Mentionsy
Tuż po starciu - Harris vs. Trump | Co to będzie w Ameryce
Jak Kamala walczy o rząd dusz Polaków? Czy Trump chce, żeby Ukraina wygrała wojnę? O co chodzi z jedzeniem psów w Ohio? No i kto właściwie wygrał tę debatę? Na specjalne wydanie "Co to będzie w Ameryce" po debacie Trump vs. Harris zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.
Szukaj w treści odcinka
Cześć, dzień dobry, witamy w specjalnym wydaniu podcastu Co to będzie po debacie prezydenckiej Kamala Harris vs Donald Trump.
63% oceniło, że wygrała Kamala, 37% że Trump.
powiedzmy sondażowy, chociaż to oczywiście jest tylko jeden sondaż, więc można tutaj się zastanawiać, czy jest miarodajny, ale taki jest odbiór też wśród osób, które sympatyzują z Trumpem i mu kibicują.
że Kamala wygrała, że była dużo lepiej przygotowana, że Trump dał się wpuścić w maliny i popełnił błędy, na które sztab Kamali liczył.
Od momentu, kiedy została ogłoszona kandydatką już miliard dolarów wpłynął na jej kampanię właśnie z takich, nie od jakichś tutaj wielkich filantropów czy biznesowych moguli, tylko od zwykłych Amerykanów takich mikro wpłat, już miliard, więc zdecydowanie Kamala myślę, że może się czuć w tej chwili dużo lepiej niż Trump.
Vance'a, czyli kandydata na wiceprezydenta Trumpa, który się właśnie z tych childless cat ladies śmiał.
Na pewno zwolennicy demokratów mogli odetchnąć z ulgą po tym dramacie, którym była debata Trumpa z Bidenem dwa miesiące temu ponad, kiedy...
Wydaje nam się obojgu, już rozmawialiśmy o tym, już przygotowywaliśmy tak trochę, że część pytań była skrojona rzeczywiście tak, że korzystnie mogła tam wypaść Harris, część pytań tak, że Trump miał tutaj lepsze wyjście.
Temat praw reprodukcyjnych i tu zdecydowanie moim zdaniem Trump poległ.
Tak, Trump dostał pytanie, czy gdyby na jego biurko jako prezydenta trafił taki federalny, dotyczący całego kraju zakaz aborcji, to żeby go podpisał czy nie.
który ograniczył prawa reprodukcyjne czy ochronę praw reprodukcyjnych po ponad 50 latach, który został podjęty przez Sąd Najwyższy dzięki nominatom Trumpa.
Tak, no i Trump przekonywał, i taka jest linia narracyjna republikanów, że to w żaden sposób nie osłabiło właśnie ochrony praw reprodukcyjnych, tylko oddało te kompetencje na poziom stanowy.
więc Trump po pierwsze nie chciał udzielić jasnej odpowiedzi na to, czy on by aborcji zakazał na poziomie federalnym, ale też od razu przeszedł właśnie w domenę teorii spiskowych, że on to jedyne czego chce, to żeby nie można było zabijać dzieci już po tym, jak się urodziły, a że są stany, gdzie można to zrobić i on właśnie jest obrońcą życia, jest obrońcą narodzonych dzieci przed aborcją już po urodzeniu.
Trumpowi nie przeszkodziło to absolutnie.
No ale rzeczywiście Trump ma z aborcją problem, bo to nie jest tylko to, że wyborcy jacyś tacy...
niezdecydowani są za prawem do wyboru, ale też on ma trochę problemy w swojej własnej partii, bo z kolei u republikanów jest taka frakcja takich bardzo twardogłowych przeciwników wszelkiej aborcji, no i ci z kolei uważają, że Trump tutaj właśnie kluczy lawiruje i jemu nie można ufać, czy on na pewno jest pro-life.
Ale kolejny temat i to już temat bardziej dla Trumpa, gospodarka.
Tak i to też było widać, że właśnie tak jak powiedziałaś, niektóre pytania były nie tylko ułożone, ale też sformułowane w taki sposób, gdzie było widać, że mają stanowić problem dla Kamali Harris albo dla Trumpa.
Ignorowanie pytań i tutaj nie było takiego, znaczy były chwile, gdzie był pushback ze strony prowadzących debatę, gdzie jednak prosili o to, żeby wrócić do pytania, ale zazwyczaj nie i dotyczyło to zarówno Trumpa, jak i Kamali.
