Mentionsy
Porozumienie Centrum
Wsparcie kanału:buycoffee.to/dudekohistoriipatronite.pl/DudekoHistoriiWykorzystano utwory:Intro: ZitronSound - Wild WesternOutro: Rattlesnake Railroad by Brett Van Donsel 2015 - @BVanDonsel#historia #polska #polityka
Szukaj w treści odcinka
Jak wyglądała historia Porozumienia Centrum, czyli pierwszej partii stworzonej przez Jarosława Kaczyńskiego?
Przed chwilą widzieliśmy fragment programu publicystycznego z 91 roku, w którym Jarosław Kaczyński próbował powiedzieć, czym jego zdaniem jest partia o nazwie Porozumienie Centrum.
W rzeczywistości 12 maja 1990 roku, kiedy Jarosław Kaczyński i 69 innych ludzi ogłosiło tzw.
Istotne jest wszakże, że oczywiście w planie samego inicjatora i autora tej deklaracji, Jarosława Kaczyńskiego, w tym czasie senatora i redaktora naszelnego tygodnika Solidarność, było oczywiście stworzenie partii politycznej.
I tak o tym w roku 91. mówił Jarosław Kaczyński.
Jak widać z tego Kaczyński przyznaje, że jego pomysł, żeby to zgromadzenie narodowe, a więc Sejm i Senat wybrane jeszcze w czerwcu 89 roku w tych nie w pełni demokratycznych wyborach wybrało nowego prezydenta w domyśle Lecha Wałęsy, nie cieszył się popularnością nie tylko w elicie solidarnościowej, ale także wśród większości społeczeństwa.
Najistotniejszy był ten, który reprezentował, można powiedzieć, sam Jarosław Kaczyński, a mianowicie nurt solidarnościowy.
I to jest ten fragment historii porozumienia Centrum, o którym Kaczyński bardzo niechętnie wspomina, a który...
Sam Jarosław Kaczyński został szefem prezydenckiej kancelarii, a w otoczeniu prezydenta znaleźli się także tacy ludzie jak w kancelarii prezydenta czy w innych.
Co więcej, w kilka tygodni po tym, jak Jarosław Kaczyński został szefem prezydenckiej kancelarii, szefem prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego został brat bliźniak Jarosława Lech Kaczyński.
Można powiedzieć zatem, że wczesną wiosną roku 1991 prezydent Wałęsa miał w swoim otoczeniu obu braci Kaczyńskich, a porozumienie centrum uchodziło za główną partię, czy formację wspierającą prezydenta Lecha Wałęsy.
Janusz Anguszkiewicz 40, Jarosław Kaczyński 368.
Prezesem Porozumienia Centrum został wybrany Jarosław Kaczyński.
Dodam tu tylko, że pierwszy rywal Jarosława Kaczyńskiego o prezesurę w Porozumieniu Centrum, pan Andruszkiewicz, lekarz z Gdańska, nie odegrał już żadnej roli politycznej ani w Porozumieniu Centrum, ani w żadnej z innych partii, ale co znamienne
Ten pomysł Andruszkiewicza na właśnie daleko idącej dekomunizacji pokazywał, że w tym czasie Kaczyński w istocie rzeczy był politykiem jeszcze znacznie bardziej umiarkowanym niż to dzisiaj jest postrzegane.
Kaczyński uważał, że z tej pozycji centrowej będzie miał największy wpływ na kształtowanie przyszłych koalicji rządowych.
było dla Kaczyńskich wygodne dla budowy, można powiedzieć, zaplecza finansowo-medialnego tej partii, bo to, co było podstawowym problemem tych partii politycznych, które się wówczas rodziły, tak jak porozumienie centrum, było po prostu brać pieniędzy.
zajmować jeden z bliskich w tym czasie współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, a zarazem pracownik Prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Maciej Zalewski.
No dlatego, że parę miesięcy później został ujawniony konflikt Kaczyńskich z Lechem Wałęsą i afera telegrafu, można powiedzieć, rozeszła się po kościach, choć na pewnym etapie była przedmiotem śledztwa prokuratury i nawet procesu sądowego.
Ale był to pierwszy sygnał, że Kaczyński zdaje sobie sprawę ze znaczenia mediów i zarazem boleśnie odczuwa to, że porozumienie centrum nie jest jego zdaniem wyraźnie mocno reprezentowane w mediach.
