Mentionsy
Polska wybrała prezydenta | Co to będzie w Belwederze
Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz zapraszają na live powyborczy. Podsumujemy wyniki wyborów nowego prezydenta. Znajdziesz nas też na:🔵Spotify: open.spotify.com/show/27WreHaRbF0nOU0n1Fqf86🔵Apple Podcasts: podcasts.apple.com/us/podcast/co-to-b%C4%99dzie/id1731311401🔵TikTok:tiktok.com/@cotobedzie2024🔵Facebook: facebook.com/gazetapl 🔵Instagram: instagram.com/gazetapl
Szukaj w treści odcinka
Miłosz Wiatruski, bujacz, politolog, kynolog.
Witamy w podcaście Co to będzie w Belwederze na live'ie powyborczym, poniedziałkowym, po tym jak poznaliśmy już nie tylko Lejtpole, ale także oficjalne wyniki PKW, jeżeli chodzi o wybory prezydenckie 2025 roku.
Jeśli któreś z osób, które nas oglądają poszły spać o 21.15 i teraz się obudziły na live'a, żeby posłuchać o tym, jak analizujemy wygraną Rafała Trzaskowskiego, to niestety bardzo mi przykro, ale muszę wam powiedzieć, że wybory wygrał Karol Nawrocki.
Myślę, że sentyment dzieli też wielu Polaków, ale do tego dojdziemy, ale to uczucie zawodu, rozczarowania, którejś z kolejnych faz żałoby, zaprzeczenie, gniew, negocjacje i tak dalej, to w tym momencie jest wielu Polaków na tym etapie.
My już mamy doświadczenie w prowadzeniu tego typu opowieści, bo robiliśmy już porannego live'a po zwycięstwie Trumpa, więc jesteśmy doświadczonymi
Czyli taka właśnie, że pomiędzy.
Właśnie, którą Michał Daniewski przed wyborami oceniał, on bodajże redaktor naczelny OKO.press, przed drugą troną wyborów powiedział, że takim miejscem, gdzie po prostu dochodzi do mijanki między Nawrockim a Trzaskowskim, w takim sensie, że im wyższa frekwencja, tym większe szanse Trzaskowskiego, jest to około 72-73%.
No bo tutaj, okej, zacznijmy od tego wielkiego słonia w tym pokoju, to znaczy jest 21, jak już wspomniałem, mamy wyniki Exit Poll Ipsosu oraz Exit Poll Ogólnopolskiej Grupy Badawczej dla Republiki, ATV Republika i w obu tych... Oni robili dla ATV Republika?
Okej, myślałam, że oni robili po prostu.
Nie, oni by robili pewnie po prostu, ale zarówno przed pierwszą, jak i przed drugą turą TV Republika postanowiłem to zapłacić, więc gdzie wady?
I w obu tych exit polach prowadził Rafał Trzaskowski.
W exit polu IPSOS-u trochę wyraźniej, tak?
I to jest w ogóle, jeśli chodzi o błędy sondażowe i o nietrafienie, to ten błąd frekwencyjny jest w ogóle dużo wyraźniejszy między exit polem a wynikami ostatecznymi niż w innych sondażach.
W sensie narzekaliśmy, że sondaże nie trafiają i to jest wszystko prawda i nie trafiają co do preferencji, ale w tym wypadku ten exit poll przede wszystkim nie trafił co do frekwencji, a nie preferencji wyborców.
Tak, a od początku słyszeliśmy, znaczy od początku, od już jakiegoś czasu słyszeliśmy w kontekście tych wyborów, że zdecyduje frekwencja, że im wyższa frekwencja, tym bardziej działa to na korzyść Rafała Trzaskowskiego, ponieważ Karol Nawrocki ma jakiś taki sufit wyborców, którzy są skłonni go poprzeć.
No i rzeczywiście ta frekwencja tak powyżej tych 71% bliższa tej frekwencji z wyborów parlamentarnych, czyli 74%, no ona budziła w zwolennikach Trzaskowskiego nadzieję.
Tak, natomiast okazało się, że ta frekwencja była 1% niższa niż w exit polach i też biorąc pod uwagę skalę zwycięstwa Nawrockiego, bo to też warto podkreślić.
Rafał Trzaskowski wczoraj w swoim przemówieniu akceptującym prezydenturę i cieszącym się ze zwycięstwa powiedział, że było na żyletki, teraz to wyrażenie przejdzie po prostu do annałów polskiej polityki, do naszego wokabularza na żyletki.
prawie dwa punkty procentowe przewagi na trafę Trzaskowskiej, więc tutaj nawet gdyby ta frekwencja była taka jak w tym oryginalnym exit polu, czyli o punkt procentowy wyższa prawie 73%, to prawdopodobnie Trzaskowskiemu i tak by nie starczyło.
Mimo, że frekwencja też, warto to powiedzieć, była bardzo wysoka.
To znaczy, to jest najwyższa frekwencja w historii wyborów prezydenckich w Polsce.
No tak, druga najwyższa w ogóle jeśli chodzi o wybory właśnie po parlamentarnych z 2023 roku.
Więc mobilizacja była, natomiast mobilizacja była też bardzo, bardzo duża po stronie osób, które zdecydowały się zagłosować na króla Nawrockiego.
I teraz może ja jeszcze przedstawię plan ramowy naszej tutaj dzisiejszej rozprawy, wideo, o czym będzie po kolei, żebyście się też nie stresowali, że o czymś ważnym nie będzie, więc na początku pogadamy sobie teraz jeszcze chwilę o tych wyborczych wieczorach, potem o demografii wyborców, kto jak głosował, jak Trzaskowski przegrał, porozmawiamy sobie następnie o tym, jak żyć w ogóle i skąd to wszystko wynika.
co poszło nie tak, no i co to będzie, co nas czeka.
Postaramy się.
Postaramy się ukoić pewne obawy.
Jest to również podcast CTB.
Jak wiadomo, to jest podcast terapeutyczny, to jest ten terapia CTB.
Ale właśnie, to może zobaczmy sobie na początek też materiał po prostu ze sztabu Karola Nawrockiego, gdyż on, jak Pytia, przewidział przyszłość.
Jeśli upokorzy się lud mój, nad którym zostało wezwane imię moje i będą błagać i będą szukać mego imienia i odwrócą się od złych dróg swoich, ja im wybaczę, a kraj ich ocale.
No i tutaj na początek mieliśmy piękny test ze Starego Testamentu.
I rzeczywiście powiedział, że w tej nocy zwyciężymy.
Czy się pomylił?
No nie, pomylił się.
Tam było na początku, że tej nocy wygramy, ale potem już tak było spokojniej.
Wierzę, że wszyscy jutro rano obudzimy się z naszym prezydentem Karolem Nawrockim, który poskłada na półpękniętą Polskę.