Demokracja i atak na Capitol, czyli słynny dzień, kiedy po przegranych wyborach prezydenckich w 2020 roku, o których Trump mówił, że je wygrał, dał słynną mowę, która...
Zapytano w tym kontekście Trumpa, czy on uważa, że przegrał te wybory tamte 4 lata temu z Bidenem, bo wielokrotnie najpierw mówił, że nie przegrał, że to wszystko oszustwo, że wybory zostały ukradzione, a w ostatnim czasie zaczął przyznawać, że no, noga mu się powinęła, troszeczkę jednak przegrał, o włos przegrał.
No i Trump powiedział, że nie, że on tamte wybory wygrał.
Jak mógłbyś, David, tego po prostu nie wyczuć w moim głosie, na co jeden z prowadzących debaty powiedział, no nie, jednak ja tam w ogóle sarkazmu nie byłem w stanie wyczuć, więc Trump wrócił do pozycji, co jest negatywne dla niego bardzo, bo jednak Amerykanie wierzą w większości, są przekonani, zresztą zgodnie z prawdą, że Biden wybory w 2020 roku wygrał, więc Trump z punktu widzenia taktyki, strategii trafienia do osób nieprzekonanych,
jedną stronę i drugą, ale tak naprawdę to pamiętajmy o tym, że nikt z przedstawicieli władzy nie umarł, została zabita właśnie jedna z osób, które brały udział w tym szturmie, czy w tym wiecu według Trumpa i że to było absolutnie karygodne i dlaczego ją zabito, a nic się nie robi tutaj z imigrantami i z ich przestępczością, a w ogóle to wszystko jest wina Nancy Pelosi, bo on, Nancy Pelosi, czyli byłej speakerki Izby Reprezentantów Demokratki.
A jednocześnie powiedział też, że reakcja służb mundurowych i osób, które właśnie stanęły w obronie Capitolu była absolutnie nieadekwatną formą użycia siły, a jednocześnie mówił, że sam chciał wysłać tam Gwardię Narodową, więc Trump zdecydowanie nie był tutaj w stanie wyjść z odpowiedzią, która mogłaby być jakkolwiek satysfakcjonująca dla innych osób niż tych, które i tak na pewno na niego zagłosują i które są zdeterminowanymi wyznawcami trumpizmu.
Powiedziałeś o tym a propos już tego, że był to temat, na który Trump lubił zjeżdżać.
Trump lubił też na niego zjeżdżać podczas poprzedniej debaty z Bidenem.
To jest bardzo temat Trumpa.
Trump przedstawia to tak, że Kamala Harris była odpowiedzialna za granicę, nic z nią nie zrobiła.
No więc wydaje się, że temat imigracji, który Trump żeni z przestępczością jest bardzo skrojony pod niego.
Na pewno wyszedł nam kolejny przykład, kiedy trzeba było Trumpa z fakt czekować.
Powiem o tych psach i kotach, bo najdzikszą, tam się działy właśnie dzikie rzeczy i najdzikszą chyba rzeczą była opowieść Trumpa o tym, że w Springfield, w mieście Springfield... I to nie jest Springfield z Simpsonów, jakby co, bo tak się też nazywa miasto Simpsonów.
Vance, wiceprezydent, kandydat na wiceprezydenta Trumpa.
Więc prowadzący powiedział, że burmistrz miasta Springfield powiedział, że nic takiego nie ma miejsca, że nie ma jakichkolwiek dowodów na to, że cokolwiek takiego się dzieje, a na to Trump powiedział, że no, ale ja widziałam w telewizji, że tak jest, że ludzie mówią, że im psy porywają.
Tak i to był taki pierwszy moment, właściwie w pewnym sensie to był moment przełomowy tej debaty, ponieważ na początku Trump był dosyć zdyscyplinowany i oczywiście mówił mniej więcej to samo co zawsze, ale w dużej mierze skupiał się na atakowaniu administracji Bidena i ich osiągnięć, podkreślał cały czas rekordową inflację, oczywiście zawyżał liczby, przekłamywał, natomiast wychodził z przekazem, który był jego najlepszym scenariuszem na wygraną w tej kampanii czy w tej debacie.
