie opublikował tego wyroku. - To działanie na szkodę obywateli - stwierdza i wyjaśnia dlaczego.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 116 wyników dla "PO"

Tak się złożyło, że w tym roku szkolnym, no bo po średniowej przerwie wystartowaliśmy od września, ciągle mówię o podatkach.

I z Rafałem Brzoską było trochę o podatkach i potem sam mówiłem o nowych planach podatkowych rządu.

Potem był odcinek z prof. Kuźniackim, mówiliśmy o podatkach i dzisiaj znów będzie o podatkach.

Zapraszam do swojego podcastu.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w demokratycznym państwie prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej nie został opublikowany.

Po jakimś czasie został opublikowany, więc miejmy nadzieję, że rząd Donalda Tuska ten wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ulgi meldunkowej też może kiedyś opublikuje.

Jak już się wszystkim wszystko poprzedawanie, ale o tym za momencik.

Senaturowie Władim Tyszkiewicz i Krzysztof Kwiatkowski, podczas 68. posiedzenia Senatu, 17 lipca, w tydzień po wydaniu tego wyroku, przedstawili oświadczenie, w którym stwierdzili, że

Pozostawiając na marginesie ocenę niezależności i niezawisłości sędziów wydających orzeszenie, wymieniony wyrok należy ocenić jako sprawiedliwy.

Należy poinformować wszystkich poszkodowanych, których dane posiada Ministerstwo Finansów o przysługujących im prawach, procedurach i terminach.

Trzeba rozważyć projekt ustawy upraszczającej i systemowo regulującej zwrot środków bez konieczności wznawiania indywidualnych postępowań albo po prostu wydaniu organom skarbowym polecenia podjęcia z urzędu działań zmierzających do zwrotu nienależnie pobranego podatku.

Postulujemy podjęcie prac nad zmianą art.

241 ordynacji podatkowej tak, aby termin wniesienia wniosku o wznowienie postępowania wynosił 3 miesiące.

W odpowiedzi na oświadczenie panów senatorów minister finansów przesłał swoje stanowisko do pani marszałek Senatu, a w nim napisał, cytuję, Jest nam znany wyrok Trybunału Konstytucyjnego?

O wynikach tej analizy poinformujemy Panią Marszałek niezwłocznie po jej zakończeniu.

Tak, drodzy Państwo, obywatele, podatnicy.

Jak ktoś z młodzieży nie zna tego kultowego, napisanego przez Stanisława Tyma skeczu, to gorąco polecam.

To przypomnę jednak niektórym, jak to było z tą ulgą meldunkową, bo jej kiedyś nie było.

Od początku obowiązywania ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych mieliśmy coś, co nazwano ulgą mieszkaniową, bo ustawodawca nie potrafił porządnie napisać przepisów tak, żeby wiadomo było, co nie jest opodatkowane.

No bo zgodnie z przepisami ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych opodatkowany może być dochód.

Czasami, mimo że zgodnie z tytułem i pierwszym artykułem ustawy opodatkowany jest dochód, na podstawie tej ustawy opodatkowany jest również przychód.

No ale w przypadku, proszę Państwa, sprzedaży mieszkania po cenie nabycia tego mieszkania albo według rynkowej

W związku powyższym, niby dlaczego?

Mam zapłacić podatek od sprzedaży tego mieszkania tylko i wyłącznie dlatego, że sprzedaję je przed upływem 5 lat od jego nabycia.

Te przepisy w 1992 roku, jak uchwalano ustawę, jeszcze w jakiś sposób były być może uzasadnione spekulacją, głodem mieszkaniowym po okresie komunistycznym, inflacją szalejącą i tak dalej i tym podobne, ale potem uzasadnione być przestały.

No i po jakiś czas weszliśmy do Unii Europejskiej i co się okazało?

Okazało się, że cudzoziemcy, którzy teraz już będą mogli po wejściu Polski do Unii Europejskiej nabywać w Polsce mieszkania, będą spekulować.

Polakom już przeszła chęć do spekulacji, tak po 2005 roku, ale cudzoziemcom mogła ta chęć przyjść, no bo Polska w Unii porównują sobie ceny mieszkań w Polsce i np.

w Niemczech dochodzą do wniosku, przy takiej różnicy wartość tego, co w Polsce kupimy, będzie rosła.