To jest dziwny sposób mówienia.
To znaczy, że te bardzo, bardzo bliskie exit pole...
Trzaskowski de facto mówiący, że tutaj jeszcze policzymy te głosy, ale wygraliśmy, wygraliśmy.
I Nawrocki, który oczywiście powiedział, wierzę, że tam po nocy okażemy się zwycięzcami, ale potem cała reszta przemówienia, tak jak powiedziałeś, to nie było jakieś nakreślanie wizji tego, jakim będzie prezydentem, tylko podziękowania dla wszystkich i że udało się osiągnąć świetny wynik.
Dlatego, że on musiał jednocześnie jednak uznać, że to się może zmienić i że nie będzie chciał zostać pośmiewiskiem na zajutrze, o tutaj już kadencja po prostu...
Został tak czy siak, ale on musiał jednocześnie też zaznaczyć, że faktycznie wygrał, to znaczy musiał zaznaczyć, że to nie jest tak, że jeszcze nie policzone i nic nie wiadomo, dlatego że też przez cały czas przed tymi wyborami, w trakcie tych wyborów właściwie,
Politycy PiS suflowali taką opowieść o tym, że te wybory są przekręcone, skręcone, że z tym procesem wyborczym dzieje się nie tak.
Zbigniew Ziobro pchał aplikację kompletnie nieautoryzowaną, kompletnie po prostu wypuszczoną, nie wiadomo skąd, przez jakiś ruch kontroli wyborów RKW, którego prezesem jest autor w polityce.pl, który pisze teksty o zawierzeniu mediów publicznych w opiece Królowej Polski.
I ten ruch wypuścił jakąś kompletnie nieautoryzowaną aplikację, którą według ludzi, którzy znają się lepiej na tym niż ja, napisał czat GPT, w której można było wklepać dowolny ciąg liczb tak naprawdę i ci wychodziło, że to zaświadczenie już zostało raz użyte, bo miało to służyć do weryfikacji zaświadczeń wyborców, którzy głosowali poza miejscem zamieszkania, wtedy idzie się do urzędu, dostaje się taki papier z hologramem.
I oczywiście kompletnie jest to bezprawna sytuacja, kompletnie po prostu nie wiadomo skąd.
I też były opowieści o tym, że te zaświadczenia o prawie do głosowania krążą kserówki.
że ludzie to kserują i komisje przyjmują te skserowane po prostu oświadczenia i tak ludzie biegają po Wilanowie, jak to napisał Dariusz Matecki na Facebooku, czując się bezkarni dzięki bodnarowcom i wielokrotnie głosują na samą osobę, domyślę na Rafała Trzaskowskiego.
Więc były przez cały czas takie przygotowania gruntu pod to, żeby w razie czego móc po trampistowsku zakrzyknąć, że to są wybory, w których były takie nieprawidłowości, że być może to były ukradzione wybory.
To było bliźniaczo podobne do tego, co wyprawiała na przykład Marjorie Taylor Greene, amerykańska kongresmenka i inni trampistowscy politycy przed tymi wyborami 2024 roku, kiedy na tygodnie już przed wyborami alarmowali, że...
Natomiast to, do czego dążyłem, to że moim zdaniem jednak raczej i sztab Trzaskowskiego i sztab Nawrózczykow te exit pole i ich ostateczny wynik generalnie uwierzyli.
Euforia była członków sztabu, w sensie polityków, tak.
No właśnie, że to nie było tylko, że Trzaskowski wyszedł i jednak właśnie, tak jak mówisz, prowadził takie szachy, że z jednej strony oczywiście nie może się obwieścić zwycięzcą, ale z drugiej strony na pewno nie zaznaczyć, ale tak naprawdę on wie, że nic nie wiadomo, tylko raczej miałem wrażenie, że raczej KO uznało, że on faktycznie wygrał, a z tego przemówienia Nawrockiego i z nastrojów w sztabie PiSu raczej tak to wyglądało, jakby oni też się szykowali na to, że będzie porażka.
Co dla mnie osobiście było bardzo zaskakujące, bo te wyniki exit polli były, one były na żyletki, a jednocześnie mieliśmy doświadczenie sprzed dwóch tygodni i też z wyboru z 2020 roku, z 2023, że PiS jest w sondażach niedoszacowany i że te różnice nawet w tym właśnie sondażu IPSOS-u, gdzie one były trochę więcej, one nie były niczym, czego Karol Nawrocki nie mógłby
No i okazało się bardzo, bardzo szybko, że ten błąd sondażowy był znacznie większy chyba niż się ktokolwiek spodziewał, bo Leitpol, który miał albo nas utwierdzić w tym, że ten pierwszy sondaż był słuszny, albo że tam dojdzie do jakiejś mini-korekty, ten swing był ogromny.
Nagle właściwie po tym pierwszym Leitpolu było już wiadomo, że jest pozamiatane.
Bo jakby to Leitpol to jest po prostu...
Ponowne spojrzenie na wyniki exit pollu w komisjach wyborczych, w których już podliczono głosy i porównanie właśnie jaki jest błąd, powiedzmy właśnie jaki był błąd, jak już możemy zobaczyć, okej w tej komisji wyszło nam, że Trzaskowski ma 52, Nawrocki 48.
a w rzeczywistości po podliczeniu widzimy, że tam wyszło 50-50 i wtedy korygujemy jakby cały exit poll w oparciu właśnie o to, co widzimy już, gdzie są te wahnięcia.
No i z tego bardzo szybko było widać, że to wahnięcie było ogromne i faktycznie jeśli spojrzymy na wynik tego pierwszego late pollu i wynik ostateczny, to on już był bardzo, bardzo bliski faktycznym wynikom.
Tak, bo ludzie po tym exit pollu, na przykład słyszałam takie opinie, że no właśnie w 2020 roku też tak było, że była ta nieduża różnica na korzyść Andrzeja Dudy i potem w late pollach ona tylko się zwiększyła.
Tak, tylko to nie chodzi o to, kto prowadzi w exit pollu.
I to się po raz kolejny powtórzyło i ja naprawdę nie rozumiałem tego, już nie mówiąc o tym, to po prostu szczyt.
Tak sobie jakby przejdziemy przez ten plan, ale w telewizji publicznej ogłaszają exit poll.
Z Bronisławem Komorowskim, który po pierwsze jest to...
Jest to po prostu skandaliczne, ponieważ mówimy o telewizji publicznej, która powinna być bezpartyjna, nie wspierająca żadnej z frakcji.
I okej, to jest były prezydent, ale jest to były prezydent skrajnie partyjny, wiadomo jakie ma poglądy, jakie prezydentuje.
