Mentionsy
Prawica zdradziła konserwatyzm, wojna Trumpa bez planu, szkodliwy najem krótkoterminowy
Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Czym różni się prawica od... nihilizmu? W dzisiejszej rozmowie pytamy o to w kontekście sporu o wartości konserwatywne i bohaterów współczesnej prawicy, o realizm i strategię stojące za atakiem na Iran (jeśli jakieś są?) oraz wokół sporu o dobro wspólne w postaci mieszkań. Jeśli brzmi to na tym etapie enigmatycznie - nie bójcie się, te wątki naprawdę się łączą! Bo - jak mówi we wstępie do dzisiejszego programu - łatwo wyciągnąć zawleczkę i zdetonować granat. Trudniej z gruzów coś zbudować albo posklejać rozbitą całość. Jak miał przestrzegać George'a W. Busha Colin Powell w kontekście Iraku - powinna obowiązywać zasada "zepsujesz, to płacisz". Dziś coraz częściej po prawej stronie sporu słyszymy przeciwieństwo tej maksysmy: my psujemy, wy płacicie. A dojrzałe poczucie dobra wspólnego zastępuje dziecinny sprzeciw przeciw zakazom - nic nie można nikomu zabronić! - podniesiony do rangi świętości. Zapraszamy do wysłuchnia rozmowy!━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/
Szukaj w treści odcinka
Łatwo o tym mówić, łatwo snuć wizję, jaki to będzie Iran po tym, jak wygaśnie rewolucja islamska.
W pewnym momencie obserwujemy sytuację, myślę, że to się dobrze zrymuje z tym, co będziemy mówili o wojnie w Iranie, że jeśli dochodzi się do władzy wyłącznie na hasłach anty, wyłącznie na krzeczeniu nie i biciu pięścią albo i butem w stół, no to na koniec dnia jak się ma wtedy rządzić?
A skoro mowa o paradoksach, które trzeba będzie przepracować, to będziemy mieli ich parę także i w drugim segmencie, tym dotyczącym wojny w Iranie.
Amerykańsko-izraelskie uderzenie na Iran, więc ja spróbuję teraz zrobić takiego małego wewnętrzny lewy prosty w ramach tego odcinka w taki sposób, żeby i moje stanowisko wyłożyć i chciałbym zwrócić uwagę na dwie rzeczy i będę ciekaw, jak ty się do nich odniesiesz.
Wśród wyborców MAGA poparcie dla ataku na Iran przekracza 90%, podczas kiedy znowu tych tzw.
Uważał, że Trump nic nie robi z gospodarką, z cenami, z inflacją i dlatego na niego nie zagłosuje, to nie potrzebował do tego już ataku na Iran.
Atak na Iran nie zniechęci o tyle, że oni już byli zniechęceni.
Głupio humanitarny, głupio demokratyczny i właśnie dlatego nie tyle przeciwni są wojną jako takim, bo widać, że ani atak na Wenezuelę, ani atak na Iran ich nie zniechęcił, co byli przeciwni temu, co uważali za zbytni humanitaryzm, przywiązanie do prawa i zachowawczość.
W tym momencie amerykańskie lotniskowce zawrócą z ciśniny Ormus i zostawią ją choćby zamkniętą i pod kontrolą Iranu po wsze czasy, byleby nie musieć obserwować nadchodzącej porażki.
Jako, że Iran nie miał za bardzo technologii, żeby rozminowywać, a miał dużo ludzi, no to uznał, że po prostu zaoferuje im wszystkim męczeństwo.
Iran odpowiadał... Słucham?
Oto była eskalacja w imię deeskalacji, czyli Iran atakował w taki sposób, żeby mógł powiedzieć własnej opinii publicznej, nie puściliśmy tego płazem, ale jednocześnie, żeby mógł wysłać sygnał do Tel Awiwu i Waszyngtonu, nie będzie źle, coś zrobimy, ale...