No i uwaga, uwaga, pojawiła się taka narracja, że tym Niemcom to tak trzeba uniemożliwić tę spekulację.

Narracja dotarła do Jarosława Kaczyńskiego, jak Prawo i Sprawiedliwość objęło swoje pierwsze rządy pod koniec 2005 roku.

No i powstał projekt ustawy, który zmienia ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych i klasyczną ulgę mieszkaniową.

Mówiącą o tym, że jak ktoś sprzeda przed upływem pięciu lat to swoje mieszkanie, ale środki ze sprzedaży przeznaczy na nabycie nowej nieruchomości, nowego mieszkania, to nie będzie płacił tego podatku, zastąpiono takim wymysłem, że zwolnieni będą.

Przecież żaden Niemiec nie zamelduje się w Polsce na 12 miesięcy, bo zostałby tu rezydentem podatkowym.

A podatem może się zameldować tylko w jednym mieszkaniu, a nie w kilku, więc w ten sposób wykluczymy spekulacje.

Był podtekst, jak zwykle.

Taka plotka chodziła po mieście, że ktoś przyszedł do Jarosława i mu tam nawinął makaron na uszy, że ta spekulacja, że ci Niemcy, że trzeba ten meldunek zrobić, bo oni wszyscy byli pomeldowani w tych mieszkaniach.

Więc jak już nabyli to mieszkanie, to żeby mogli je natychmiast sprzedać, ci którzy chcieli je sprzedać, pojawił się przepis o uldze meldunkowej.

Otóż trzeba było złożyć organowi podatkowemu oświadczenie, że było się zameldowane.

Czy trzeba było złożyć organowi podatkowemu zaświadczenie o czymś, o czym organ podatkowy doskonale wiedział?

Bo przecież co roku składając zeznanie podatkowe informujecie organ podatkowy, gdzie jesteście zameldowani.

Wróciła do władzy Platforma Obywatelska i postanowiła zlikwidować ulgę meldunkową prowadzoną przez PiS, bo wiadomo, że jak coś prowadzone przez PiS, to na pewno jest złe.

W demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady prawidłowości społecznej nie można było odebrać tej rzeczywistej ulgi tym funkcjonariuszom służb specjalnych, którzy nie zdążyli tak od razu sprzedać tego mieszkania.

Na 5 lat, także pod warunkiem składania tego oświadczenia.

No ale, proszę Państwa, byli tacy ludzie, tacy podatnicy, którzy nabyli mieszkania, nie wykupując ich od państwa, tych służbowych mieszkań, czyli nie byli funkcjonariuszami żadnych służb specjalnych, tylko po prostu nabyli mieszkanie i się w nim zameldowali.

A potem z różnych powodów życiowych chcieli to mieszkanie sprzedać.

Czasami musieli to mieszkanie sprzedać po to, żeby zamienić na inne.

Nabyli ze środków pochodzących ze sprzedaży inne mieszkanie.

Niespodziewanie.

Więc doszło małżeństwo do wniosku, że potrzebują jakieś inne mieszkanie, sprzedali to, które mieli, kupili nowe.

Był taki przypadek, że jeden z podatników, który wykupił ze spółdzielni mieszkalnej, przekształcił prawo lokatorskie na spółdzielczo-własnościowe prawo do lokalu, na czwartym piętrze bez windy zachorował na nogi.

I też okazało się, że miał zapłacić podatek, bo nie złożył urzędowi skarbowemu informacji o tym, że rzeczywiście tam był zameldowany.

No ale po przywróceniu przez Platformę Obywatelską tej ulgi mieszkaniowej okazało się, że ci, którym przysługuje ta ulga mieszkaniowa, ale byli zameldowani w tym okresie dwóch lat obowiązywania ulgi meldunkowej w tym mieszkaniu,

To im nie przysługuje ta ulga mieszkaniowa, bo oni podlegają meldunkowej.

W związku z tym, jak nie złożyli oświadczenia o tym, że byli zameldowani, no to mieli zapłacić podatek.

Przez lata całe Naczelny Sąd Administracyjny stał na stanowisku, że wszystko jest OK i że tak właśnie powinno być, mimo że w treści ustawy obowiązującej w roku, w którym podatnik dokonywał sprzedaży tego mieszkania, tego przepisu nie było w tej ustawie, bo on był tylko i wyłącznie w ustawie o zmianie ustawy.