On zresztą tam mówił, że no tutaj szampana jeszcze nie otwieramy, jakby typie nie jesteś, w sensie to nie był szef sztabu Rafała Trzaskowskiego, żeby go tam zaprosić, ale policjant Komorowski po prostu w tym całym swoim długim wywiadzie zjadł się na dobro o racz.
Mówił, że okej, jasne, musimy poczekać na te lejtpole oczywiście, ale tu się nic nie zmieni, to już jest pewne.
Na szczęście przez to, że ten lejtpol był dosyć wcześnie, to nie znaleźliśmy się w sytuacji, w której ludzie kładą się spać z przekonaniem, że Trzaskowski na pewno wygrał.
Potem się budzą i okazuje się, że nie.
Bo tak jak mówisz, okej, PiS nakręca tą narrację o kradzeniu wyborów w nieporównywalnie większym stopniu.
I to wydawało mi się skrajnie nieodpowiedzialne i chyba tylko dzięki temu, że tak szybko przyszedł ten late poll i że jednak było sporo czasu, żeby się oswoić z tym, że ok, Nawrocki wygrał, szybko się o tym dowiedzieliśmy, to nie ma nagle jakiegoś takiego właśnie swingu wielkiego, wiesz, pojawiającego się o trzeciej w nocy i budzącego pytania.
Natomiast ja jestem pewien, że już sam też widziałem jakieś komentarze u siebie czy w wiadomości prywatnych w mediach społecznościowych.
Jak to się stało, że Nawrocki powiedział zwyciężymy w nocy i zwyciężył?
Panowie zagłosowali w 55 ponad procentach na Nawrockiego.
Gdyby wygrał Rafał Trzaskowski faktycznie, to po raz kolejny mielibyśmy kobiety, które nas w własnych plecach uratowały z opresji Koalicję Obywatelską.
Jeśli spojrzeć na te przepływy partyjne, ale też właśnie kto zagłosował, jeśli byśmy się skupili na tym pierwszym exit polu, w tym pierwszym exit polu, w którym jeszcze Trzaskowski wygrywał, no to kobiety i wyborcy, którzy nie zagłosowali w pierwszej turze.
Potem okazało się, że jednak ta mobilizacja zarówno wyborców, wyborczyń, którzy nie... No to pewnie jest ta sama grupa w dużej mierze, tak?
O tym pewnie porozmawiamy w dalszej części.
Jak to się stało, że nie udało się jeszcze większej liczby kobiet zmotywować albo zastraszyć do tego, żeby poparł Rafała Trzaskowskiego.
Jeśli chodzi o demografię inną, to znaczy kobiety, mężczyźni, to jeden sposób dzielenia społeczeństwa.
Można też dzielić społeczeństwo, bądźmy i łączyć społeczeństwo.
Karol Nawrocki to społeczeństwo, jak on powiedział, że nie złoży?
że złoży kawałki, na które jest podzielona Polska.
Natomiast podział wiekowy.
W tej pierwszej, to w ogóle, tak jak sobie powiedziałem, to może być szok.
To nie powinien być szok dla nikogo, biorąc pod uwagę, że wiemy, jakie wyniki uzyskał Sławomir Męcen wśród najmłodszych wyborców.
Ale w tym takim ujęciu, które nam bardzo długo towarzyszyło, to znaczy PiS, partia ludzi starych, demografia jest nieunikniona, będzie spadał, bo koalicja obywatelska jest bardziej popularna wśród młodych.
No nie, wśród tej grupy wiekowej wygrał Karol Nawlowski i to mimo tego, na co zwrócił uwagę Paweł Gawlik z Gazety Wyborczej, że doszło do takiego dużego podziału w tej grupie wiekowej, to znaczy wśród studentów i uczniów Trzaskowski zdobył 56% głosów.
I może już sobie przejdźmy po prostu do tych przepływów elektoratów.
Tak, bo to jest bardzo ciekawe, bo już się pojawiają opowieści o tym, kto winien.
W opowieściach tych nigdy nie jest winien sam kandydat.
inne siły, zewnętrzne jakieś szatany, które tu działają i na przykład do takich szatanów już oczywiście należy Adrian Zandberg, który nie poparł oficjalnie Rafała Trzaskowskiego.
Sławomir Jajakowski, który chyba, nie wiem czy był w TVN, czy w TVP, w momencie ogłaszania Lejtpol od razu wygłosił po prostu takie przemówienie, że to jest wina Zandberga, że on nie rozumie jak po prostu 15% wyborców Zandberga mogło poprzeć Nawrockiego, a nie kandydata, który jest tak bliski światopoglądowo Zandbergowi, jakim jest Rafał Trzaskowski.
Te dane, na których są oparte przepływy elektoratu, to są jeszcze dane z Lejtpoli, więc one nie są jakoś... Takie inne też nie mogą być, prawda?
To na Rafała Trzaskowskiego w drugiej turze spośród tej grupy zagłosowało 83,5% mniej więcej i to jest bardzo wysoki wynik.
To tutaj nie ma w ogóle gdzie szukać jakiejś winy razem, która oczywiście będzie szukana i będzie znajdowana, ponieważ na tym polega...
po prostu ulubiona rozrywka części polskich publicystów od 2015 roku.
Tak, no i oczywiście tutaj, jak już mówimy o tym, jak to możliwe, że spośród wyborców Adriana Zandberga tylko 83,5% tylko poparło Rafała Trzaskowskiego, no to warto też spojrzeć na wyborców innych kandydatów prodemokratycznych, a w tym momencie nie innych, tylko po prostu kandydatów, którzy reprezentowali siły należące do koalicji rządowej.
To spośród tych wyborców, którzy poszli, Szymona Hołowni, 85,5% zagłosowało tutaj znowu szacunki Leitpola na Rafała Trzaskowskiego.
To znaczy, jeśli będziemy argumentować, że to jest wina po prostu wyborców Adrian Zandberga, z których 83,5% poparło Rafała Trzaskiewskiego, a nie, nie wiem, Szymona Hołowni, gdzie 85 czy 88, to po pierwsze, to są tak małe różnice, że biorąc pod uwagę, że opieramy się na sondażach, one są mało istotne.
Po drugie, jeśli chcemy wejść głębiej, to ja...
Ja podjąłem tą próbę, bo jest jeszcze też taki właśnie wykres przedstawiony przez IPSOS dla TVN-ów oparcie najpierw o zwykły exit poll, a potem o late poll.
No i zarówno po Exit Polu, jak i po Late Polu tą drugą największą kohortą, drugą największą częścią koalicji.
I tutaj pokażmy te kółka, poprosimy o nasze kółka.
Tak, to widzimy, że według tych szacunków z Late Pola
Ponad 8,5% wszystkich osób, które oddały głos na Rafała Trzaskowskiego, to są wyborcy Adriana Zandberga.
