Mentionsy

Goście Dwójki
Goście Dwójki
14.04.2025 20:00

"Dom mody Telimena. Co nosiły Polki" - książka łódzkocentryczna

- Takie miałam założenie, żeby była to książka skoncentrowana nie tylko na Telimenie, ale również na Łodzi. Z perspektywy tego miasta, uważanego przez niektórych w PRL-u za stolicę mody, chciałam opowiedzieć historię przemysłu odzieżowego, przemysłu włókienniczego i handlu - mówiła w Dwójce Katarzyna Jasiołek, autorka książki "Dom mody Telimena. Co nosiły Polki".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "PRL"

Dom mody Telimena to także książka o tym, jak kobiety w PRL-u pracowały, w jakim stopniu mogły decydować o swojej garderobie.

I z perspektywy tego miasta, które przez niektórych było uważane w PRL-u za stolicę mody, chciałam tę historię przemysłu odzieżowego i przemysłu włókienniczego i handlu opowiedzieć.

Ponieważ wcześniej już miałam styczność w ogóle z tą organizacją gospodarki w PRL-u, to nie było to takie przerażające.

Tylko już od jakiegoś czasu mówi się o modzie w PRL-u w kontekście tego, że dzięki temu, że były rzesze projektantek, które szły za tymi trendami zachodnimi, trendami paryskimi, to one nas wyrywały

No nawet nie chodzi o ten prestiż, chociaż prestiż zakładam był, ale też specyfika projektowania odzieży i wszystkiego w PRL-u sprawiała, że projektant miał bardzo mały wpływ na to, jak to finalnie będzie wyglądać.

A pisząc książkę o opakowaniach kupiłam szminkę marki Celia, taką z PRL-u, bo oczywiście miała opakowanie i o to chodziło w niej.

Nie było zawodu modelki w PRL-u, no a taki dom mody musiał mieć modelki, bo ktoś to musiał profesjonalnie jednak na wybiegu pokazywać.

Zdecydowanie, ja zawsze myślę o kolejnej, a moja wydawczyni bardzo pilnuje, żebym myślała o kolejnej i o ile te pięć pierwszych pomysłów to były moje pomysły, o tyle pomysł nad którym pracuję obecnie jest pomysłem mojej wydawczyni i jest to monografia najwspanialszego czasopisma w PRL-u, czyli Ty i Ja.

Ja się strasznie cieszę, że zrobiło się głośno o tej ja, bo bardzo dużo osób nadal tego tytułu nie zna, a dla mnie on jest taką oczywistą częścią tej popkultury PRL-u.