Mentionsy
Polska wybrała prezydenta | Co to będzie w Belwederze
Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz zapraszają na live powyborczy. Podsumujemy wyniki wyborów nowego prezydenta. Znajdziesz nas też na:🔵Spotify: open.spotify.com/show/27WreHaRbF0nOU0n1Fqf86🔵Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401🔵TikTok:tiktok.com/@cotobedzie2024🔵Facebook: facebook.com/gazetapl 🔵Instagram: instagram.com/gazetapl
Szukaj w treści odcinka
Politycy PiS suflowali taką opowieść o tym, że te wybory są przekręcone, skręcone, że z tym procesem wyborczym dzieje się nie tak.
Zbigniew Ziobro pchał aplikację kompletnie nieautoryzowaną, kompletnie po prostu wypuszczoną, nie wiadomo skąd, przez jakiś ruch kontroli wyborów RKW, którego prezesem jest autor w polityce.pl, który pisze teksty o zawierzeniu mediów publicznych w opiece Królowej Polski.
I ten ruch wypuścił jakąś kompletnie nieautoryzowaną aplikację, którą według ludzi, którzy znają się lepiej na tym niż ja, napisał czat GPT, w której można było wklepać dowolny ciąg liczb tak naprawdę i ci wychodziło, że to zaświadczenie już zostało raz użyte, bo miało to służyć do weryfikacji zaświadczeń wyborców, którzy głosowali poza miejscem zamieszkania, wtedy idzie się do urzędu, dostaje się taki papier z hologramem.
I daje się to komisji wyborczej i komisja wyborcza ci wydaje kartę, no ale właśnie ta aplikacja miała być do tego, żeby członkowie komisji wpisywali tam te numery.
że ludzie to kserują i komisje przyjmują te skserowane po prostu oświadczenia i tak ludzie biegają po Wilanowie, jak to napisał Dariusz Matecki na Facebooku, czując się bezkarni dzięki bodnarowcom i wielokrotnie głosują na samą osobę, domyślę na Rafała Trzaskowskiego.
Więc były przez cały czas takie przygotowania gruntu pod to, żeby w razie czego móc po trampistowsku zakrzyknąć, że to są wybory, w których były takie nieprawidłowości, że być może to były ukradzione wybory.
To było bliźniaczo podobne do tego, co wyprawiała na przykład Marjorie Taylor Greene, amerykańska kongresmenka i inni trampistowscy politycy przed tymi wyborami 2024 roku, kiedy na tygodnie już przed wyborami alarmowali, że...
No właśnie, że to nie było tylko, że Trzaskowski wyszedł i jednak właśnie, tak jak mówisz, prowadził takie szachy, że z jednej strony oczywiście nie może się obwieścić zwycięzcą, ale z drugiej strony na pewno nie zaznaczyć, ale tak naprawdę on wie, że nic nie wiadomo, tylko raczej miałem wrażenie, że raczej KO uznało, że on faktycznie wygrał, a z tego przemówienia Nawrockiego i z nastrojów w sztabie PiSu raczej tak to wyglądało, jakby oni też się szykowali na to, że będzie porażka.
Co dla mnie osobiście było bardzo zaskakujące, bo te wyniki exit polli były, one były na żyletki, a jednocześnie mieliśmy doświadczenie sprzed dwóch tygodni i też z wyboru z 2020 roku, z 2023, że PiS jest w sondażach niedoszacowany i że te różnice nawet w tym właśnie sondażu IPSOS-u, gdzie one były trochę więcej, one nie były niczym, czego Karol Nawrocki nie mógłby
To nie chodzi właśnie o to, że prezydent jest zawsze niedoszacowany, tylko ludzie się wstydzą mówić ankieterom, że głosują na PiS.
Bo tak jak mówisz, okej, PiS nakręca tą narrację o kradzeniu wyborów w nieporównywalnie większym stopniu.
Platforma robiła to w 2020 roku, kiedy nie była przy władzy i faktycznie też te nadużycia w procesie wyborczym były ogromne, więc to było jakoś tam bardziej uzasadnione niż to, co robi w tej chwili PiS, co jest całkowicie wyssane z palca.
No tak, że sondaże nie doszacowują PIS-u.
Ale w tym takim ujęciu, które nam bardzo długo towarzyszyło, to znaczy PiS, partia ludzi starych, demografia jest nieunikniona, będzie spadał, bo koalicja obywatelska jest bardziej popularna wśród młodych.
Dobrze, już ktoś tutaj na czacie napisał, że wystąpił jakiś polityk KO i powiedział, że to dlatego, że rozliczenia za wolno idą.