I tutaj jest ich więcej i niż wyborców Szymona Hołowni, co jest warte zaznaczenia, ponieważ Szymon Hołownia uzyskał lepszy wynik w pierwszej turze.
Jeśli Szymon Hołownia miał więcej wyborców i potem patrzymy na te słupki i wynika z tego, że większa część wyborców Szymona Hołowni, która zagłosowała w drugiej turze, poparła Trzaskowskiego niż wśród Zandbergowców,
A jednak jest mniej wyborców Szemona Hołowni, którzy poprawili Trzaskowskiego.
Oni może z tych, którzy się zdecydowali wybrać do urn wczoraj, minimalnie chętniej popierali Trzaskowskiego niż wyborcy Zandberga, ale znacznie większa część z nich została w domach.
Ale czy to oznacza, że w takim razie można powiedzieć, że o, to jednak wyborcy Szymona Hołowni sprawili, że Rafał Trzaskowski nie będzie prezydentem?
Nie, ja tu starałem się sobie to jakoś poobliczać znowu na tych po prostu exit pollach.
Jeśli się przeliczy faktycznie te dane, które znajdziemy w lejtpolach, to wynika, że 105% wyborców Zandberga zagłosowało w drugiej turze.
Więc też bierzmy to z odrobiną po prostu soli, że te dane nie są z sceptycyzmu.
Znaczy nie róbmy tak, że szukamy po prostu winnych wśród wyborców, no bo tutaj jednak politycy są odpowiedzialni za to, żeby zrobić przekonującą kampanię, ale tutaj jeżeli chcemy szukać grup, których zabrakło, to zabrakło po prostu tych wyborców, których Trzaskowski mógł z domu wyciągnąć, a nie wyciągnął.
On mógł po prostu zmobilizować jeszcze ten procent dwa Polek i Polaków, żeby po prostu wyszli i...
Możliwe, że Bodnar poleci i zastąpi go gier tych.
Kto to ma polecić?
To zaraz, to sobie zaparkujemy do części, co poszło nie tak.
Dobrze, już ktoś tutaj na czacie napisał, że wystąpił jakiś polityk KO i powiedział, że to dlatego, że rozliczenia za wolno idą.
Natomiast kończąc już ten wątek demograficzny, tak wstępnie patrząc, no to tak, jakby nawet gdyby wszyscy wyborcy Sandberga zagłosowali na Trzaskowskiego i wszyscy by poszli, to i tak Rafał Trzaskowski by tych wyborów nie wygrał.
Nawet gdyby wszyscy wyborcy Szymona Hołowni zagłosowali na Trzaskowskiego i poszli i łącznie z Zandbergowcami, to prawdopodobnie też Rafał Trzaskowski by tych wyborów nie wygrał, a to jest absolutnie też niemożliwe do dowiezienia postanowienie, ponieważ w pierwszej turze byli wyborcy, którzy absolutnie nigdy by nie zagłosowali na KO, a zdecydowali się zagłosować na Zandberga.
I raczej jeśli się zastanawiać, komu Zandberg swoim kampaniom te głosy podebrał, to nie Trzaskowskiemu,
Tylko jesteś głodna zmian w polskiej polityce.
A jaką odpowiedź byś wolała?
Nie wiem, ale ja już nie wiem, zadaję sobie pytania, które sama nie znam odpowiedzi.
Przepraszam, wróćmy do Yiddish Poli.
Po prostu są wyborcy Szymona Hołowni czy Adriana Zandberga zwłaszcza,
których tym kandydatom udaje się złowić i zmobilizować, mimo że w przeciwnym razie oni albo pozostaliby w domach i nie zagłosowaliby w ogóle, albo zagłosowaliby na Sławomira Mencena.
że część wyborców, którzy w końcu zagłosowali na Mecena, a potem zagłosowali na Worskiego, po prostu w drugiej turze zostałaby w domach, to to też byłby wkład w ewentualne zwycięstwo Trzaskowskiego.
To znaczy potrzebuje też jakby koalicja obywatelska i wszyscy po prostu mężczyzny koalicji obywatelskiej uważają, że jak ktoś głosuje na kogokolwiek z tej szeroko pojętej demokratycznej strony, kto nie jest kandydatem KO... Jeżeli ktoś... Dobra.
Po prostu to jest, jakby ukradliście nam elektorat, a potem go zniszczyliście i wzięliście po prostu 15% podatku i go przekazaliście na Nawroskiego.
No nie, jakby na Zandberga, po prostu jakby Zandberg razem z Biejat uzyskali taki wynik w pierwszej turze, który był znacznie powyżej sondaży lewicy w sondażach parlamentarnych.
Znaczy, że im się udało namówić wyborców, którzy po prostu są antyrządowi, którym się nie podoba Trzaskowski i jakby to nie jest tak, że Adrian Zandberg mógłby hołdem lennym te wszystkie głosy oddać Rafałowi Trzaskowskiemu, co zresztą doskonale widać po tych listach.
Znaczy, Szymon Hołownia, Magdalena Biat poparli bez wątpienia, bez żadnego zająknięcia Rafała Trzaskowskiego.
I miał w głowie, i jakby wszyscy ludzie z razem to powtarzali, my i tak wiemy, że nasi wyborcy zagłosują na Trzaskowskiego.
Nie musimy im tego jakby mówić, też możemy im siebie obrzydzić i jakby obrzydzić im też ogólnie głosowanie, jeśli zaczniemy im po prostu wmuszać w nich tego Trzaskowskiego.
Ale to jest oczekiwanie ze strony Donalda Tuska i Koalicji Obywatelskiej, że inne partie poświęcą własny kapitał polityczny, po prostu złożą go na ołtarzu wygranej Rafała Trzaskowskiego bez żadnego zająknięcia, a jak nie, to trzeba odsądzić od czci i wiary, bo jak tak można?
Jakby nie przyniosłoby, a gdyby Adrian Zandberg poparłby otwarcie Rafała Trzaskowskiego, to myślicie, że jakby wykręciłby w takim razie wynik zamiast 83,5, no nie wiem, no może ten Magdy Biejat, tak 88, może.
W międzyczasie oczywiście wystąpił Mencen i powiedział, że on tutaj nikogo nie popiera, ale popiera Nawrockiego, bo on podpisał postulaty.
Słuchaj, Laryk Sikorski, przypomnijmy na marszu, po prostu dostał takiego kopa od tego piwa z męcenem, większego niż od snusa.
Patrzcie ludzie, można rozmawiać, jest wspaniale, to jest właśnie ta Polska, której chcemy.
Ja wznoszę oczy, można jednego z drugim pomylić, tam wiesz, nowy Duopol się szykuje.
