Mentionsy
Być może to był błąd…
Szukaj w treści odcinka
Wersja jest taka, część osób twierdzi, ja zresztą też, że wiele wskazuje na to, że UOP Jarka w jakiś sposób prowadził, dawał mu materiał na przykład na elektromis.
No tak, bo to pan powiedział, że oni być może prowadzili, dawali mu pewne materiały po to, żeby elektromis rozpracować, a myśmy tego nie wiedzieli.
A pan pamięta elektromis z początku lat dziewięćdziesiątych?
Po wielu latach okazało się, że w mieszkaniu rodziny Jarka Ziętary w Bydgoszczy są notatki przez nikogo niezabrane Jarka Ziętary, a w tychże notatkach są nazwy spółek krzaków, które prokuratura w latach dziewięćdziesiątych przypisała do elektromisji jako spółki, przez które były popełniane bardzo poważne przestępstwa gospodarcze.
Poznań albo Elektromis ma szczęście do poznańskich sądów, albo poznańskie sądy nie mają szczęścia do Elektromisu, bo jeśli sobie przypomnimy dużą aferę gospodarczą z lat 90., jak to skarżenia przeciwko pracownikom Elektromisu, którą to firmą miał się Jarek interesować, to ta wielka afera skończyła się niczym, a to wskutek błędu sądu, bo tam doszło do przedawnienia.
Październik 92 rok, ja to często powtarzam w różnych rozmowach, w Gazecie Wyborczej ukazał się artykuł na temat sprawy Ziętary i tam dziennikarka jako jedną z wersji podała właśnie związek Gawronika i szefa elektromisów ze zniknięciem Jarka.
A z drugiej strony, jak rozmawiam ze znajomymi Jarka, którym zależało na wyjaśnieniu tej sprawy, oni przyznają, że wtedy oni akurat nie brali elektromisu czy Gawronika mocno pod uwagę, więc ten temat chyba wam, wielu osobom umknął wątek pracy Jarka.
Panowie, co też jest znamiennym dla tej historii, do Gawronika powiedział, u pana pracują, byli funkcjonariusze SB, u szefa elektromisji pracują, nie będziemy prowadzić do sytuacji, że my się będziemy kłócić i oni się pogodzili w 90 roku.
Aleksander Gawronik przekazywał mi groźby w imieniu szefa elektromisza, potem odwiedzili mnie w moim domu, więc ta teza, że oni się nie znali albo rywalizowali, się nie lubili...
komputerach z firmy Elektromis.
policji na początku lat 90., a myśmy ich potem zamykali, tak, więc... A jak pan jako doświadczony policjant kryminalny, detektyw obecnie oceni zeznania szefa elektromisłu Mariusza Eś, bo on twierdzi, przecież sprawa Dziętary głośna sprawa.
Ale panie Macieju, gdybyśmy na chwilę jeszcze wrócili, bo tak, wcześniej pan powiedział, że pan tak nie do końca wierzy w to, że Gawronik czy szef elektromisu mieliby związek z tą sprawą.
Ja na to patrzę tak, że w notatkach Jarka Ziętary są ewidentne dowody na to, że się interesował elektromisem, jak choćby spółki Krzaki, o których nie miał prawa wiedzieć sam z siebie.
Nagrywał na zlecenie elektromisu tą całą akcję.
Nie miał jakiegoś problemu, bo Elektromis był specyficzną firmą.
Panie Macieju, jeżeli Elektromis zatrudniał kryminalistów, czy byłych esbeków, a taka jest prawda, bo zatrudniam takie osoby.
Ale wersję Baryły potwierdził w jakiejś części co do narady w elektromisie i chęci zgładzenia Jarka Ziętary potwierdził Marek Z., który nie siedział z Baryłą w jednej celi.
No potwierdziła się w relacjach innych świadków, był potwierdzony wątek narady w elektromisie.
No ja też mogę wrócić, a ktokolwiek z głównych oskarżonych w aferze elektromisu poniósł konsekwencje?
Pan mówił, że samobójstwo i nie mówił, że został uciszony przez kolegów z elektromisu, bo bali się, że powie prawdę o odniknięciu Jarka.
Ostatnie odcinki
-
Co dalej ze sprawą Ziętary?
10.11.2025 10:46
-
"Wierzę, że ta sprawa jest możliwa do wyjaśnienia"
03.11.2025 10:45
-
Kto bał się Ziętary?
27.10.2025 10:48
-
Dziennikarstwo w latach 90-tych
20.10.2025 09:46
-
"Zniknął za to, co mógł napisać"
13.10.2025 09:47
-
Czwarty porywacz
06.10.2025 09:43
-
„Jarek był zdenerwowany”
29.09.2025 09:45
-
Zginął, bo żył w takiej, a nie innej Polsce
22.09.2025 10:10
-
Pierwsze śledztwo
15.09.2025 09:47
-
Być może to był błąd…
08.09.2025 09:55