W międzyczasie oczywiście wystąpił Mencen i powiedział, że on tutaj nikogo nie popiera, ale popiera Nawrockiego, bo on podpisał postulaty.
PiS-u też.
Więc, w każdym razie, pojawiały się przecież po tym piwie już głosy polityków Konfederacji, że to był spisek, że tutaj oni się zachowali nieuczciwie, nie po ludzku, ten Sikorski i Trzaskowski.
Ale też Sławomir Siergowski przed drugą turą generalnie przypomniał taki hit, jak to, że oczywiście to razem było odpowiedzialne za wygraną PiS-u.
Nie, to są wybory, w której jakby to było referendum na temat tego, czy bardziej boisz się i nienawidzisz PiSu, czy bardziej boisz się i nienawidzisz Koalicji Obywatelskiej.
A i wtedy ten kapitał nie był jakiś wyjątkowy, bo przypomnijmy, wybory wygrał PiS.
Po prostu PiS nie miał na tyle zdolności koalicyjnej, żeby stworzyć rząd.
I w związku z tym, na przykład Jarosław Kaczyński podczas ośmiu lat rządów PiS...
I potem, kiedy doszło do wyboru kandydata na prezydenta, PiS wymyślił jakiegoś kandydata obywatelskiego do
którego nie można w ogóle pokleić z tym poprzednim rządem, czy poprzednimi rządami PiS.
Nie jakiegoś, wiesz, kandydata szerokiej koalicji, takiego właśnie demokratycznego kandydata przeciwko siłom PiS.
Znaczy nawet jeśli właśnie wszyscy wiedzieli, że jest kandydatem PiSu, no to nie był kandydatem PiSu, do którego można było jakieś łatki przypiąć, chociaż z drugiej strony potem okazało się, że można mu jednak wiele innych łatek przypiąć związanych z jego dosyć szemraną
kartą moralną i czy w takim razie PiS na tym zyskał, że wziął sobie Nawrockiego z IPN-u, a nie na przykład Morawieckiego, ja nie jestem pewien.
To znaczy mi się wydaje, że bardzo możliwe, że tak naprawdę PiS wygrałby i Morawieckim i wiesz, no Ziobro może nie.
Widziałam, to chyba Aleksandra Herzyk pisała, że Beata Szydło zostawiłaby z Trzaskowskiego z Gliszcza.
No tak, i wiesz, i to też jest tak, że to nie są żadne nowe uczucia, to znaczy PiS odkrył, że jakby KO myślało, wtedy jeszcze PO myślało, nie wiem, 15 lat temu, że wygrajemy wszystkie wybory do końca świata, bo PiS jest niewybieralny, bo PiS jest tak znienawidzony...
Jest obciachowy, ale też przez to, że po prostu były dwa lata rządu PiSu między 2005 a 2007 rokiem, to że ta partia jest spalona na zawsze, bo po prostu tak stała się obciachowa i ten sentyment anty-PiS jest przeogromny.
resentyment czy sentyment anty-Tusk i anty-PO jest dużo lepszym, jakby dużo bardziej mobilizuje elektorat niż straszenie PiS-em.
I jakby w 2023, po ośmiu latach rządów PiSu, było na tyle dużo już zmęczenia tym rządem, że udało się szerokom koalicjom, gdzie można było sobie wybierać, na które partie się chce głosować, by odstawić PiS od władzy.
No, poza wyborcami, którzy i tak zagłosują na Rafała Trzaskowskiego i na Kojicę Obywatelską, zawsze, bo jeśli jakby ktoś na wyborce, jestem bardzo ciekawy, jeśli ktoś na wyborce, który, któremu bardzo zależało na rozliczeniach z PiS-em i który głosował w związku z tym w 2023 na Kojicę Obywatelską, a teraz zagłosował na Karola Nawrockiego, bo nie było wystarczających rozliczeń z PiS-em, no to ja bym chciał poznać taką osobę, tak?
Po prostu dowalimy PiS-owi, dowalimy PiS-owi, a wiadomo, że to po prostu odstręcza wszystkich tych wyborców, którzy nie są, jakby znowu, koalicja...
Osoby, które, 11,5 miliona osób, dzięki którym Donald Tusk jest w tej chwili premierem, to nie jest jakiś magiczny po prostu elektorat Koalicji Obywatelskiej, który albo zostanie w domach, albo poprzez Koalicję Obywatelską, ale jakby jest, ich należy do Koalicji Obywatelskiej, należy do Tuska, jest przepisany.