Ja wznoszę oczy do nieba dlatego, że wyborcy Koalicji Obywatelskiej, przynajmniej ich część, zachwycała się, że to taki master, po prostu gambit, że właśnie tego męcenia tak trochę z zaskoczenia w tym pubie Sikorski złapał i tak właśnie takie piękne obrazki wyszły, nie rozumiejąc, że nikt nie robi, nie lubi czuć, że go robią w balona.
Nikt nie lubi czuć się wykorzystanym do celów politycznych.
Na bardziej podstawowym poziomie niż na rozkminienie wieloetapowe.
Więc, w każdym razie, pojawiały się przecież po tym piwie już głosy polityków Konfederacji, że to był spisek, że tutaj oni się zachowali nieuczciwie, nie po ludzku, ten Sikorski i Trzaskowski.
Jak to miało wpłynąć na wyborców Konfederacji poczucie, że Trzaskowski z Sikorskim próbują ich rozgrywać i traktować jak idiotów?
I już naprawdę wszystkie te umizgi, to jest też właśnie słynna odpowiedzialność wyborców lewicy, którzy widzą te umizgi na Konfederacji, widzą i patrzą, myślą dobra i tak pójdziemy zagłosować.
Wiesz, że z miską na te wybory, z torbą plastikową na wymioty, ale dobrze, no pójdziemy dla Polski już zagłosować dla tego Trzaskowskiego.
I potem oczekujesz telewizję i jest minuta po Lejtpolu i wychodzi człowiek lewicy Sławomir Sierakowski, który wykorzystuje po prostu to, że kiedyś faktycznie do budowania lewicowej tożsamości się w Polsce przyczynił, a od lat jest sklejony całkowicie.
z Kojcem Batelską, doradca politykom KO i dosłownie potrzebuje 30 sekund, żeby powiedzieć, że to jest Zandberg.
Ale też Sławomir Siergowski przed drugą turą generalnie przypomniał taki hit, jak to, że oczywiście to razem było odpowiedzialne za wygraną PiS-u.
Żadne badania tego nie potwierdziły.
Nie pomogli mu wyborcy Mencena, ani Brauna w żaden sposób.
Oni bardzo, bardzo w dyscyplinowany sposób zagłosowali na ci, którzy poszli, znaczy z dyscyplinowanym.
Po prostu zgodnie z przekonaniami, bo to też jest właśnie...
Cały czas się pojawia ta narracja i ona się też bardzo pojawiała przed drugą turą, że ci wyborcy prawicowi, i tu może przejdziemy właśnie do tej części filozoficznej, takiej wiesz, ci po prostu skrajna prawica, która po nas idzie, oni są do tego zdyscyplinowani.
No właśnie, że ci wyborcy prawicowi nie pytają, co prawica może zrobić dla nich, tylko pytają ile jeszcze głosów chcecie, damy wam wszystkie, możecie robić co chcecie, a problemem naszej tej demokratycznej, moralnej, dobrej, proeuropejskiej strony jest to, że my żądamy, mamy po prostu bezczelność żądać i dlatego lewica czy lewica...
liberałowie, proeuropejscy demokraci przegrywają z prawicą, bo my sobie tak po prostu, wiesz... Bo wyborcy tak właśnie patrzą i po prostu oglądają paznokcie i nie wiedzą, oni się nie mogą zdecydować, czy jednak tak, czy nie.
To nie jest też o tym, że tutaj właśnie mamy jakąś taką wielką, że mamy dwa obozy w Polsce, skrajnej prawicy i prodemokratów, tak?
Że mamy po prostu obóz zamknięty i otwarty, obóz proeuropejski i po prostu jakiś, nie wiem, no kołtuński, czy Polska A, Polska B. Mamy naprawdę wybitnych ekspertów od obrażenia.
dużej części lektoratów w polskich mediach i w polskiej polityce, więc nie będę tych wszystkich sformułowań przytaczał.
Jesteśmy w momencie, w którym ten rząd jest już naprawdę niepopularny.
Bardzo szybko stracił ten kapitał, który miał na początku, pod koniec 2023 roku, na początku swojej kadencji.
A i wtedy ten kapitał nie był jakiś wyjątkowy, bo przypomnijmy, wybory wygrał PiS.
Po prostu PiS nie miał na tyle zdolności koalicyjnej, żeby stworzyć rząd.
która też była podpompowana nad próg trochę takim obywatelskim zrywem, że trzeba właśnie zrobić tak, żeby ona przekroczyła te 8%.
I jaką strategię w tym momencie, wiedząc już, że ten rząd bardzo szybko traci popularność, obiera Donald Tusk?
Nie prezentuje nam czegoś... Po pierwsze, Donald Tusk postanowił być premierem, nie?
To znaczy, od lat wiadomo, że Donald Tusk ma potężny, negatywny elektorat, że bardzo wielu Polaków go po prostu nie lubi.
I w związku z tym, na przykład Jarosław Kaczyński podczas ośmiu lat rządów PiS...
Donald Tusk do tego wniosku światłego nie potrafił przez 10 lat dojść.
I potem, kiedy doszło do wyboru kandydata na prezydenta, PiS wymyślił jakiegoś kandydata obywatelskiego do
którego nie można w ogóle pokleić z tym poprzednim rządem, czy poprzednimi rządami PiS.
Donald Tusk tutaj zaprezentował nam Rafała Trzaskowskiego, czyli poprzedniego kandydata Koalicji Obywatelskiej w wyborach.
Ewidentnie polityka KO, wiceprzewodniczącego Koalicji Obywatelskiej.
I to jest to, że kiedy masz rząd, który przez półtora roku nie realizuje swoich postulatów, te postulaty nie wiadomo właściwie, czy one mają jakiekolwiek jeszcze poparcie w tej koalicji, czy one zostały po prostu rzucone jakoś tak na wiatr w kampanii wyborczej, a potem wystawiasz w kampanii prezydenckiej osobę tak jasno kojarzoną z rządem,
i kontrkandydatem był Radosław Sikorski w tych prawyborach Koalicji Obywatelskiej, więc to też wszystko się trzyma kupy, gdyby nawet Sikorski wygrał te prawybory, to to czego trochę się spodziewasz, nie?
Znaczy nawet jeśli właśnie wszyscy wiedzieli, że jest kandydatem PiSu, no to nie był kandydatem PiSu, do którego można było jakieś łatki przypiąć, chociaż z drugiej strony potem okazało się, że można mu jednak wiele innych łatek przypiąć związanych z jego dosyć szemraną
Matka Polaków zostawiłaby zgliszcza z Rafała Trzaskowskiego.
Tak, absolutnie się zgadzam, ale chciałbym po prostu też wrócić do tego, że teraz widzimy wszystkie te narracje was, też zmartwione, ogromnej rzeszy wyborców.
Jak to jest możliwe, że Polacy zagłosowali na Nawróskiego, tak?
Ma skrajnie prawicowe poglądy.