Coś podobnego wydarzyło się, jak się wydaje w Iranie.
Z Islamską Republiką Iranu.
Dużo osób, szczególnie w amerykańskiej debacie publicznej albo bardziej w debacie bliższej kręgu władzy, zadaje pytanie, dlaczego Iran nie chce negocjować?
I niestety nie ma wokół niego ludzi przytomnych albo na tyle odważnych, by powiedzieć mu oczywistą prawdę, którą dzisiaj mówią publicznie nawet byli funkcjonariusze izraelskiego wywiadu, mianowicie ilekroć Iran siadał do rozmów,
Słowem, odpowiedź na pytanie, dlaczego Iran nie negocjuje jest dość prosta, ponieważ każda osoba po stronie reżimu, która podniesie słuchawkę, żeby negocjować, następnego dnia ginie w izraelskim nalocie.
Atak na Iran miał być wysunięciem kolejnego domina z chińskiej układanki i krokiem, który miał Chiny osłabić i doprowadzić do ich odosobnienia.
No bo jeżeli Iran jest w stanie sięgnąć amerykańskich żołnierzy, które tam stacjonują, oznacza to, że jest w stanie także sięgnąć każdych innych.
Nie pójdą na wojnę frontalną z Iranem w obronie Kuwejtu, w obronie Emiratów, w obronie Arabii Saudyjskiej, skoro w tym momencie gotowi są, przynajmniej tak deklarują, nie bronić nawet swoich własnych interesów w Cieszynie-Ormus.
Najnowszym jest propozycja zajęcia wyspy Hark, przez którą przepływa 90% irańskiej ropy, żeby w tym celu Iran zagłodzić i zmusić go do negocjacji.
Nie jest prawdą, że Iranowi w momencie skończą się rezerwy i pieniądze.
Iran mógłby jeszcze dość długo egzystować, nawet przy tego rodzaju amerykańskim wkroczeniu na jego terytorium i mógłby wtedy, czując się już naprawdę przyparty do muru, gwałtownie podwyższyć cenę tej wojny dla amerykańskich sojuszników po stronie państw arabskich.
Oczywiście dalsze wpychanie też Rosji i Iranu w objęcia Chin tylko im to ułatwi.
Dzisiaj, jeżeli Iran przetrwa jako państwo nierozbite, z jakąś integralnością terytorialną, z jakąś formułą władzy, to zgadujmy, kto tam zainwestuje, kto będzie kupował tamtejszą energię, kto dostarczy technologii do odbudowy państwa, kto dostarczy linii kredytowych, kto dostarczy materiałów budowlanych i kto wspomoże odbudowę potencjału militarnego.
Jakie państwo i że o ile Iran przetrwa, będzie największym beneficjentem odbudowy państwa co najmniej dwukrotnie bardziej ludnego i zasobnego w surowce niż Ukraina?
Ostatnie odcinki
-
Mit polsko-węgierskiej przyjaźni, chińskie bate...
17.04.2026 17:00
-
Porażka Orbana, zwycięstwo demokracji? Spojrzen...
14.04.2026 17:17
-
Polska ma najgorsze elity na świecie? Kilka słó...
10.04.2026 17:30
-
Trump i irańskie TACO. Od groźb zagłady po zawi...
08.04.2026 11:38
-
[DOGRYWKA] Wchodzą do baru Polak, Węgier i Rosj...
07.04.2026 17:31
-
Prawica zdradziła konserwatyzm, wojna Trumpa be...
03.04.2026 17:00
-
[LEWY PROSTY] Epicka porażka? Iran i przyszłość...
31.03.2026 12:08
-
Prawica między Orbanem, Trumpem i Meloni. Radyk...
27.03.2026 19:00
-
[LEWY PROSTY] Uczciwy człowiek w polityce. Marc...
24.03.2026 18:00
-
Nie tylko POLEXIT. Jaka droga do suwerenności w...
20.03.2026 19:16