Mentionsy

Gablotki - Podcast o sztuce
Gablotki - Podcast o sztuce
14.02.2026 09:14

Love story: Aleksander Gierymski

W tym odcinku odkrywamy prywatną stronę Aleksandra Gierymskiego. O kim malarz pisał: „…zakochany jestem jeszcze w Jej ruchach, łzach, paru pięknych słowach…”? Co ich łączyło? I jakie obrazy Gierymskiego są pamiątkami po tej fascynacji?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Gierymskiego"

Które obrazy Gierymskiego są pamiątką tej fascynacji?

Zanim jednak opowiem love story Aleksandra Gierymskiego, zaproszę Was na paletę mój newsletter o sztuce.

Zmarłego niedawno doskonałego artysty Maksymiliana Gierymskiego przyjechał do Warszawy.

Choć tego cylindra na portrecie nie ma, to z relacji Witkiewicza, który był zresztą pod bardzo dużym wrażeniem Gierymskiego, kiedy oni spotkali się w Warszawie, wiemy, że ten cylinder był ważnym dopełnieniem stroju malarza.

Takiego właśnie Aleksandra Gierymskiego, pewnego siebie i eleganckiego poznała Helena Modrzejewska.

To, co nam zostało po ich spotkaniach w Warszawie, to późniejsze listy Gierymskiego i jego obrazy.

Jednak porównanie jej pozy ze zdjęciami aktorki nie pozostawia moim zdaniem wątpliwości, co do źródła interpretacji Gierymskiego.

Rzecz zupełnie imponująco silna w kolorze, jaskrawa i tak od innych prac Gierymskiego odmienna, że dziwi, iż z jego pracowni wyjdzie.

Juliusz Starzyński interpretował te kolorystyczne eksperymenty Gierymskiego jako chęć przeistoczenia się żywiołu muzycznego w malarski.

W sprzedaży pośredniczył nie kto inny jak wspólny przyjaciel Modrzejewskiej i Gierymskiego, czyli Witkiewicz.

Jak widać aktorka dalej po wielu latach ceniła Gierymskiego i jego sztukę.

Kompozycja została w pracowni Gierymskiego, bo on chciał jeszcze popracować nad tymi fragmentami tła z łóżkiem zezmarłym, które jeszcze nie były dokończone.

Gierymskiego w swojej autobiografii wspominała tak.

Muszę jeszcze coś dodać do tej historii, bo historia pobytu Gierymskiego w Warszawie i jego love story nie byłoby pełne bez jeszcze jednej postaci.

Kobieta była dla Gierymskiego tamtą drugą.