Czy to jest polskie społeczeństwo?
I to nie jest jakby w momencie, w którym w 2023 się cieszymy, o jaki mamy wspaniały naród, jak po prostu naród uniósł, tak?
Wszyscy poszli, uratowali demokrację.
A teraz ci sami ludzie zagłosowali na Mencena i nagle uważamy, że są po prostu, wiesz, złem wcielonym i faszystami i narzekamy, co za naród, co za ludzie.
To nie działa w taki sposób.
Ludzie głosują dlatego, że albo czują jakąś nadzieję związana z kandydatem, albo po prostu chcą pokazać władzy czerwoną kartkę.
I w OGB, w ich exit pollu, w tym pierwszym, ale tam różnica była naprawdę minimalna między Nawrockim a Trzaskowskim.
W wypadku Nawrockiego za kandydatem 60%, czyli to jest jakieś 30% po prostu wszystkich wyborców, przeciw konkurentowi 40%, czyli to jest ogromna różnica.
Więc to nie jest tak, że ludziom się jakoś wybitnie Nawrocki podobał.
To nie jest tak, jak po prostu teraz się, że o, po prostu Polacy to wybrali swojego, tak?
Tutaj też alt-leftowe głosy, które Nawrocki wygrał, bo Kaczyński zrozumiał, że musi po prostu dać Polakom takiego prezydenta, który jest jak oni.
To jest obraźliwe dla Polaków.
Jakby dla większości Polaków Karol Nawrocki nie jest ich człowiekiem, nie widzą siebie w nim.
Tak, więc to nie jest tak, że ludzie widzą siebie w Nawrockim, albo im imponuje, że jest po prostu kibolem, albo że ma naprawdę szemlaną przeszłość, albo że nie zna języków, albo cokolwiek.
Ludzie zagłosowali na Nawrockiego, bo organicznie nie chcieli kandydata tego rządu, a Trzaskowski też pod wieloma względami nie jest jakimś takim losowym kandydatem tego rządu, tylko...
Zbiera w sobie bardzo wiele rzeczy, które się ludziom w KO nie podoba.
Jest w tym prezydent Warszawy i jest w tym, uważam, też jakiś drive, taki właśnie już chyba kiedyś o tym tutaj w podcaście mówiłam, taki drive trochę jak w Ameryce z Trumpem, że tutaj trochę przeciwko elitom, przeciwko partii władzy, przeciwko tym tutaj, którzy nami rządzą od lat i którzy stanowią jakiś establishment.
No tak, i wiesz, i to też jest tak, że to nie są żadne nowe uczucia, to znaczy PiS odkrył, że jakby KO myślało, wtedy jeszcze PO myślało, nie wiem, 15 lat temu, że wygrajemy wszystkie wybory do końca świata, bo PiS jest niewybieralny, bo PiS jest tak znienawidzony...
Jest obciachowy, ale też przez to, że po prostu były dwa lata rządu PiSu między 2005 a 2007 rokiem, to że ta partia jest spalona na zawsze, bo po prostu tak stała się obciachowa i ten sentyment anty-PiS jest przeogromny.
Od 2015 widzimy w wyborach, po wyborach, po wyborach, po wyborach, że...
resentyment czy sentyment anty-Tusk i anty-PO jest dużo lepszym, jakby dużo bardziej mobilizuje elektorat niż straszenie PiS-em.
Straszenie PO jakby dużo lepiej mobilizuje elektorat.
W 2023 też by się sprawdziło, gdyby nie to, gdyby Tusk dopiął swego i byłaby wspólna jedna lista opozycji wtedy, to też by się to sprawdziło, bo byłoby to dokładnie referendum na temat tego, kogo się boisz bardziej, nas czy tych po prostu liberałów Tuska i tak dalej.
przegrał, dzięki temu, że do tego nie doszło, dzięki temu, że wyborcy prodemokratyczni mogli zagłosować też na trzecią drogę, która w ogóle brzmiała tak, jak Konfederacja w tej chwili, tak, my jesteśmy poza Duopolem, czy na Lewicę, to tylko i wyłącznie do tego udało się ten rząd stworzyć, a nie dlatego, że Tusk te wybory wygra, tak jak zaznaczyłaś.
Nie, po prostu są faszystami.
I jakby w 2023, po ośmiu latach rządów PiSu, było na tyle dużo już zmęczenia tym rządem, że udało się szerokom koalicjom, gdzie można było sobie wybierać, na które partie się chce głosować, by odstawić PiS od władzy.
I mam wrażenie też, że my mówimy te rzeczy, bo to jest takie pytanie, czy będzie tam jakaś refleksja po tych przegranych wyborach.
że no co, posłowie zostaną posłami, ministrowie zostaną ministrami, sztab, coś tam, nie wiem, czy Donald Tusk pochuka na kogoś, on chyba, ja naprawdę nie sądzę, że on ma teraz jakąś legitymację do tego, żeby pochukiwać na złoprowadzenie kampanii po tym, jak wystąpił w telewizji, żeby odczytywać jakieś długie passusy ze zwierzeń Freak Fightera.
Więc myślę, że nie, że to nie będzie tak, że tam polecą głowy, że tam się okaże, że nagle wielkie nowe rozdanie, nagle wielka nowa sytuacja.
Okej, może być rekonstrukcja rządu, mogą się pozmienić ministrowie, to jest jasne, ale jeżeli chodzi o podejście do narodu, to myślę, że my nie zobaczymy jakichś wielkich zmian, zwłaszcza, że właśnie tak jak już widzimy, już pojawiają się na przykład teorie, że rozliczenia szły za wolno i to przez to ludzie, nikogo nie obchodzą te rozliczenia.
No, poza wyborcami, którzy i tak zagłosują na Rafała Trzaskowskiego i na Kojicę Obywatelską, zawsze, bo jeśli jakby ktoś na wyborce, jestem bardzo ciekawy, jeśli ktoś na wyborce, który, któremu bardzo zależało na rozliczeniach z PiS-em i który głosował w związku z tym w 2023 na Kojicę Obywatelską, a teraz zagłosował na Karola Nawrockiego, bo nie było wystarczających rozliczeń z PiS-em, no to ja bym chciał poznać taką osobę, tak?
Po prostu dowalimy PiS-owi, dowalimy PiS-owi, a wiadomo, że to po prostu odstręcza wszystkich tych wyborców, którzy nie są, jakby znowu, koalicja...
Osoby, które, 11,5 miliona osób, dzięki którym Donald Tusk jest w tej chwili premierem, to nie jest jakiś magiczny po prostu elektorat Koalicji Obywatelskiej, który albo zostanie w domach, albo poprzez Koalicję Obywatelską, ale jakby jest, ich należy do Koalicji Obywatelskiej, należy do Tuska, jest przepisany.