Dało szóste miejsce porozumieniu Centrum, więc nie była to formacja w Sejmie pierwszej kadencji najbardziej znacząca, ale okazało się, że tę słabość kadrową Kaczyński zrekompensował swoją niezwykłą zręcznością negocjacyjną i udało mu się...
Jan Olszewski był w tym czasie członkiem porozumienia centrum, ale zarazem od samego początku, można powiedzieć, był przywódcą frakcji chadeckiej w porozumieniu centrum, jak ją wtedy nazywano, która się dystansowała od samego Kaczyńskiego, uznając, że jego próby zdominowania partii są zbyt daleko idące.
Natomiast od samego początku, od momentu powołania tego rządu między Kaczyńskim a Olszewskim zaczął narastać konflikt.
Jarosławowi Kaczyńskiemu bardzo zależało, żeby szefem Urzędu Rady Ministrów w rządzie Jana Olszewskiego, a więc takim bardzo wpływowym ministrem kierującym całą administracją rządową, został Sławomir Siwek.
Tymczasem w ostatniej chwili Olszewski zgłosił już w czasie przemówienia w Sejmie kandydaturę Wojciecha Włodarczyka, a więc człowieka, do którego Kaczyński nie miał zaufania, bo...
Mianowicie Kaczyński uważał, że rządu Olszewskiego, który wprawdzie udało się powołać dzięki cichemu wsparciu Polskiego Stronnictwa Ludowego, Pawlaka i kilku mniejszych formacji, jest rządem mniejszościowym i przetrwa tylko wtedy, jeżeli uda się poszerzyć koalicję rządową.
Tam się kreuje taki fałszywy obraz rzeczywistości, jakoby Kaczyński i Olszewski zawsze ze sobą współdziałali.
w rządzie Olszewskiego ta partia miała, ale pod warunkiem, że nie będzie uśród nich Adama Glapińskiego, którego Kaczyński koniecznie chciał utrzymać w roli ministra współpracy gospodarczej z zagranicą, bo taki właśnie resort miał Glapiński z kolei w rządzie Olszewskiego.
Kaczyński twierdził, że w istocie rzeczy nie chodziło o Glapińskiego, tylko o to, kto będzie w tym rządzie dominował i Glapiński był to tylko pretekstem.
I wydaje się, że Kaczyński miał sporo racji.
tej granicy większości i ostatecznie wiosną 93. mu tej większości zabrakło, żeby przetrwać głosowanie o nadwotum nieufności, w którym oczywiście politycy, posłowie Porozumienia Centrum, ci, którzy jeszcze zostali przy Kaczyńskim, zagłosowali za odwołaniem tego rządu, ale trzeba powiedzieć, że w tym czasie było ich już zaledwie 22, czyli można powiedzieć, że na przestrzeni niespełna dwóch lat Klub Parlamentarny Porozumienia Centrum w skrócie tych kolejnych rozłamów skurczył się o niemal połowy.
Partia Kaczyńskiego znalazła się w kryzysie, związanych oczywiście przede wszystkim z tymi rozłamami.
Niemniej jednak Kaczyński ciągle wierzył, że skierowana przeciwko Wałęsie ofensywa może sprawić, że ta partia odbuduje swoje poparcie społeczne.
Kaczyński prowadził walkę z Wałęsą na wielu frontach, prowadził też walkę z rządem Hanny Suchockiej, wobec którego porozumienie centrum było konsekwentnie opozycyjne.
Elementem tego konfliktu stała się też, można powiedzieć, rządu suchockiej z Jarosławem Kaczyńskim, z Porozumieniem Centrum i generalnie z radykalną antywojenstwowską prawicą, stała się sprawa tzw.
W rezultacie tego wszystkiego, choć nie wyłącznie z tego powodu, a może nawet nie głównie z tego powodu, nie udało się ostatecznie osiągnąć Olszewskiemu i Kaczyńskiemu porozumienia przed wyborami, przed terminowymi wyborami, do jakich doszło po upadku rządu Suchockiej we wrześniu 93 roku.
w Sejmie II kadencji i Kaczyński można powiedzieć znalazł się bez pracy.