Tą całą resztę, tą całą nadbudowę trzeba przekonywać czymś innym niż straszeniem pisem i tej lekcji albo pochukiwaniem, że przecież halo, halo, zagłosujcie na nas, jesteście naszymi wyborcami.
Dostawiam też mnóstwo komentarzy, że jakby dlaczego śmiem, nie wiem, pisać, co mi się nie podoba w Rafale Trzaskowskim,
Koalicja Wojewódzka nie jest w stanie wycisnąć więcej głosów stroszeniem PiSu.
Są doskonali, naprawdę są w stanie wycisnąć ostatni głos, który da się uzyskać stroszeniem PiS-em.
Jakby to był za mało wyrazisty kandydat, jeśli chodzi o walenie w PiS.
PiS, no właśnie, PiS musi naprawdę sporo rządzić i sporo naprawdę napsuć krwi, żeby ludzie się tak zmobilizowali, jak ludzie się mobilizują przeciwko Tuskowi po roku rządów, które...
Tak, ale na przykład posłom PiS z tylnych ław, tych, którzy weszli z jakichś ostatnich miejsc PiS-u, wcale na tym zależeć nie musi, bo oni właśnie obawiają się stracenia swoich mandatów, swoich miejsc w Sejmie na rzecz posłów Konfederacji.
Biorąc pod uwagę, że też w PiS-ie trwają przez cały czas takie starcia obecnie między takim dawnym, bardziej socjalnym PiS-em, a nowym alt-rightowym PiS-em spod znaku, nie wiem, Dominika Tarczyńskiego, czy Patryka Jakiego, czy Czarnka.
I mamy opcję Marka Sawickiego, który bardzo chętnie by tutaj się sprzymierzył z PiS, bo jego największym wrogiem, jak wiadomo, nie jest Jarosław Kaczyński, lecz aborcja i geje.
no to wotum nieufności musiałoby być zdecydowanie ponad połowa tych posłów PSL-u, a abstrahując od tego, że właśnie część chętnie by rządziła z PiS-em, dużo chętniej niż z PO, chętniej rządziłaby z PiS-em i z Konfederacją, no to właśnie PSL pewnie...
Nie rozwiązujemy Sejmu, zmieniamy po prostu koalicję, tworzymy koalicję PiS, Konfederacja i my i rządzimy w tym układzie przez najbliższe jeszcze dwa lata, ale ten scenariusz nie jest szczególnie atrakcyjny dla Konfederacji.
Oczywiście oni dążą do tego, żeby to prędzej czy później nastąpiło, ale jednak czym innym jest wejście do rządu w momencie, w którym się jest drugą najsilniejszą albo trzecią najsilniejszą siłą w Polsce i ma się, nie wiem, 20% w sondażach i decyduje się o tym, czy rząd będzie KO i Konfederacja, czy PiS i Konfederacja i dostaje się po prostu wicepremierów i resortów, ile się tylko chce.
I wchodzisz do tego rządu, obrywasz, bierzesz odpowiedzialność, ale jednocześnie no masz bardzo małe przeliczenie, jakby masz bardzo mało mandatów, masz bardzo mało dopowiedzenia w tym rządzie, więc Konfederacja chętnie by doprowadziła do upadku tego rządu i przyspieszonych wyborów, ale PSL w tych przyspieszonych wyborach zostałby zmieniony z planszy i tak jak mówisz, może Marek Sawicki by dostał zaproszenie na listy PiSu i tam jeszcze dziesięciu innych PSL-owców.
Ale czy to by wzbudziło jakiś ogromny entuzjazm wśród backbencherów PiSu, którzy musieliby te miejsca oddać?
I czy to by przydało wielu wyborców PiSowi jako takiemu?
Tak, i czy PiS też faktycznie chciałby w tej chwili rządzić w momencie, w którym Konfederacja jest być może na swoim szczycie, tak?
Czy może chcieliby jednak poczekać, aż, nie wiem, Karol Nowlowski będzie prezydentem, ten rząd się będzie zużywał, a PiS jednak będzie wciąż tym głównym osią, jakby nie podoba wam się rząd,
no to słuchajcie, to my jesteśmy tam alternatywą i grzanie na Duopol może się okazać bardziej opłacalne PiSowi niż konsumowanie tego sukcesu teraz.
Tak, jakby z taką nadzieją, że Karol Nawrocki, który jest bardzo konfederackim kandydatem, bardzo magowym też, bardzo, bardzo maga, że on jakoś będzie kanalizował te emocje, które teraz kanalizują wyborcy Konfederacji, że jakby on jakoś, jego osoba to będzie, wiesz, coś takiego, od którego się odbiją te emocje wyborcze i przejdą bardziej w stronę PiS, nie?
