Mentionsy

E-commerce Oczami Praktyków
E-commerce Oczami Praktyków
19.09.2025 07:18

Rozwój e-commerce, automatyzacja kampanii i sztuczna inteligencja - TOP sposoby

W tym odcinku „E-commerce oczami praktyków” rozmawiamy z Bartoszem Ferencem – przedsiębiorcą stojącym za markami Sembot oraz Materace dla Ciebie. Dowiesz się, jak rozwijać biznes w branży e-commerce, jak poprawiać feedy produktowe i dlaczego automatyzacja kampanii to przyszłość reklamy online.


Bartek dzieli się doświadczeniem w tworzeniu narzędzi marketingowych (Sembot) i budowaniu sklepu z materacami od podstaw. Rozmawiamy o najczęstszych błędach w feedach, roli AI w codziennej pracy i tym, jaki typ e-commerce wybrałby, inwestując dziś od zera.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Google"

I na bazie Sembota, przez to, że byliśmy tam channel partnerem Google'a i potrzebowaliśmy budować inne konto menadżera, uruchomiliśmy też agencję agencja.com, która zajmuje się takim zoptymalizowanym cenowo prowadzeniem działań marketingowych.

I to było założenie kilkuset tysięcy złotych do Google'a, tak naprawdę przesunięcie środków do nich.

Siłowe zajmowanie pierwszego miejsca jest właściwym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o optymalizację koczu, bo myśmy sobie już tam wszystko prawie zoptymalizowaliśmy i wychodziło nam, że wydajemy na reklamę tam kilka milionów rocznie, czyli 4 miliony złotych w Google Ads.

W 2012 roku to było 0,5% przychodu Google z Polski.

No to jak wydawaliśmy tam 4-5, to 0,5% przychodu Google robiły jakieś goście, co sprawdzili, czy obstawili pierwszego miejsca na pracę Materace i tylko to, nie?

Półtora, dwa miliony złotych oszczędności na Google Ads w rok.

Jak to wystartowałem, z takim produktem się do mnie dozwało Google, że ma program dla channel partnerów, czyli dla tych, co robią rzeczy w API Google Adsowym.

To się zmieniało na przestrzeni czasu, czyli najpierw to był ten algorytm do optymalizowania pozycji, ale Google to zablokowało, czyli usunęło średnią pozycję systemu.

Uznałem, że optymalizacja katalogu produktu jest czymś, co jest poza platformą googlowką, czyli nie mogę robić growhacków na bezpośrednio w Google, no bo oni to wyłączają.

No i Google teoretycznie to robi w tych kampaniach smartowych, ale robi to źle.

On się strzelił idealnie, bo Sembot przez to, że ten cofida wystawiał tam do Facebooka, Google'a, Binga i tak dalej, no to mieliśmy integrację i zgodę jako platforma na te wszystkie kanały.

No bo Google patrzy na obrazek, widzi łóżko, a nad łóżkiem jest lampa, więc uznał, że fajnie byłoby wyświetlić w PLA na frazę lampę twoje łóżka.

Dzisiejszy ticket w agencji to jest 2500 złotych w średnim e-commerce, czyli tyle agencja płaci za takie Google Ads na przykład.

U nas teraz zrobiliśmy, że możesz prowadzić trzy kanały, czyli Google, Microsoft Ads i Facebooka za 1699 u nas w e-commerce.

Tam jest Facebook, Microsoft i Google.

Czyli jeżeli masz kampanię, którą dostarcza Google, to zakładasz, że na niej pracujesz i dostarczasz lepszy wkład do tej kampanii.

Na przykład Google zalecało zawsze, żeby dzielić sobie produkty po marży i żeby uzyskiwać po prostu ten ROAS na poziomie każdej grupy produktowej.

Google nie pozwala przechować Ci pola marża.

No i Google te frazy, bo tam nie masz możliwości kierowania na słowa kluczowe, tylko masz możliwość wykluczania pozostałych fraz, on je tam umieści, nie?

I on się wyświetla na wszystko, co Google wymyślił, ale robisz drugi skrypt, który po prostu wyklucza wszystkie frazy, które nie pasują Ci do takiej tablicy, która zawiera rowerek dla dziecka, rowerek dla czterolatka, rowerek z rączką.

Bo w Google Ads masz tak, że Google mówi, na co się wyświetlić twój produkt.

Problem polega na tym, że Google to agreguje.

Główny problem polega na tym, że interfejs, który był wcześniej w Google był strasznie upierdliwy.

Google Merchant Center Next wprowadziło interfejs, który stał się może nieidealny, ale jest wygodniejszy.

Czyli każda osoba, która ma FID-a, może wgrać go do Google Merchant Center Next i może go tam poprawić.

Według Google powinniśmy zrobić opis taki, jaki Google sobie życzy, ale to nie jest prawidłowe rozwiązanie.

I powinniśmy mieć nazwę produktu, bo to jest najważniejsze kryterium, po którym Google paruje to, co użytkownik wpisuje

Product ID chyba parametr, który mówi, że produkty są z jednej kolekcji, więc Google nie wysiada dwóch produktów z jednej kolekcji.

A jak twoim zdaniem będzie wyglądała reklama produktowa w perspektywie dwóch, trzech lat, patrząc na to, jak dynamicznie się rozwija AI i też Google ciśnie o to?

Uważam, że ludzie nie będą używali Google Search.

I teraz problem polega na tym, że nagle mamy trzy sloty, a nie tych slider z... No dzisiaj jak wejdziesz na Google Ads na frazę Materace, to masz tylko reklamę.

Bo Google miało wbrew sposobom takie, bym powiedział, trochę komunistyczne zapędy, że każdemu po równo.

Czyli Google działał tak, że w reklamie PLA, nawet jakbyś tam dał stawkę za kliknięcie jeden grosz, dostaniesz, może nie jeden grosz, ale przy bardzo niskiej stawce za kliknięcie i tak dostaniesz ekspozycję, dostaniesz tą konwersję.

Czyli ja zawsze uważałem, że Google to jest taki rotacyjny system do przyznawania konwersji, aż komuś się tam skończy budżet i masz mniejszy, tym po prostu masz mniej kółek, nie?

Ale na przykład Google ma do rozdania 1000 konwersji, nie?

I my jesteśmy w ogóle niedostosowani do modelu, w którym działa Google i tym bardziej nie będziemy dostosowani do modelu, w którym działa AI, bo AI po prostu zwróci tylko tych dużych, którzy mają największy budżet.

No i gdzie po prostu w Google, jakby to nie nazwać, był wybór, to w Agencie AI nie będzie, nie?

Ale Google nie odpaliło na pikselach w Europie możliwości tego, nie pamiętam jak to nazwali, ale tej autoryzacji rozmowy wcześniej.

Jakbyście zobaczyli, że Google Merchant Center pozwala przechowywać inwentory bez zasilania go feedem, więc tak naprawdę Google do tego dąży, że w sumie nie potrzebuje sklepu, wystarczy ci Google Merchant Center albo twoje inwentory na Allegro albo na Amazonie.

Już Google gra przeciwko sklepom, a AI działa totalnie przeciwko sklepom.

Jak się poprawi proces, czyli nagle zamiast tego Google Ads pojawi się zestaw guzików, gdzie za tymi guzikami będzie AI, to oni najpierw nie będą chcieli tej zmiany przyjąć jako czegoś dobrego, a po trzech miesiącach będą klikali w te guziki, bo tak się przyzwyczaili.