I faktycznie czymś, co dla Amerykanów było w ostatnich latach najbardziej palącym problemem była inflacja i Trump tutaj był bardzo właśnie on point, on message, tak trzymał się tego.
I tak naprawdę, gdyby nie interwencja Trumpa, to ten pakiet przeszedłby przez kongres głosami i demokratów, i republikanów, ale Trump zaczął wyzwaniać do liderów partii republikańskiej w kongresie i mówić im, że oni mają zawetować tę propozycję, ponieważ to będzie dobre dla jego kampanii, że właśnie nie uda się w żaden sposób demokratom Bidenowi przeprowadzić procesu legislacyjnego, który mogą potem reklamować jako swój sukces.
Powiedziała, że zaprasza wszystkich, żeby szli albo oglądali wiece Trumpa, ponieważ zobaczą na tych wiecach po prostu osobę, która...
I było widać właśnie w tej kamerze, gdzie z jednej strony jest Kamala, z drugiej Trump, jak w tamtym momencie Trump po prostu
A do niej nikt nie przychodzi, u niej są pustki, u mnie są, u mnie są, wielkie wiece, największe wiece, gigantyczne wiece, po prostu płachta na byka, ta wzmianka o rozmiarze wieców, to absolutnie rozjuszyło Trumpa i to był taki pierwszy moment, w którym on zaczął odjeżdżać trochę, to znaczy, że tak jak mówisz...
I Trump, no było oczywiste, że on nie powinien absolutnie tego tematu poruszać, bo to nie brzmi jak coś, co brzmi poważnie dla Amerykanów, zwłaszcza w momencie, w którym potem
Trump nie mówi do fanów teorii spiskowych na forach QAnon.
Donald Trump może absolutnie po prostu olać Louisianę.
Chodzi mi o to w tym punkcie, że jeżeli jesteś nie zdecydowany wyborcą, który tak trochę mu się ten Trump
Myślę, że ten fragment debaty, ten moment był też bardzo krytykowany przez różnego rodzaju republikańskich ekspertów, byłych sztabowców prezydenckich jako ogromny błąd Trumpa.
Ci idioci sprawili swoją po prostu działalnością w internecie, że Trump powiedział...
tą absurdalną rzecz o kotach i jakby gratuluję wam, właśnie przegraliście mu debatę, no bo wiadomo było, że Trump się nie powstrzyma, jak po prostu zobaczy, bo wczoraj w ogóle było po prostu wysyp memów przed tą debatą z kotkami i Trumpem wygenerowane obrazy przez sztuczną inteligencję, gdzie Trump trzyma po prostu koczki z wielkimi oczami i ucieka z nimi przed po prostu czarnymi imigrantami, którzy chcą je zjeść.
Więc to był bardzo ważny moment w debacie, który absolutnie wynikał z tego, że po prostu Trump dał się sprowokować Harris tą wypowiedzią o rozmiarze jego wieców.
I tutaj też sytuacja Trumpa i Kamali jest zupełnie inna.
To znaczy Trump, dużo więcej osób z zrozumiałych powodów, jest bardzo mało osób niezdecydowanych co tego, jak postrzegają Trumpa.
Mogą być niezdecydowani co do tego, jak chcą zagłosować, ale nie są niezdecydowani w tym, jak postrzegają Trumpa.
Trump startuje w trzecich wyborach prezydenckich, jest właściwie non-stop w mediach od dziewięciu lat.
Wszyscy mają mniej więcej jakieś zdanie o Trumpie, więc w dużej mierze ta debata nie dotyczy tego samego Kamali.
wpłynie to, że jednak przypomną sobie, jak bardzo nie lubią Trumpa i nawet jeśli nie będą jakoś wielce przekonani słowami Kamali, to ten kontrast będzie powodował, że się przekonają do Kamali.
No i tutaj tym występem w debacie właśnie od tego momentu, kiedy nagle się pojawiły dzikie teorie o jedzeniu psów i kotów, Trump zdecydowanie pomógł Kamali w tym, żeby to ona właśnie zyskała jednak na tle jego występu.
To jest temat zdrowia w Stanach Zjednoczonych, który jest idealnym przykładem moim zdaniem tego, jak te różnice między nimi wybrzmiały i jak wreszcie na przykład wybrzmiało to, co sztab Harris powtarza od dawna, że Kamala ma plan, Trump nie ma planu.