Tą całą resztę, tą całą nadbudowę trzeba przekonywać czymś innym niż straszeniem pisem i tej lekcji albo pochukiwaniem, że przecież halo, halo, zagłosujcie na nas, jesteście naszymi wyborcami.
Dostawiam też mnóstwo komentarzy, że jakby dlaczego śmiem, nie wiem, pisać, co mi się nie podoba w Rafale Trzaskowskim,
jeśli zamierzam na niego zagłosować, że przecież powinienem tutaj lojalnie, solidarnie wspierać swojego kandydata.
To, że mój głos poszedł na Rafała Trzaskowskiego, to wynika absolutnie wbrew temu, co zrobiła koalicja obywatelska w tej kampanii, w rządach, co zrobiła cokolwiek od ostatnich 15 lat.
a nie dlatego, że ja po prostu jestem im coś winien.
I to też jakby bardzo, bardzo wkurza, myślę, że sporą część wyborców, którzy albo zostali w domach i tak jakby, i tak ta mobilizacja się udała, bo teraz się po prostu pojawiają głosy, że o, tutaj jest wam za dobrze i nie poszliście.
Jeśli spojrzymy na wyniki w dużych miastach, jeśli spojrzymy na frekwencje w dużych miastach, jeśli spojrzymy na frekwencje wśród kobiet, ona i tak jest bardzo, bardzo duża.
I tak jest, jakby pod tym względem trzeba im odejść.
Myślę, że to jest prawdopodobne.
Jeśli w drugiej turze będzie miał kandydata z Koalicji Obywatelskiej w 2030 roku, która się nic nie nauczy, to myślę, że jest spora szansa.
Znaczy ja też jakby w tej chwili bym obstawiał, że tak właśnie będzie, bo to jest taki typowy manewr, który sobie koalicja obywatelska wymyśli w głowie, tak?
Trzeba nam kogoś, kto będzie naprawdę tam im pokaże i będzie prowadził agresywną kampanię, a nie, że Rafał był po prostu za miękki.
No nie, jakby myślę, że jest spora szansa, że Karol Nabluski, wiesz, no okej.
No nie, no poczekaj.
A półtora roku temu to w ogóle była powieść, że to tylko po prostu kwestia czasu, aż będzie prezydent KO.
Tak, że to będzie w cuglach, więc tutaj nie chcę prorokować, że Karol Nawrocki będzie przez 10 lat, ale jakbym miał się podzielić swoim zdaniem, to myślę, że jest to więcej niż 50% szans, że będzie.
Bo po prostu myślę, że będzie miał bardzo słabego kontrkandydata
PiS, no właśnie, PiS musi naprawdę sporo rządzić i sporo naprawdę napsuć krwi, żeby ludzie się tak zmobilizowali, jak ludzie się mobilizują przeciwko Tuskowi po roku rządów, które...
To też nie jest tak, że mamy za sobą jakieś po prostu 18 miesięcy pandemonium.
Natomiast jest to powtórzenie, jakby ten rząd to, co zrobił, to utwierdził Polaków w stosowanej większości jakby stereotypów, które mają na rzecz Platformy, że jest arogancka, że obiecuje, ale nie dowozi, że wydaje im się, że wyborcy im się należą i że wygrana im się należy i tak dalej, i tak dalej.
A w kampanii wyborczej obrano taką strategię, która idealnie nam się już sprawdziła w Ameryce, jak wiemy, czyli legitymizujemy prawicę i potem prawica głosuje nas, bardziej prawicowego kandydata w drugiej turze.
Także nara pozdro, jakby to jest taka wspaniała, wspaniały przykład, jak można na coś patrzeć i się tym inspirować i się nic nie nauczyć.
Ale dobrze, pogadajmy może o tym, co będzie teraz, bo myślę, że tutaj dużo osób tego się obawia, myślę, że dużo osób już wybiega w przyszłość np.
Ja nie przewiduję, szczerze mówiąc, że to jest coś, co nas po prostu teraz czeka, że rząd się rozpadnie, że przez nowego prezydenta tutaj przyspieszone wybory itd.,
Są grupy, którym zależałoby na tym, żeby zrobić ponowne przyspieszone wybory.
Konfederacji oczywiście na tym by zależało, bo zyskałaby, biorąc pod uwagę sondaże, sporo, naprawdę sporo miejsc.
Ostrzeliłaby liczbę mandatów, po prostu czy miałaby cztery razy więcej mandatów niż w tej chwili.
Tak, ale na przykład posłom PiS z tylnych ław, tych, którzy weszli z jakichś ostatnich miejsc PiS-u, wcale na tym zależeć nie musi, bo oni właśnie obawiają się stracenia swoich mandatów, swoich miejsc w Sejmie na rzecz posłów Konfederacji.
Biorąc pod uwagę, że też w PiS-ie trwają przez cały czas takie starcia obecnie między takim dawnym, bardziej socjalnym PiS-em, a nowym alt-rightowym PiS-em spod znaku, nie wiem, Dominika Tarczyńskiego, czy Patryka Jakiego, czy Czarnka.
Tam są po prostu cały czas te tarcia w tym momencie i układanie list byłoby procesem, który w wielu na pewno obecnych posłach budzi niepokój.
No i mamy do tej układanki też PSL, bo jeszcze PSL, albo przynajmniej część PSL-u musiałaby się opowiedzieć za tym, żeby ten rząd rozwiązać, żeby przegłosować wotum nieufności dla rządu.
No ale PSL jest podzielony.
Tak, natomiast w PSL-u faktycznie biorąc pod uwagę tę arytmetykę sejmową i zakładając, że te osoby, które reprezentują partię razem nie zagłosowałyby jednak za rozwiązaniem parlamentu.
no to wotum nieufności musiałoby być zdecydowanie ponad połowa tych posłów PSL-u, a abstrahując od tego, że właśnie część chętnie by rządziła z PiS-em, dużo chętniej niż z PO, chętniej rządziłaby z PiS-em i z Konfederacją, no to właśnie PSL pewnie...
Nie rozwiązujemy Sejmu, zmieniamy po prostu koalicję, tworzymy koalicję PiS, Konfederacja i my i rządzimy w tym układzie przez najbliższe jeszcze dwa lata, ale ten scenariusz nie jest szczególnie atrakcyjny dla Konfederacji.
Ponieważ konsolidacja wtedy wchodzi do rządu, co jest ich najważniejsza karta.
I w związku z tym dla nich decyzja o wejściu do rządu jest politycznie bardzo ryzykowna.
Oczywiście oni dążą do tego, żeby to prędzej czy później nastąpiło, ale jednak czym innym jest wejście do rządu w momencie, w którym się jest drugą najsilniejszą albo trzecią najsilniejszą siłą w Polsce i ma się, nie wiem, 20% w sondażach i decyduje się o tym, czy rząd będzie KO i Konfederacja, czy PiS i Konfederacja i dostaje się po prostu wicepremierów i resortów, ile się tylko chce.
