Mentionsy

Głodna głowa
Głodna głowa
10.07.2025 06:00

#183 Nie umiałam przestać. Rozmowa z Anią.

❗️LEKCJE PSYCHODIETETYCZNEGO ODCHUDZANIA za 0 złotych ⁠[zapisz się tutaj]⁠

✨kurs GŁODNA GŁOWA✨❗️IV EDYCJA w sprzedaży już od 1 września. Pomogę Ci uwolnić się od życia z ciągłymi myślami o jedzeniu, przytyciu i wiecznym odchudzaniu. Czas na spokój w ciele i głowie.

.

W sprawie kursu Głodna głowa: [email protected] - bezpłatna konsultacja mailowa czy kurs jest dla Ciebie, napisz 🧡

.

Koniecznie daj znaka jak się słuchało! ;)

Anię znajdziesz tutaj: ⁠@aniaotczyk

Znajdziesz mnie tutaj: ⁠@monika.michalak_⁠

Kontakt: [email protected]

Drugi profil, prywatny (z moim Starym 👩‍❤️‍👨): ⁠klik⁠

M.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Ania"

Tak, żeby Was zaciekawić, moją rozmówczynią była moja kursantka Ania z wersji mentoringowej trzeciej edycji kursu Głodna Głowa i to jest dziewczyna, której ja kiedyś powiedziałam, że Ania, Ty się musisz nauczyć hamować, bo Ciebie nie trzeba mobilizować do pracy, bo Ty próbujesz za dużo i za bardzo.

Cześć Monika, cześć wszystkim, bardzo dziękuję za zaproszenie, jest to dla mnie duże wyróżnienie i mam nadzieję, że odcinek będzie wartościowy i przyjemny do słuchania.

Jeszcze raz cześć, jestem Ania z trzeciej edycji kursu Głodna Głowa w wersji mentoringowej.

Twój sposób przekazywania właśnie wiedzy i to, że

Ja lubię konkrety, nie lubię takiego zbędnego gadania i głaskania po główce i rozczulania się nad sobą, tylko właśnie takie konkretne i zadania i wyjaśnienia, czemu coś jest tak, jak jest i co robić konkretnie, żeby to naprawić, żeby było inaczej.

pozwolenie sobie pomóc, to właśnie wtedy się zdecydowałam na udział w kursie i była to wspaniała decyzja, zadziałało tak jak miało zadziałać, dałam od siebie tyle ile mogłam, weszłam w to cała i z wielkim zaangażowaniem i jestem bardzo zadowolona i dumna z siebie i z efektów tego, co ta praca dała.

no powierzchownie, ale połączyć z epizodami przejadania się, z epizodami też napadowymi, bo ta ulga jest realna, ona faktycznie do jedzenia daje to poczucie ulgi, więc tu i teraz jest trochę lepiej, ale na chwilę, no właśnie, bo długoterminowo to oczywiście nie będzie dla nas takie sprzyjające, no bo wszystkie wiemy, co tu się dzieje.

I gdzieś ten mój styl przekazywania też jest obecny.

Robisz tak cudowne rzeczy i masz tak wspaniale silne ciało, no cudo.

ale ten trening jest na tyle siłowy, na tyle wymagający, że on wymaga od Ciebie właśnie zbudowania tej masy mięśniowej.

I z drugiej strony mamy taki konflikt, że gdzieś w naszej głowie, w naszych przekonaniach, w naszej relacji z ciałem pojawia się to, że kobieta powinna być mniejsza, drobniejsza, smuklejsza, a więc mamy ten konflikt, czyli z jednej strony

Jak sobie oglądam, czasem trafiam na jakieś stare zdjęcia czy filmiki z samych początków mojego trenowania, to ja byłam tak chudziutka, a oczywiście wtedy już myślałam, że wielka i już mam wielkie łapy i w ogóle nie patrzcie na mnie i nie każcie mi napinać nic.

I takim może pierwszym zderzeniem albo z materiałami kursowymi, albo w sposób, w jaki są prowadzone spotkania.

No te pierwsze lekcje właśnie były takie dosyć zgodne z przewidywaniami właśnie a propos czysto jedzeniowej i odżywczości i tak dalej.

Później jak się zaczęły te tematy takie emocjonalne i zajadania emocji i jadzenia sobie ze słodyczami, później też tam wyjazdy i tak dalej, to tutaj zaczęła się u mnie większa praca.

Na jednej lekcji właśnie a propos zajadania emocji się zorientowałam, że to zajadanie emocji to wcale nie jest tylko taka sytuacja wyjęta z Bridget Jones, kiedy po prostu siedzisz na kanapie, oglądasz komedie romantyczne i wyjadasz lody prosto z kubka i płaczesz i...

mogłam poczuć, że ktoś nie bierze pod uwagę mojego zdania i nie potrafiłam jeszcze w komunikację bez krzyku, więc podnosiłam głos.

Tutaj mogą być różne zależyzmy i tak samo jest w relacji z jedzeniem, bo z jednej strony my możemy sobie powiedzieć, dobra, leży coś i to mnie kusi, no to ręka sama sięga, to jakby może być to też taki nawyk sięgania, natomiast co innego jest,

Jak widziałam po prostu na sobie już konkretnie, że było jakieś zadanie, że nie wiem, jak będziesz mieć coś tam ochotę, to spróbuj tak, pomyśl o tym, zatrzymaj się, zadaj sobie takie pytania.