Pytanie najpierw pada do Trumpa.
No i Trump powiedział mu mniej więcej coś takiego.
startowałem na prezydenta w 2016 roku, to mówiłem, że go zlikwiduję, a potem go nie zlikwidowałem, robiłem co mogłem, żeby był jak najlepszy, co też oczywiście zostało, uznałem, że nie będę go likwidował, to Harris na to odpowiedziała, że 35 razy próbował Trump przepchnąć przez kongres ustawę, która by likwidowała obecny system, on przekonywał, że on po prostu wykonywał heroiczną robotę, poprawiając ten system, no i tak, i potem powiedział, że właściwie no nie, no ja na razie nie mam planu, mam koncept planu i to też był taki
Trump wielokrotnie twierdził na przestrzeni ostatnich lat, że gdyby on był prezydentem, to by wojny w Ukrainie nigdy nie było, bo on by Putina powstrzymał.
A konkretne pytanie, które otrzymał Trump w tej debacie brzmiało, czy jest pan, panie prezydencie za tym, czy chce pan, żeby Ukraina wygrała tę wojnę?
I Trump nie odpowiedział na to pytanie, jasno.
Trump nie odpowiedział tak, chce, żeby Ukraina wygrała wojnę.
Trump też przyznał się chyba po raz pierwszy, że on z Putinem odbywał dalsze rozmowy i rozmawiał z nim już po tym, jak odszedł z Białego Domu.
I Trump powiedział, no i właśnie rozmawiałem z Putinem i powiedziałem mu, o widzę, że zbierasz wojska i że wzmacniasz się militarnie i że tutaj straszysz wejściem na Ukrainę.
Jeśli Trump uważa, że zbieranie wojsk i mobilizacja wojskowa i straszenie inwazją jest czymś, za co Putina warto było pochwalić i że to jest wina Bidena, że do tej wojny doszło, bo przecież Putin chciał tylko negocjować.
strasząc inwazją, no to też wiemy jaki jest idealny finał tej opowieści, tej inwazji dla Trumpa.
Putin swoją siłą negocjacyjną, czyli wojskiem dokonującym inwazji jest w stanie przejąć część terytorium Ukrainy i Trump stwierdza, że świetnie, bo dzięki temu jest pokój.
Właśnie powiedziała, że gdyby Trump był prezydentem, to w tym momencie mielibyśmy Putina w Kijowie i że ona wie, że Putin nie zatrzymałby się w Kijowie, tylko wtedy zwróciłby oko na przykład jako pierwszą na Warszawę, na Polskę.
No tak, tutaj myślę, że właśnie Kamala była w stanie jasno pokazać, że to w jaki sposób Trump postrzega pokój.
Często w Polsce też się pojawia ta kwestia i Trump to oczywiście też podkreślał.
Ale jeśli właśnie spytamy się Trumpa, jak on by sobie wyobrażał to, żeby Putin nie najechał, to jest po prostu zmuszenie Ukrainy do tego, żeby oddać terytorium bez inwazji.
I to jest też taki wątek spraw międzynarodowych, w którym Harris szła z taką opowieścią, że Trump jest słaby, że światowi liderzy się z niego śmieją, że on podziwia dyktatorów, ale dyktatorzy chcą, żeby on rządził właśnie dlatego, że uważają, że jest nim łatwo manipulować, że łatwo jest pochlebstwami spowodować, że Trump będzie po ich stronie.
A sam Trump w ogóle pytany o sprawy międzynarodowe,
Trump pytany, znaczy odnosząc się do tego, jak oni myślą światowi liderzy, jako pierwszego wymienił kogo?
Otóż Wiktor Orban uważa, że Trump jest wspaniały i z Wiktorem Orbanem Trump ma doskonałe stosunki, gdyby ktoś miał wątpliwości.
Swoją drogą, Trump nawet, tak mi się wydaje, powiedział tylko raz, że to jest premier Węgier, to też jest coś takiego, co jest wzięte po prostu z przekazów bardzo wewnątrzrepublikańskich bańkowych.
Ale to znowu jest przekaz do bardzo wąskiej grupy i tak już zdecydowanych wyborców, a nie do tych, do których Trump powinien trafić.
