Mentionsy

Grecka Tragedia. Podcast kryminalny.
Grecka Tragedia. Podcast kryminalny.
21.12.2025 19:00

Grecka Tragedia, Odcinek 9

Odcinek 9 Greckiej Tragedii to kolejna historia, która doskonale wpisuje się w schemat ginekoktonii.

Sprawa rozegrała się w 1987 roku, a jej finał poraził i wstrząsnął grecką opinią publiczną.

To opowieść o przemocy, kontroli i manipulacji — oraz o śmierci, której przyczyna budzi poważne wątpliwości.

Czy był to nieszczęśliwy wypadek, a może zamierzone pozbawienie życia?

Zostań ze mną do końca dzisiejszej opowieści.


Dziękuję, że jesteś.

P.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Jotiego"

W którym kumulowały się różnego rodzaju emocje, w momencie kiedy potrzeba bycia zauważoną jest niesamowicie silna i w którym jej reakcja na różne zachowania pana Jotiego mogła być absolutnie nieprzewidywalna i niezgodna z jego oczekiwaniami.

Nie wiem, czy następne posunięcie pana Jotiego było przemyślane, czy może było tylko kaprysem, który miał wzbudzić zazdrość w Joi, ale chłopak wkrótce po rozstaniu z licealistką związał się z kolejną dziewczyną, a w niedługim czasie potem oświadczył się jej.

Blok przy ulicy Nemesios 21 był w bliskim sąsiedztwie domu rodzinnego Joi, jak również mieszkania rodziców pana Jotiego.

W małżeństwie Joey i pana Jotiego, oprócz stanu cywilnego, nie zmieniło się zupełnie nic.

Głównym zapalnikiem ich kłótni była zazdrość pana Jotiego.

Joie, jako młoda i niedoświadczona dziewczyna, mogła być sporym rozczarowaniem dla mężczyzny pokroju pana Jotiego, który, jak twierdził, miał spore powodzenie u kobiet.

Według pana Jotiego, Joy zaczęła go uderzać rękami w różne części ciała, krzycząc i tracąc nad sobą kontrolę.

Wspomniany dziennikarz, oprócz prokuratora, policjantów i lekarzy, był jednym z obecnych podczas wizji lokalnej w mieszkaniu Joi i pana Jotiego i miał niepowtarzalną możliwość porozmawiania z zabójcą.

Ojciec dziewczyny twierdził, że nie wyrażał zgody na ich spotkania, jednak po wielokrotnych próbach i prośbach pana Jotiego uległ.

To odkrycie potwierdza część wersji wydarzeń przedstawionej przez pana Jotiego.

Według przyznania się pana Jotiego, elementy te wyrzucił do muszli klozetowej wraz z innymi, bardzo drobnymi fragmentami, które nie trafiły do worków.

Ciało pana Jotiego nosiło ślady walki, siniaki i zadrapania na rękach, co jednoznacznie mogło świadczyć o tym, że ofiara się broniła.

Tłumaczenia pana Jotiego, że działał pod wpływem impulsu i wzburzenia emocjonalnego, nie były przekonujące.

Ostatnie odcinki