Więc statystyczny podatnik, a tylko tacy podatnicy korzystali z tej ulgi, nie żadni prowadzący działalność gospodarczą.

No i wreszcie w 2019 roku, po dobrych 8 latach walki z organami podatkowymi i Naczelnym Sądem Administracyjnym, w wyrokach 2 FSK 3684 i 3685 na 18 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że

W sytuacji, w której nie budzi wątpliwości, że podatnik zamieszkiwał pod danym adresem i był zameldowany w tym miejscu przez wymagane co najmniej 12 miesięcy, uzależnienie uprawnienia do skorzystania z ulgi będąkowej od złożenia oświadczenia od spełnienia warunków do takiej ulgi nie czyni zadość konstytucyjnej zasadzie proporcjonalności oraz narusza art.

Więc po tych wyrokach sprawy tych podatników, które już na koniec, tych ostatnich kilkudziesięciu, które trafiły do Naczelnego Sądu Administracyjnego, zostały rozstrzygane na korzyść tychże podatników.

Więc ci wszyscy, którzy wcześniej popłacili, no niestety popłacili.

Naczelny Sąd Administracyjny uporczywie przez 8 lat odmawiał pełnomocnikom podatników, czy nawet uczestnikom postępowania, jak Fundacja Praw Podatników, skierowania tej sprawy do Trybunału Konstytucyjnego.

No więc jak teraz Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok o niezgodności tych przepisów z Konstytucją, to trochę głupio powinno się zrobić sędziom Naczelnego Sądu Administracyjnego, tak mi się przynajmniej wydaje.

Po wydaniu tego wyroku o niezgodności tych przepisów z Konstytucją, który nie został opublikowany, Dyrektor Inwestycji Skarbowej w Gdańsku, powołując się na art.

240, paragraf 1, punkt 8, ordynacji podatkowej, oddalił wniosek podatnika o zwrot podatku.

W sprawie zakończonej decyzją ostateczną uznawa się postępowanie, jeżeli została wydana na podstawie przepisu ustawą lub ratyfikowaną umową międzynarodową orzekł Trybunał Konstytucyjny.

2 i 3 Konstytucji Polskiej?

188 podlegają niezwłocznemu ogłoszeniu w organie urzędowym, w którym akt normatywny był ogłoszony.

Więc organy podatkowe dzisiaj powołują się na to samo, na co powoływała się pani premier Beata Szydło.

Popis działa na szkodę obywateli nieustannie, wspólnie i w porozumieniu, w zorganizowanej grupie przestępczej.

No bo jak inaczej określić ludzi, którzy zabrali podatnikom pieniądze bez właściwej postawy prawnej?

Na podstawie przepisu, o którym od początku niektórzy mówili, że jest niezgodny z Konstytucją, którego niezgodność z Konstytucją została ostatecznie potwierdzona.

I to nie tylko w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, bo także w wyrokach niezależnego, niezawisłego, ustanowionego na podstawie ustawy Naczelnego Sądu Administracyjnego.

W demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej mamy jeszcze artykuł 245, paragraf 1 ordynacji podatkowej.

No a w 1927 roku, pod koniec, może zostanie opublikowany.

245, paragraf 1 ordynacji podatkowej stwierdza, że organ podatkowy po przeprowadzeniu postępowania wydaje decyzję w którym?

Dlatego postępowania dotyczące wznowienia postępowania na podstawie wyroku TK.

117 ordynacji podatkowej, czyli jeżeli zobowiązanie podatkowe się przedawniło.

Na większości ofiar, w przypadku większości ofiar ulgi podatkowej im się zobowiązanie podatkowe już przedawniło.

Problem polega tylko i wyłącznie na tym, że oni nie mieli zobowiązania podatkowego.

Może trzeba by się było posłuchać senatorów Tyszkiewicza i Kwiatkowskiego?

