Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
11.09.2024 09:54

Tuż po starciu - Harris vs. Trump | Co to będzie w Ameryce

Jak Kamala walczy o rząd dusz Polaków? Czy Trump chce, żeby Ukraina wygrała wojnę? O co chodzi z jedzeniem psów w Ohio? No i kto właściwie wygrał tę debatę? Na specjalne wydanie "Co to będzie w Ameryce" po debacie Trump vs. Harris zapraszają ⁠Marta Nowak⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ i ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Miłosz Wiatrowski-Bujacz⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Biden"

Na pewno zwolennicy demokratów mogli odetchnąć z ulgą po tym dramacie, którym była debata Trumpa z Bidenem dwa miesiące temu ponad, kiedy...

oglądaliście to pamiętacie, nie oglądaliście to nie będziemy, po co mamy to sobie robić, ale rzeczywiście... Wystarczy wiedzieć, że Joe Biden nie jest już kandydatem demokratów i w dużej mierze, w ogromnej mierze to właśnie tamta debata jest temu winna, albo tamtej debacie to zawdzięczamy, zawdzięczają demokraci, tak, bo bez wątpienia to, że do tej debaty doszło wtedy w czerwcu i że teraz kandydatką jest Kamala Harris sprawia, że demokraci mają dużo większą szansę na prezydenturę niż gdyby był to wciąż Joe Biden.

Tak, Kamala Harris bez wątpienia sprawiła wrażenie osoby żywej i energicznej, czego nie można było powiedzieć o Joe Bidenie dwa miesiące temu.

Zwłaszcza, że jak mówi nam ostatnie badanie Sienna College dla New York Times, takiej prestiżowej bardzo sondażowni, zdecydowana większość, przytłaczająca większość Amerykanów chce jakiegoś odcięcia się nowej prezydentki czy nowego prezydenta od prezydentury Bidena, im się ta prezydentura nie podoba.

a raczej co wtorkowym artykule, w którym tak podsumowujemy, co się dzieje w Stanach, że Kamala będzie miała przed sobą trudne zadanie, bo będzie musiała odciąć się jakoś od prezydentury Bidena, w związku z tym również i swojej wiceprezydentury.

Ona potem do tych niektórych sukcesów administracji Bidena wracała, zwłaszcza jeśli chodzi o zatrudnienie i o produkcję energii, o wydobycie ropy.

Zapytano w tym kontekście Trumpa, czy on uważa, że przegrał te wybory tamte 4 lata temu z Bidenem, bo wielokrotnie najpierw mówił, że nie przegrał, że to wszystko oszustwo, że wybory zostały ukradzione, a w ostatnim czasie zaczął przyznawać, że no, noga mu się powinęła, troszeczkę jednak przegrał, o włos przegrał.

On stwierdził, że jeżeli w ogóle przyznawał, że Biden tutaj zwyciężył z nim, to on to mówił ironicznie.

Jak mógłbyś, David, tego po prostu nie wyczuć w moim głosie, na co jeden z prowadzących debaty powiedział, no nie, jednak ja tam w ogóle sarkazmu nie byłem w stanie wyczuć, więc Trump wrócił do pozycji, co jest negatywne dla niego bardzo, bo jednak Amerykanie wierzą w większości, są przekonani, zresztą zgodnie z prawdą, że Biden wybory w 2020 roku wygrał, więc Trump z punktu widzenia taktyki, strategii trafienia do osób nieprzekonanych,

Trump lubił też na niego zjeżdżać podczas poprzedniej debaty z Bidenem.

odpowiedzialna w administracji Bidena za rozmowy z politykami w państwach, z których przyjeżdżają imigranci do USA, żeby ci imigranci do tych stanów tak nie przyjeżdżali.

Tak i to był taki pierwszy moment, właściwie w pewnym sensie to był moment przełomowy tej debaty, ponieważ na początku Trump był dosyć zdyscyplinowany i oczywiście mówił mniej więcej to samo co zawsze, ale w dużej mierze skupiał się na atakowaniu administracji Bidena i ich osiągnięć, podkreślał cały czas rekordową inflację, oczywiście zawyżał liczby, przekłamywał, natomiast wychodził z przekazem, który był jego najlepszym scenariuszem na wygraną w tej kampanii czy w tej debacie.

sklejenie Kamali z Bidenem, co jest w pewnym sensie uczciwe i uzasadnione, ponieważ jest drugą osobą w państwie, jest wiceprezydentką w administracji Bidena.

W którymś momencie powiedział, she is Biden, po prostu.

Ona jest Bidenem.

I tak naprawdę, gdyby nie interwencja Trumpa, to ten pakiet przeszedłby przez kongres głosami i demokratów, i republikanów, ale Trump zaczął wyzwaniać do liderów partii republikańskiej w kongresie i mówić im, że oni mają zawetować tę propozycję, ponieważ to będzie dobre dla jego kampanii, że właśnie nie uda się w żaden sposób demokratom Bidenowi przeprowadzić procesu legislacyjnego, który mogą potem reklamować jako swój sukces.

Właśnie wtedy przeszedł na tą imigrację i zamiast powiedzieć, że tutaj tyle osób, no okej, ale to jest odpowiedzialność demokratów, którzy są przy władzy, żeby tą ustawę przegłosować, albo właśnie też w którymś momencie wcześniej czy później powiedział, że przecież Biden może to zrobić na zasadzie decyzji administracyjnej de facto, czy decyzji po prostu prezydenckiej bez kongresu, to on wtedy właśnie w tej wściekłości, w tym już utracie trochę panowania nad sobą, zaczął mówić o tych psach i kotach w Springfield.

Jeśli Trump uważa, że zbieranie wojsk i mobilizacja wojskowa i straszenie inwazją jest czymś, za co Putina warto było pochwalić i że to jest wina Bidena, że do tej wojny doszło, bo przecież Putin chciał tylko negocjować.

niedookreślonej, nie wiadomo co ona chce zaoferować, bo cały czas jedzie na good vibes i tym, że memy w internecie i ona to jest taka cool, w przeciwieństwie do Bidena, to mógł rzeczywiście jakieś postulaty programowe bardzo wyraźnie wyartykułowane poznać.

A z kolei Trump miał za zadanie powiedzieć Amerykanom, że Harris równa się Biden i powiedział to eksplicytnie, dosłownie.

Ale mam wrażenie, że właśnie Kamala nie dała się za bardzo w to wciągnąć, nie broniła za bardzo osiągnięć administracji Bidena.

Trump powiedział też, że przestępczość wzrosła za czasów Bidena i Harris i to też z fakt czekowano słowami, że FBI podaje dane, podaje statystyki, że przestępczość w ostatnich latach spadła, a nie wzrosła.