W przeciwieństwie do swojego brata Lecha Kaczyńskiego, który rok wcześniej, bo w 92 roku i to w okresie istnienia rządu Olszewskiego, został wybrany prezesem Najwyższej Izby Kontroli.
Najważniejszą było zaplecze finansowe, które udało się jednak na początku lat 90., mimo porażki w sprawie spółki Telegraf, stworzyć Kaczyńskiemu i jego współpracowników.
Jarosława Kaczyńskiego, Sławomira Siwka i jeszcze kilku jego innych współpracowników jeszcze w roku 1990.
spółkę Srebrna od nazwy ulicy Srebrnej w Warszawie, gdzie mieści się właśnie jedna z tych nieruchomości, gdzie po latach właśnie próbowano zbudować te słynne dwie wieże Kaczyńskiego.
Właśnie to był część tego majątku, który udało się wtedy ludziom, czy środowisku Porozumienia Centrum, podkreślam tu środowisku Porozumienia Centrum, dlatego że Kaczyński był na tyle przebiegły, że wszystkie te działki nie były własnością nigdy partii, były natomiast własnością właśnie ludzi związanych z partią i zakamuflowane właśnie pod szyldem, czy to Fundacji Prasowej Solidarności, czy później Spółki Srebrna i ewentualnie innych podmiotów.
I właśnie dzięki temu majątkowi przez kilka kolejnych lat Kaczyński mógł się utrzymywać, a zarazem mógł podtrzymywać istnienie porozumienia centrum, mógł też wydawać różnego rodzaju czasopisma, z których najważniejszym był tygodnik, a później miesięcznik Nowe Państwo.
Po przegranych wyborach w 93 roku Kaczyński włączył się w toczone na prawicy negocjacje na temat stworzenia sojuszu właśnie ugrupowań prawicowych przed nadciągającymi wyborami prezydenckimi.
Najsłynniejszą inicjatywą był Konwent Świętej Katarzyny, ale akurat w niego Kaczyński porozumienie centrum nie było zaangażowane.
Kaczyński już wcześniej zbudował inną koalicję wokół kandydatury pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, profesora Adama Strzębosza.
Po prostu, jak wynika z relacji Strzębosza, w pewnym momencie zauważył, że nawet komitety poparcia Strzębosza, które zaczęły powstawać spontanicznie w kraju, ich członkowie, ich lista ich członków jest trzymana przez Kaczyńskiego i odmawia samemu kandydatowi na prezydenta udostępnienia tej listy.
w efekcie czego Kaczyński wycofał to poparcie dla Porozumienia Centrum dla Strzęborza.
Ostatecznie zresztą sam Strzęborz wycofał swoją kandydaturę, a w tym momencie Jarosław Kaczyński postanowił wysunąć kandydaturę własnego brata Lecha Kaczyńskiego i w 1995 roku przez kilka tygodni Lech Kaczyński, który w tym czasie już był byłym prezesem Najwyższej Izby Kontroli, ponieważ koalicja SLD-PSL chciała się go pozbyć,
Został kandydatem na prezydenta, ale również Lech Kaczyński wycofał się przed datą wyborów, wprawdzie się zarejestrował jako kandydat, ale ostatecznie widząc, że poparcie jest znikome, zdecydował się poprzeć Jana Olszewskiego.
Oczywiście zaproponował Kaczyńskiemu współpracę, stworzenie wspólnej partii, ale to Kaczyński zdecydowanie odrzucił.
Kaczyński natomiast zainteresował się innym projektem.
Początkowo zresztą bardzo, powiedziałbym, Kaczyński był tu nastawiony prointegracyjnie, do tego stopnia, że na kongresie PC...
powiedziałbym, wsparcie dla integracji w ramach AWS-u skończyło się w momencie, w którym okazało się, że Krzakleski i inni czołowi działacze AWS-u nie zgadzają się na to, żeby Kaczyński został wiceprzewodniczącym akcji wyborczej Solidarność i w tym momencie Kaczyński zaczął zmieniać front.
listy wyborczej akcji wyborczej Solidarność, ale prezes ich partii, Jarosław Kaczyński, kandydował na posła zupełnie innej listy, a więc listy ruchu odbudowy Polski Jana Olszewskiego, bo to jest moment, w którym Kaczyński pojednał się z byłym premierem i...