Notabene ten ich wniosek, żeby przedłużyć do 3 miesięcy, miesiąca termin na złożenie wniosku o wznowienie postępowania po wydaniu wyroku konstytucyjnego jest psu na budę, jak powiedziałem na początku, dlatego że ważniejszy jest ten przepis, który mówi o tym,

Więc nawet jeżeli decyzja administracyjna była niezgodna z prawem, więc niezgodnie z prawem zabrano podatnikowi pieniądze,

Nieważności decyzji z powodu rażącego naruszenia prawa, jeżeli były wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, które uzasadniały wydawanie takiej decyzji.

Więc jeżeli rąbnął się i oszukał podatnika organ podatkowy, no to można stwierdzić nieważność takiej decyzji.

Ale jeżeli podatnik poszedł do Naczelnego Sądu Administracyjnego, czy do Sądu Administracyjnego i w postępowaniu dwunitacyjnym, najpierw wojewódzkie, a potem naczelny, oddalił jego skargę, no to przepadło.

Więc jeżeli oni tak orzekali, jak orzekali, sprzeczni z Konstytucją, trudno, drogi podatnikom.

W artykule 128 ordynacji podatkowej, na który powołuje się Naczelny Sąd Administracyjny, nie ma mowy o żadnej trwałości decyzji ostatecznej.

Zgodnie z definicją zawartą w słowniku języka polskiego, trwałość to zdolność obiektu do zachowania stanu zdatności.

Używania i wykorzystywania w obrocie prawnym, w demokratycznym państwie prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

No to teraz co słownik języka polskiego mówi o tej ostateczności?

Wielki słownik języka polskiego ostateczność definiuje jako cechę czegoś, co jest ostatnie w jakimś ciągu i po czym nie nastąpi już nic kolejnego w żadnych okolicznościach.

Tymczasem przepisy ordenacji podatkowej.

Mieniają szereg różnych okoliczności, w których można decyzję ostateczną w postępowaniu uchylić lub twierdzi się nieważność.

W słowniku języka polskiego pod redakcją Witolda Droszewskiego jest przykład takiej ostateczności.

Otóż w słowniku języka polskiego pod redakcją Witolda Droszewskiego jest podany nawet przykład takiej ostateczności.

I jako ten przykład podane jest zdanie z opisu obrony Malborka przez Krzyżaków po bitwie pod Grunwaldem.

Spalił miasto, zerwał most na nogacie i postanowił bronić się do ostateczności.

A nie decyzja określająca zobowiązanie podatkowe na podstawie przepisu, który jest niezgodny z Konstytucją.

Władysław Reymont w Fermentach też pisał o ostateczności i w Doroszewskim cudzysłowniku też podaje to jako przykład.

No właśnie, z taką statecznością, z całą pewnością nie mamy do czynienia w przypadku decyzji podatkowej.

Więc na podstawie tej sprawy, nie dotyczącej żadnych podatników prowadzących działalność gospodarczą, którzy mogą być podejrzewani o po pierwsze chciwość,

Po drugie, o wyłudzanie VATu.

Po trzecie, o manipulowaniu stawkami tego VATu.

Po czwarte, manipulującymi kosztami uzyskania przychodu albo ukrywającymi w ogóle ten przychód.

Chyba nie było tych funkcjonariuszy, którzy wykupili od państwa to mieszkanie za przysłowiową złotówkę, potem szybko je sprzedali.

Ja głęboko wierzę, że kiedyś powstanie taki rząd, który ten wyrok opublikuje.

To już nic nie da, bo się przedawniło, tak jak Państwu powiedziałem.

Organy podatkowe twierdzą, że tu jest przecież równowaga.

No bo skoro organowi podatkowemu przedawnia się termin na ściganie podatnika, to chyba oczywistym jest, że podatnikowi powinien przedawniać się termin na zwrot nienależnie pobranego podatku.

Tej takiej, o której wielokrotnie Państwu opowiadałem sięgając tam do filozofii greckiej, do Platona i potem prawa rzymskiego, a potem anglosaskiego, do Kanta, do Von Molla, do Radbrucha.

I to, o czym dzisiaj opowiadałem, przykład ofiar ulgi meldunkowej, pokazuje, że tak było i jest.

Bez względu na to, czy rządzi SLD, czy PO, czy PiS, czy znowu PO razem z SLD.

Możecie drodzy podatnicy naszym politykom i sędziom tam, gdzie Pan może Pana Majstra.

Dzięki za dzisiejszą uwagę do tematów podatkowych.

Niespodzianka.