Mentionsy
#57 Własna firma bez ściemy. Nie popełniaj tych błędów!
Praca z laptopa z różnych zakątków świata, kawa na mieście o i realizacja … dopóki nie zderzysz się z rzeczywistością. W tym odcinku dzielimy się błędami, które same popełniłyśmy przy HealthyMix - finansowymi, organizacyjnymi i mentalnymi. Mówimy o decyzjach podejmowanych zbyt szybko, o niedoszacowaniu kosztów, o pracy „za dużo i za mało mądrze” oraz o tym, czego dziś zrobiłybyśmy inaczej. Bez eksperckiego skojrzenia - za to szczerze i z perspektywy doświadczenia."
☕️ Jeśli myślisz o własnej działalności albo jesteś na jej początku - ten odcinek może oszczędzić Ci kilku stresów (i kilku błędów)!
Szukaj w treści odcinka
Nie wie co zrobić z ZUS-em.
Czyli właśnie ile muszę mieć klientów, ile kosztuje moja godzina pracy, bo niestety początki działalności są ciężkie i ciężko pozyskać tych pierwszych klientów, a my w te godziny pracy nie tylko dajemy własną stawkę, ale także podatki, ZUS i nasz urlop, bo wiadomo, nie pracujemy tylko dla radości pracy.
A to tak nie wygląda, bo do tego musisz dołożyć właśnie ZUS, składki zdrowotne, VAT, podatek dochodowy i wiele, wiele innych, między innymi księgową, która będzie prowadzić Ci działalność i koszty tworzenia takiej działalności.
ZUS, księgowość, podatki, prowadzenie działalności.
Nie miałyśmy pieniędzy wtedy, żeby płacić ZUS i dlatego też trochę otwierałyśmy się na wszystkich, bo tacy pacjenci się do nas zgłaszali i ok, no pacjent był, były też środki, dzięki którym mogliśmy zapłacić za ZUS, ale
Bo od razu trzeba było płacić ZUS.
I też potem jest oczywiście mały ZUS.
ulga na start przez pierwsze 6 miesięcy działalności, może to być właśnie mały ZUS.
Bo my poniesłyśmy takie konsekwencje i pewnego dnia, ja jeszcze byłam wtedy na wakacjach, dostałyśmy list z ZUS-u, że zostało źle złożone przez nas, jeden papierek został źle złożony, a tam też były cyrki na kółkach, zanim my w ogóle założyłyśmy tą działalność z urzędami.
My chyba sześć razy składałyśmy papier do ZUS-u.
No i to zostało koniec końców źle zrobione, no i ZUS nas ścigał.
My tak na... no fakt, byłyśmy wtedy studentkami, ale prawda była taka, że nam starczało głównie na ZUS i ewentualnie kupić mikrofon, ewentualnie kupić jakieś tło do zdjęć albo produkty na gotowanie.
A jeszcze zabezpieczałyśmy się tak, że ewentualnie ta nadwyżka, która nam została, to była na opłatę ZUSu w kolejnym miesiącu.
Tak, jeżeli macie taką możliwość oczywiście to mieć pewność, że na pół roku będziecie w stanie opłacić ZUS i jeżeli macie to pracowników, bo to jest clue.
Żebyście Wy potem się za pół roku nie obudzili, że Wy nie zamknęliście coś w ZUSie i trzeba będzie zapłacić.
Ostatnie odcinki
-
#62 Jak przestać denerwować się na rzeczy, na k...
23.04.2026 03:00
-
#61 Kwartalnik. Poznaj naszych ulubieńców
26.03.2026 05:00
-
#60 Jak walczyć z prokrastynacją?
19.03.2026 04:00
-
#59 Jak zaplanować redukcję z głową?
12.03.2026 04:00
-
#58 Aktywność fizyczna, NEAT i jak pokochać się...
05.03.2026 04:00
-
#57 Własna firma bez ściemy. Nie popełniaj tych...
26.02.2026 04:00
-
#56 Kompulsywne objadanie się w pigułce
19.02.2026 04:00
-
#55 Selfcare nie tylko od Walentynek
12.02.2026 04:00
-
#54 Książki, które poleciłybyśmy naszej besties!
05.02.2026 04:00
-
#53 Organizacja w kuchni - sprawdź nasze lifehacki
29.01.2026 04:00