To znaczy Trump miał ostatnie przemówienie, on zamykał, miał ostatnie słowo i on zaczął mówić o tym, jak to Ameryka jest w fatalnej kondycji.
I właśnie odnoszę się do tego a propos tego, że Kamala mówiła, że Trump jest słaby i tak dalej.
Trump powiedział, że my tutaj w Ameryce jesteśmy w rozsypce, Stany w ruinie, nie szanują nas, nie cenią nas, jesteśmy po prostu, nie mamy siły przebicia.
I jeżeli Trump mówi we, mówi my, to tak naprawdę nie wiadomo, do kogo on się odnosi po kilku powtórzeniach tego.
Tak, ale jednocześnie też, mimo że Trump miał ostatnie słowo, no to wydaje mi się, że Kamala nie mogłaby sobie wymarzyć po prostu lepszego follow-upu z jego strony, ponieważ ona w swoich końcowych słowach postawiła właśnie, zazdrosowała taką wizję,
Natomiast to jest bardzo mocny przekaz, ja jestem tutaj dla was, podczas gdy Trump będzie mówił tylko o sobie i nie będzie wam mówił nic na temat tego, jak poprawi wasze życie i wtedy wchodzi Trump i mówi wszystko o tym, jak to fatalnie w Stanach jest i fatalnie było i nie oferuje żadnej wizji przyszłości.
I to jej się udało, a jednocześnie jej drugim celem było sprowokowanie Trumpa i wszyscy wiedzieli, że ona będzie prowokowała Trumpa i wiedział to Trump, wiedziała to jego kampania i bo można właśnie było też łatwo domyślić w jaki sposób, że właśnie będzie mówiła o tych wiecach i żeby Trump się po prostu w tej debacie wykoleił.
A z kolei Trump miał za zadanie powiedzieć Amerykanom, że Harris równa się Biden i powiedział to eksplicytnie, dosłownie.
Trump rzeczywiście, tak jak mówisz, dał się sprowokować.
Dlaczego oni bodajże trzy czy cztery razy z fakt checkowali i za każdym razem był to Trump?
Dlatego, że Trump mówił takie rzeczy jak to, że są Stany, w których można zabijać dzieci po urodzeniu, albo że haitańczycy, imigranci z Haiti jedzą psy i koty w Springfield, Ohio, więc po prostu Kamala nie mówiła takich rzeczy, więc nie została z fakt czekowana.
Trump powiedział też, że przestępczość wzrosła za czasów Bidena i Harris i to też z fakt czekowano słowami, że FBI podaje dane, podaje statystyki, że przestępczość w ostatnich latach spadła, a nie wzrosła.
No co w ogóle sprowokowało Trumpa do tego, żeby powiedział, no ale FBI kłamie.
No wygrana liczba osób, które uznały Kamalę za wygraną tej debaty jest prawie tak samo duża, jak liczba osób, które uznały Trumpa za wygranego debaty czerwcowej, co mówi nam jednak o tym, jak bardzo jednoznaczna jest opinia tej osoby.
Jeśli będzie to kontynuować, a będzie, bo będziemy widzieć teraz milion klipów reklamowych, gdzie Trump mówi they kill cats, they kill dogs, they kill the pets, albo I don't have a plan, I have a concept, to po prostu będzie teraz puszczane wszędzie, zwłaszcza, że mają na to pieniądze, no to to jest duża szansa dla Kamali, żeby nie przespać tego okresu, żeby nie skończyć tak jak miesiąc temu, gdzie miała świetną prasę.
Wydaje mi się, że ona jest bardziej rzeczywiście prokuratorką, fajterką i ta debata z Trumpem to było miejsce, w którym się dobrze odnalazła.
Oni też go prowokują, bo wiedzą, że Trump absolutnie nie powinien się na tą drugą debatę zgodzić po tym, jak wyglądała pierwsza, ale on może mieć problem z tym, żeby się powstrzymać.
Ostatnie odcinki
-
Cała prawda o Epsteinie
19.02.2026 19:00
-
Algospeak | Co to ma znaczyć
16.02.2026 17:00
-
Surfing z rekinami. Dzieci vs. social media
12.02.2026 19:00
-
Włochy w objęciach Meloni
05.02.2026 19:00
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00