I to jest idealny straszak, który można straszyć przed kolejnym prezydentem z PiS.
Tak, natomiast to, że Tusk nie miał tego instynktu pod tytułem musimy pokazać ludziom, dlaczego potrzebujemy Pałacu Prezydenckiego, więc musimy wzmusić Dudę tego, żeby wszystko wetował, albo niech to podpisze i niech się potem po prostu, wiesz, i niech Nawrocki się tłumaczy po prostu wyborcom skrajnie prawicowym przed drugą turą, dlaczego jakby PiS, nie wiem, zliberalizował prawa aborcyjne, tak?
I wyborcy zobaczyli w jasny sposób, że aha, na Trzaskowski, no bo to bym podpisał, nie?
Tak, no i wiesz, zrobiła się ta, jakby PiS bardzo tłukł ten temat, czy trzeba nie dopuścić do domykania systemu przez Trzaskowskiego i monowładzy Tuska, co tak jak mówiłem w zeszłotygodniowym live'ie dla mnie jest absolutnie śmiesznym zarzutem, bo...
Już bym widziała, jak po prostu rząd zaczyna trzaskać ustawy po nocach jak PiS, nie?
Jedyną szansą była absolutna mobilizacja wokół czegoś, właśnie nie tylko stroszenia PiS-em, ale obiecaliśmy wam coś i my wam to dajemy i damy, tylko musimy mieć prezydenturę.
Więc pierwsza rzecz to właśnie taka, jeżeli ktoś się boi jakichś bardzo przyspieszonych wyborów teraz, to uważamy, że to nie jest jakiś prawdopodobny scenariusz, że zaraz tutaj nowe wybory i PiS z Konfederacją będą rządzić.
W tej chwili jest oczywiste, że przyspieszone wybory to są rządy PiSu i Konfederacji.
Pojawia się za to być może przestrzeń na mój ulubiony scenariusz, o którym piszę od lat i który jeszcze pół roku temu wydawał się... Poprosimy ulubiony scenariusz Miłosza.
Naturalnym elementem tutaj jest, żeby ta, myślę, że na większość nowej lewicy, która się podpisuje pod polityką Czarzastego, powinna po prostu wstąpić do Koalicji Obywatelskiej, być po prostu tak nową inicjatywą polską, nową lewicą as part of the Koalicja Obywatelska franchise.
Pola Matysiak powinna przejść do PiSu.
Pola Matysiak powinna przejść do PiSu.
Rafał Wosią tam odpowiednio opisze.
I to będzie też woda na młyn tych posłów PO, którzy teraz życzyliby sobie właśnie rozliczeń i dalszych prób budowania swojej pozycji politycznej na duopolu i na walce z PiS, co rozgrzewa do prawdy coraz mniej ludzi i którzy będą nam serwować przez dwa lata.
ciągły ten taki bój o to, że tutaj prezydent PiS kontra my i ten szantaż wyborczy już słyszę, już widzę, ten szantaż w 2027 roku, że tylko my, tylko my jesteśmy w stanie nie dopuścić do władzy, do domykania systemu przez PiS i Konfederację.
To jest w mojej głowie po prostu już napisane.
Zapisać się do jakiegoś, nie wiem, stowarzyszenia czy cokolwiek.
Tak, indywidualna sprawczość, o którą jest w tej chwili dużo łatwiej w momencie, w którym mamy rządy Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi i Lewicy, ponieważ też był dużo większy lęk o zaangażowanie się wcześniej, kiedy rządził PiS.
Trudniej było być w aborcyjnym Dream Teamie za rządów PiS, za czarnych protestów niż za rządów KO jednak.
że absolutnie, dokładnie jak mówisz, jest bardzo ciężko, żeby się organizować i to jakby, jeśli nie chcemy być po prostu ofiarami szantażu przy urnach, że tylko możecie zagłosować na KO albo będzie PiS, no to jakby tak, można robić inne rzeczy i teraz jest na to ten czas.
Nie jesteśmy jakoś szczególnie apolityczni, żeby nie doprowadzić do rządów Konfederacji z PiS-em.
Ostatnie odcinki
-
Cała prawda o Epsteinie
19.02.2026 19:00
-
Algospeak | Co to ma znaczyć
16.02.2026 17:00
-
Surfing z rekinami. Dzieci vs. social media
12.02.2026 19:00
-
Włochy w objęciach Meloni
05.02.2026 19:00
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00