No ale sytuacja dość dziwaczna, porozumienia centrum w ramach AWS-u i sytuacji, gdzie prezes Kaczyński nie jest w ogóle z akcją wyborczą Solidarność związany.
TKM to była łatka, którą Kaczyński przypiął do AWS-u i do rządu Jerzego Buzka, a że w porozumieniu centrum wielu działaczy nie rozumiało, dlaczego Kaczyński tak ostro atakuje ten centroprawicowy rząd, no to Kaczyński musiał problem jakoś rozwiązać.
Tak, proszę Państwa, Jarosław Kaczyński nie był prezesem Porozumienia Centrum przez cały okres istnienia tej partii.
Z Krzysztofem Tchórzewskim mieliśmy szefować partii, której członkowie ścisłego kierownictwa byli starannie dobrani przez patrona i przynajmniej w części, jak mogłem przypuszczać, lepiej poinformowani od nas obu o rzeczywistych planach prezesa Kaczyńskiego.
Oddając władzę nad porozumieniem centrum, pozornie oddając władzę nad porozumieniem centrum, Kaczyński wymyślił sobie, że w tej partii będzie swoista dwuwładza między prezesem partii Antonim Tokarczukiem, który był prezesem Rady Politycznej, a
Kaczyński liczył początkowo, że Tokarczuk będzie zwolennikiem utrzymania odrębności organizacyjnej porozumienia centrum, ale okazało się bardzo szybko, że Tokarczuk podziela opinię Tchórzewskiego, że dalsze istnienie porozumienia centrum nie ma sensu w tej formie i zaczął orientować się na związek właśnie z innymi partiami chadeckimi, przede wszystkim Partią Chrześcijańskich Demokratów Łączkowskiego.
I to sprawiło, że Kaczyński właśnie uruchomił te wszystkie swoje aktywa wewnątrz władz Porozumienia Centrum na Czele z Przemysławem Gosiewskim, którzy coraz bardziej ograniczali rolę dojeżdżającego prezesa do Warszawy, prezesa Tokarczuka.
I w tym momencie oczywiście w porozumieniu centrum tej części, która się nie zgodziła na to z inspiracji Kaczyńskiego, trzeba było wybrać nowego prezesa, ale Kaczyński nie zdecydował się na powrót na to stanowisko.
Tym razem nowym prezesem, ale oczywiście można powiedzieć z woli Kaczyńskiego został stary działacz porozumienia centrum Adam Lipiński.
Mianowicie w połowie roku 2000, po kryzysie koalicji AWS Unia Wolności, po odejściu Unii Wolności z rządu, doszło też do zmian w składzie rządu Jerzego Buzka i nowym ministrem sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka został Lech Kaczyński.
powiedzieć, że to była bardzo ważna partia na początku lat 90., że Jarosław Kaczyński odgrywał rzeczywiście do roku 92. bardzo istotną rolę w polskiej polityce, ale później tak naprawdę wskutek, można powiedzieć, nadmiernych aspiracji, kluczowym był momentem właśnie nie wejście do rządu Suchockiej, partia Kaczyńskiego znalazła się stopniowo na politycznym marginesie.
To tyle w dzisiejszym odcinku i apelując niezmiennie o wspieranie tego kanału na różne możliwe sposoby, chciałbym Wam na koniec pokazać bardzo znamienną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego z momentu, w którym po raz pierwszy odgrywał bardzo istotną rolę w polskiej polityce, a mianowicie z roku 1991, gdy był...
Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński pomylił się i wtedy, i myli się także dzisiaj, kiedy mówi o stanie polskiej demokracji.
Ostatnie odcinki
-
Kisiel - Stańczyk Peerelu (1)
22.12.2025 02:07
-
Prezydent Kaczyński
10.12.2025 00:44
-
Służba Bezpieczeństwa
26.11.2025 00:33
-
Narodziny II RP
09.11.2025 07:46
-
Porozumienie Centrum
29.10.2025 05:14
-
Figurant Osóbka
13.10.2025 02:10
-
Reparacje od Niemiec
28.09.2025 16:40
-
Urząd Bezpieczeństwa
16.09.2025 16:25
-
Unia Demokratyczna
30.08.2025 03:02
-
Wojna polsko-bolszewicka
15.08.2025 01:01