Nie mam opakowania, chociaż łyżkę tam zostawić, albo łyżek, żeby nie było, że zjadłam całe opakowanie, no.

brak takiej intencjonalnej redukcji, bo podejrzewam, że... Pytałam o to już dziewczyny, z którymi poprzednio rozmawiałam, ale tutaj też Ciebie dopytam, chociaż to w sumie wybrzmiało, że niby tutaj wiemy, zapisujemy się do Moniki na kurs, ona już to mówi transparentnie, że tam nie ma odchudzania, tylko jest naprawa relacji z jedzeniem i to nie może iść w parze, ale gdzieś tam z tego, co mi dziewczyny mówiły, to jest takie...

Taka trochę podświadoma czujka, że a może jednak jakoś się uda, że ja będę tym pierwszym przypadkiem, który da radę ogarnąć głodną głowę i jednocześnie wejść w intencjonalny proces odchudzania.

Więc tak jak mówiłam, od początku wiedziałam, że wchodzę w ten kurs na 100% i będę przerabiać wszystkie lekcje, wszystkie workbooki, wchodzić na spotkania, udzielać się na grupie, pomagać też w miarę możliwości, czy radzić się dziewczyn, nie kisić się sama z tym, jeśli coś się dzieje.

Ja weszłam do kursu z takim podejściem, że raczej skupię się na sobie i ewentualnie z taką pracą z tobą, także żebyście mi głównie pomagały, ale grupa była wspaniała i wspaniała była ta różnorodność nas w ogóle, że z jednej strony faktycznie się rozumiałyśmy na różnych płaszczyznach

ale mogę nie mieć wobec tego aprobaty, czyli mi się nie podoba to, co na tej wadze zauważam, albo to, jak wyglądam w ubraniach.

Więc znowu tutaj nie uprawiajmy takiego po prostu też dialogu wewnętrznego, który jest oparty na wiecznych pretensjach, na wiecznych takich wyrzutach, oczekiwaniach, obwinianiach, bo słuchajcie, relacja, którą mamy z samą sobą jest najdłuższą i najważniejszą relacją

I ta wewnętrzna, wredna baba jest do przepracowania, bo łatwiej się żyje bez tej narracji w głowie.

I tutaj właśnie tak trochę Ania wstęp zrobiłam, wiesz, bo chciałam przejść teraz do wątku.

który też nieczęsto się pojawia w podcastach, dlatego że Ciebie było trzeba hamować, nie trzeba Cię było zachęcać, tylko tutaj miałaś naukę hamowania tych własnych zapędów i właśnie tak jakby obniżania tej poprzeczki, której Ty byłaś w stanie sprostać, bo to nie było tak, że Ty sobie...

Czy teraz podchodzisz do treningu trochę inaczej, do planowania treningu inaczej?

Zaczęłam, tak jak w przypadku jedzenia i obserwowania głodu, sytości i sygnałów z ciała, to tak samo zaczęłam w treningu obserwować i zauważać, co mówi mi moje ciało.

Tak samo zresztą z jedzeniem było na początku, jak były te różne zadania, jak reagować na jakieś tam myśli, sytuacje, no to dużo było tych rozmów w głowie i analizy

To wspaniale tutaj się pokazało, że tak naprawdę ten kij ma dwa końce, bo w trudnej relacji z jedzeniem, w zaburzeniach odżywiania nie chodzi o jedzenie, natomiast wpływa to na cały obszar tego życia.

I to jest coś po prostu wspaniałego, co daje znowu duże poczucie takiego wpływu na to, co ja robię i jak wygląda mój taki pakiet startowy, jeśli chodzi o moje zachowania.

To tak, to w każdym razie fajnie jest to wszystko rozłożone, że najpierw się skupiamy na tych podstawach odżywczości, potem przechodzimy dalej do tych emocji, do zajadania, do potem tych napadów i nawrotów i tak dalej, więc to jest bardzo, bardzo pięknie i przemyślanie rozłożone, żeby to właśnie zrobić powoli i właśnie spokojnie.

Tak jak właśnie te 12 modułów i 9 modułów, to właśnie jak nam się kursy pomieszały, no to też jak mam taką okazję, to Cię zapytam o różnicę w podejściu do odchudzania, do redukcji masy ciała właśnie przed głodną głową i teraz po przejściu procesu z...

naprawdę relacją z jedzeniem właśnie w kursie, bo jesteś też w kursie psychologicznego odchudzania, czyli takiego jakby drugiego etapu, który następuje już, kiedy ta głowa jest nakarmiona i jak wygląda różnica, jeśli chodzi, albo różnice, jeśli chodzi o te procesy, które były kręceniem się w błędnym kole, a obecnie teraz, jak wygląda przede wszystkim Twoje samopoczucie i takie poczucie realnego wpływu i realnej kontroli, jeśli chodzi o działania, które wprowadzasz?

Sport ma działania anoreksyczne, wycisza nam głód.

Ania, bardzo Ci dziękuję za tyle wątków wspaniałych.