Mentionsy

Czarne skrzynki
Czarne skrzynki
26.08.2025 16:00

Największa katastrofa lotnicza w historii. Zderzenie samolotów na Teneryfie

Gęsta mgła unosi się nad lotniskiem Los Rodeos na Teneryfie a w wieży kontroli lotów panuje całkowite zamieszanie. Załoga rozpędzającego się po pasie jumbo jeta sądzi, że otrzymała zgodę na start, ale kiedy dostrzega światła innego samolotu zbliżającego się w mgle, jest już za późno na reakcję... 27 marca 1977 roku na Teneryfie doszło do największej katastrofy w dziejach lotnictwa cywilnego. W zderzeniu dwóch Boeingów 747 linii KLM i Pan AM zginęły 583 osoby. W najnowszym odcinku podcastu "Czarne skrzynki" wracamy do tragicznych wydarzeń z lotniska Los Rodeos. Jak to możliwe, że dwa jumbo jety znalazły się na tym samym pasie startowym? Jakie czynniki doprowadziły do wypadku? W jaki sposób wydarzenia na Teneryfie wpłynęły na współczesne standardy bezpieczeństwa w lotnictwie? Na te pytania odpowiadamy w tym odcinku "Czarnych skrzynek". Scenariusz na podstawie wersji oryginalnej podcastu Kod: Katastrof autorstwa Amandy Lang. Czyta Kuba Śliwiński.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Van Zanten"

Kapitan Jakob Van Zanten jest bardzo dobrym pilotem i jednym z najbardziej doświadczonych pracowników KLM.

Van Zanten wie, że musi jeszcze dolecieć do Las Palmas, ale jeżeli opóźnienie się przeciągnie, nie będzie mógł już wrócić tego samego dnia do Amsterdamu.

Co więcej, na tym wydaniu umieszczono zdjęcie kapitana Van Zanten'a.

Mijają kolejne minuty i Van Zanten decyduje, że skoro i tak stoją bezczynnie, to mogą wykorzystać ten czas na zatankowanie samolotu.

Dostają taką samą instrukcję, jaką pierwotnie otrzymał kapitan Van Zanten.

Istnieje możliwość, że kapitan Van Zanten zinterpretował tę rozmowę jako potwierdzenie, że samolot Pan Am znajduje się już przy zjeździe i zaraz opuści pas startowy.

Van Zanten zwiększa obroty silników, ale pierwszy oficer Murs szybko zauważa.

co kapitan Van Zanten interpretuje jako zgodę na start.

Gdy Van Zanten zwiększa obroty silników, kontroler nadaje komunikat.

Zwraca się do Van Zanten'a słowami.

Van Zanten pewnie stwierdza.

Piloci żartują też z Van Zantenna, który tak się śpieszy po tym, jak wcześniej zmusił ich do czekania kilkanaście minut.

Van Zanten, chcąc ratować sytuację, próbuje za wszelką cenę unieść dziób maszyny i zmusić ją do wznoszenia się.

Za jedną z głównych przyczyn śledczy uznają decyzję kapitana Van Zantena o rozpoczęciu procedury startowej bez otrzymania stosownego zezwolenia.

Poza tym Van Zanten był instruktorem i ostatnie miesiące przed tragedią spędził głównie na szkoleniu pilotów w symulatorach.

Śledczy przypuszczali, że młody oficer mógł obawiać się kwestionować decyzję tak doświadczonego kapitana, jakim był Van Zanten.