Mentionsy

Dziennik Literacki. Podkast
Dziennik Literacki. Podkast
02.06.2026 04:40

Na południe #2 | Wyobrażona inność, peryferyjna białość

Jak opowiadać o polskiej białości i rasizmie w kraju, który zwykle myśli o sobie poza historią kolonialnej przemocy? W drugim odcinku cyklu „Na południe” punktem wyjścia są pytania o źródła wyobrażeń o urasowionych Innych, kolonialne fantazje polskich półperyferii i język, którego wciąż brakuje, by opisać rodzime uwikłania w rasowe hierarchie. O historii tych wyobrażeń, od XIX wieku po PRL i współczesność, rozmawiają dr Claudia Snochowska-Gonzalez, dr Łukasz Zaremba i Max Cegielski.

„Globalna solidarność: archiwa przyszłości”, realizowanych w ramach prac Interdyscyplinarnej Grupy Badawczej „PRL i Globalne Południe” - partnerskiej współpracy między Instytutem Badań Literackich PAN i Instytutem Kultury Polskiej (Uniwersytet Warszawski).



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "endeckiej"

Dokładnie tak samo, możemy to prześledzić właśnie badając historię myśli endeckiej chociażby, było z pojęciem endeckim narodu.

Tutaj jakby Rosja jako wróg w myśli endeckiej była wrogiem właśnie z powodu tej różnicy narodowej.

To znaczy antagonizm z Rosją oraz oczywiście z Niemcami czy tam z Prusami w myśli endeckiej polegał na tym, że są to po prostu wrogie narody, które chcą doprowadzić naród polski do eksterminacji.

Jako takiej realnej śmierci milionów ludzi w myśli endeckiej była po prostu eksterminacją narodu.

który oczywiście nie potrzebuje realnie istniejących kolonii, natomiast potrzebuje kolonizowanego i w tym przypadku według mnie, w myśli endeckiej, w roli tego kolonizowanego, czyli tej plastycznej masy, którą można urabiać, występuje polski chłop, czy polski lód, który był później wykorzystywany w tysiące innych jeszcze sposobów, właśnie jako ta substancja narodowa przez endeków.

Taka dygresja, najbardziej szokującym i jaskrawym przykładem jest to, co prof. Tokarska-Bakir opisuje przy okazji pogromu w Kielcach i w Krakowie, kiedy funkcjonariusze MO to byli często, ukrywający się tam, bo wiadomo, że najciemniej jest po latarnią, członkowie band, czy członkowie elity endeckiej przedwojennej.