Mentionsy

Gramy na Aferę
Gramy na Aferę
18.03.2026 18:38

Czy City się skończyło? | Gość: Maciej Łaszkiewicz

Manchester City odpadł z Ligi Mistrzów, a na krajowym podwórku (przynajmniej na razie) palmę pierwszeństwa podkrada uczeń Guardioli. W dzisiejszej rozmowie z Maciejem Łaszkiewiczem zastanawiamy się, czy to zwiastun zmierzchu epoki w ekipie Obywateli oraz nad tym co łączy kluby, które po latach rozstały się ze swoimi ikonicznymi trenerami.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 35 wyników dla "City"

Przyczynkiem do dzisiejszej dyskusji, spokojnie Macieju, nie denerwuj się, zaraz wyklepiemy, jest to co wydarzyło się w związku z odpadnięciem Manchesteru City z Ligi Mistrzów w sposób...

Dość spektakularny, jak na Manchester City, trzeba przyznać.

I tak od kropki do kropki temat dzisiejszej audycji, który wpadł nam do głowy i który z Maciejem będziemy przez najbliższą niespełna godzinkę mielić, to będzie to, co dzieje się obecnie w Manchesterze City, czyli czy to jest powoli kres ery Guardioli w odniesieniu do innych sytuacji, które mieliśmy na przestrzeni ostatnich lat, bardziej nowożytnej piłki, bo nie będziemy cofali się do lat 40., 50. czy 60.

Coventry City jest Frank Lampard, więc to było po prostu też takie ciekawe miejsce, ciekawy punkt na piłkarskiej mapie w Anglii, żeby tam pojechać, zobaczyć właśnie jak to się wszystko buduje, ale tam też mi się bardzo podobało, bo mimo tego, że Stadion Portsmouth to jest akurat taki typowy stary brytyjski obiekt zbudowany jeszcze w XIX wieku,

Natomiast właśnie, czy to jest faktycznie przyczyna tego, że mówimy o pewnym kryzysie, czy pewnym zmierzchu epoki w przypadku Manchesteru City?

Pytanie, czy to jest zmierzch, czy to jest tylko pewnego rodzaju transformacja, którą właśnie Manchester City przechodzi, bo oczywiście można tego podejść w taki sposób, że Pep Guardiola się kończy, tak?

I trzeba do tego podejść trochę na chłodno, bo oczywiście Manchester City przyzwyczaił nas do tego, przez lata tak naprawdę, no że to jest najsilniejsza drużyna w Anglii, tak?

Powrót Gintogana do Manchesteru City również nie był udany.

No i po prostu postanowiano w Manchesterze City, że to zrobimy odświeżenie, zrobimy dosyć mocne odświeżenie.

Manchester City już wtedy zimą tak naprawdę zeszłego roku starał się po prostu nowych piłkarzy nas prowadzać.

Manchester City i tak wygrał mnóstwo na przestrzeni pierwszych, teraz żebym się nie pomylił, chyba siedmiu sezonów Pepa Guardioli.

Natomiast potem na siedem sezonów Manchester City wygrał sześć.

Więc to był moment, w którym po prostu Manchester City wygrywał wszystko po kolei, jak leci.

No i wiadomo, że mając pewną grupę piłkarzy, no bo Guardiola stworzył sobie trochę jakby ten Manchester City, w pewnym momencie dojdziesz do momentu, w którym jakby do takiej granicy

Tak samo właśnie teraz możemy spojrzeć sobie właśnie na kadrę Manchesteru City.

Ale niektórzy inni zawodnicy, którzy przez lata stanowili o sile tej drużyny, to oni już z Manchesteru City odeszli.

Dużo zawodników tak naprawdę Manchester City postanowił, że sprzeda,

Czy na przykład wypożyczy, no bo też i Jack Grealish na przykład to też jest zawodnik, który w Manchester City więcej nie gra.

No bo statystycznie patrząc, na przestrzeni tych wszystkich lat Guardioli w Manchester City, każdy nowy piłkarz jak przychodził tam, to potrzebował takiego sezonu rozbiegowego.

W Manchesteru City wymagania na wynik są na tu i teraz.

To chyba nie jest bardziej schyłek Manchesteru City, ani schyłek Guardiola w City, tylko właśnie taki być może ciągnący się okres przejściowy.

Wszystko na to wskazuje, bo prawnicy Manchesteru City bardzo mocno pracują.

A drugi aspekt też, który w sumie do mnie bardzo mocno trafił, że Pep Guardiola dwa, trzy lata temu, gdy rzeczywiście ta sprawa uderzyła i to bardzo mocno, powiedział, że on wierzy klubowi i on tak naprawdę zostanie w tym klubie nawet jeżeli tam będą jakieś potężne kary i on po prostu wierzy w to, że Manchester City jest niewinny.

No a jednak tutaj Manchester City, okej, 115 zarzutów, ale Guardiola mówi, że ja klubowi wierzę, tak?

Więc trochę to do mnie trafiło na zasadzie takiej, że no dobra, to prawnicy Manchester City udowodnią faktycznie, że Manchester City jest niewinny i Premier League będzie oczywiście próbowała na nich naciskać i naciska tak naprawdę nie tylko na City, ale też na parę innych klubów, bo ostatnio chociażby Chelsea dostała karę 10 milionów,

Nie upatrujemy w takim razie być może jakiegoś specjalnego zmierzchu, chociaż taką stawiałem tezę, ale też zdając sobie sprawę z tego, że ona jest mocno kulawa w przypadku tego, że mówimy o jakimś zmierzchu, jakimś zakończeniu cyklu w City, bo no jest naturalnym, że tak jak sam wspomniałeś, jeśli mówimy o dziesięcioletniej historii trenera w danym klubie, prawie dziesięcioletniej w tej chwili w przypadku Guardioli, no to jednak jest pewna fluktuacja sinusoida i to musi się po prostu raz być lekko lepiej, raz być lekko gorzej.

I to jest chyba taka domena obecnego w ogóle postrzegania futbolu, że jeśli jakiś właśnie wielki gracz, no a nie ma chyba większego w tej chwili niż Manchester City, ma chociaż chwilową zadyszkę i przestaje wygrywać mecz po meczu, to już jest takie właśnie dziennikarskie drążenie, że uu, kryzys, uu, tu się coś kończy.

Manchester City jest jedyną drużyną, która właśnie na przestrzeni ostatnich 10 czy nawet 15 lat nie wypadła ani razu z Ligi Mistrzów.

Manchester City, mówimy o kryzysie, a oni mogą skończyć sezon nawet na pierwszym miejscu, wciąż.

Oczywiście ta strata do Arsenalu rośnie, bo City ostatnio trochę remisuje i traci i gubi punkty, ale siłą rzeczy jaki to jest kryzys tak naprawdę.

W zasadzie nie o kadencji City, tylko bardziej o tej bieżącej sytuacji.

Natomiast nie będziemy, myślę, wchodzili sobie w to, jak po kolei City przechodziło przez te poszczególne sezony, tylko raczej poruszymy sobie inne kluby, które taką hegemonię jednego trenera miały najdłużej.

Albo nawet mógłby powiedzieć Manchester City, tak?

To co się dzieje na Etihad Stadium, to co się dzieje generalnie w Manchesterze City, od stadionu przez całą infrastrukturę treningową itd., to City jest po prostu trzy poziomy nad Manchesterem United.

Bo one powodują taki szum medialny, że cały czas coś się mieli, ale mamy wciąż takie ostoje normalności albo tego, jak to powinno wyglądać typu właśnie City, typu Arsenal.