I wchodzisz do tego rządu, obrywasz, bierzesz odpowiedzialność, ale jednocześnie no masz bardzo małe przeliczenie, jakby masz bardzo mało mandatów, masz bardzo mało dopowiedzenia w tym rządzie, więc Konfederacja chętnie by doprowadziła do upadku tego rządu i przyspieszonych wyborów, ale PSL w tych przyspieszonych wyborach zostałby zmieniony z planszy i tak jak mówisz, może Marek Sawicki by dostał zaproszenie na listy PiSu i tam jeszcze dziesięciu innych PSL-owców.
Czy może chcieliby jednak poczekać, aż, nie wiem, Karol Nowlowski będzie prezydentem, ten rząd się będzie zużywał, a PiS jednak będzie wciąż tym głównym osią, jakby nie podoba wam się rząd,
no to słuchajcie, to my jesteśmy tam alternatywą i grzanie na Duopol może się okazać bardziej opłacalne PiSowi niż konsumowanie tego sukcesu teraz.
Tak, ja jeszcze chciałem wrócić, jeszcze nie chciałbym kończyć części o tym, co to będzie, ale pojawiło się pytanie, czy uważacie, że lepiej było przeprowadzać referendum, zanim prezydentem był Duda i teraz rząd nie będzie miał żadnej mocy sprawczej.
To, co jest dla mnie, nie zostawia żadnych wątpliwości co do tego, co rząd powinien był robić przez ostatnie półtora roku w takich kwestiach jak aborcja, związki partnerskie i inne.
Wbrew oporowi PSL-u przepychać.
To nie jest tak, że... Ja to często powtarzam.
PSL to nie jest najbardziej po prostu krystalicznie moralna, zajmująca się tylko i wyłącznie dobrem ojczyzny partia w Polsce.
Czyli myślisz, że można negocjować z PSL na przykład oferując im jakieś rzeczy w zamian za poparcie jakichś ustaw?
Myślisz, że PSL rozważałby takie propozycje, Miłosz?
Na pewno jakbyś mi nie obiecała po prostu, wiesz, trzech sejmików wojewódzkich, to by nie pyknęli aborcji.
I to jest największy dla mnie błąd tego rządu w kontekście wyborów prezydenckich i przegranych w wyborach prezydenckich jest to, że Donald Tusk powinien wszystkie ustawy, które mogłyby zmobilizować wyborczynie, czyli właśnie liberalizację prawa aborcyjnego, wszystkie te, których on się bał też, dlatego że u...
Nie chcemy ich do siebie zniechęcić, może jednak po prostu nie róbmy nic przez te półtora roku i tylko mówmy, ale jak nam dacie prezydenta, to wszystko zrobimy.
To byłoby pokazanie... Dlaczego potrzebujemy prezydenta?
Ja tego naprawdę absolutnie nie rozumiem, bo większość tych samobójów kościołowatelskich to są takie, no ich typowe, no jakby są, wiesz, to jest wściekanie się na psa, że zwiatł po prostu jedzenie, które spadło ci na ziemię, no jakby.
Miłosz Wiatrowski, bujacz, politolog, kynolog.
Tak, natomiast to, że Tusk nie miał tego instynktu pod tytułem musimy pokazać ludziom, dlaczego potrzebujemy Pałacu Prezydenckiego, więc musimy wzmusić Dudę tego, żeby wszystko wetował, albo niech to podpisze i niech się potem po prostu, wiesz, i niech Nawrocki się tłumaczy po prostu wyborcom skrajnie prawicowym przed drugą turą, dlaczego jakby PiS, nie wiem, zliberalizował prawa aborcyjne, tak?
I powiem ci więcej, że zamiast stworzyć taki przykład, który można wziąć na sztandar, jak ta aborcja, dlaczego weto jest złe,
I wyborcy zobaczyli w jasny sposób, że aha, na Trzaskowski, no bo to bym podpisał, nie?
bo ten rząd jest niepopularny, będzie rządził przez półtora roku, jest też niekompetentny, nie potrafi się dogadać wewnątrz siebie, więc tutaj żadnego zwykła domykania czegokolwiek, monowładzy, czegokolwiek nie było.
Już bym widziała, jak po prostu rząd zaczyna trzaskać ustawy po nocach jak PiS, nie?
jakby jest tak duży, tak duża niechęć do PO w społeczeństwie i tak łatwo jest straszyć PO, to jakby naprawdę można powiedzieć po prostu monowładza Tuska, Trzaskowski Tusk, Trzaskowski wiceprzewodniczący KO i to jest samograj.
To, wiesz, Trzaskowski mówiąc, obiecuję, że jak zostanę prezydentem, to ustawa liberalizująca prawo aborcyjne będzie po prostu złożona w Sejmie dzień po zaprzysiężeniu.
Stary, ona powinna być przegłosowana przez całym rok temu.
Ale tak myślę, czy możemy coś powiedzieć tak, wiesz, ku pochrzepieniu serc jeszcze na koniec tego.
Więc pierwsza rzecz to właśnie taka, jeżeli ktoś się boi jakichś bardzo przyspieszonych wyborów teraz, to uważamy, że to nie jest jakiś prawdopodobny scenariusz, że zaraz tutaj nowe wybory i PiS z Konfederacją będą rządzić.
Ciekawe, co zobaczymy na Lewicy na przykład, w sensie i w Razem, które teraz jest na takiej fali powyborczej bardzo wznoszącej.
Politycznych w tym wypadku.
Ciekawi mnie, co będzie z lewicą parlamentarną, wybory na jesieni, no ale tutaj też z jednej strony są oczywiście nadzieje, że być może, nie wiem, Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, a z drugiej strony no być może połudziem jeszcze raz, to jednak wcale nie ma zamiaru oddać tej władzy, albo no tak, tak.
Pojawia się za to być może przestrzeń na mój ulubiony scenariusz, o którym piszę od lat i który jeszcze pół roku temu wydawał się... Poprosimy ulubiony scenariusz Miłosza.
Nowa Lewica, ci, którzy są jak najbliżej Czarzystego, czyli zdecydowana większość osób, które należy do Nowej Lewicy, jeśli chodzi o reprezentację parlamentarną, po prostu przechodzi do KO, łączy się z KO.
To brzmi po prostu jak frakcja, która jest w ramach KO i to raczej taka z mniej asertywnych.
Naturalnym elementem tutaj jest, żeby ta, myślę, że na większość nowej lewicy, która się podpisuje pod polityką Czarzastego, powinna po prostu wstąpić do Koalicji Obywatelskiej, być po prostu tak nową inicjatywą polską, nową lewicą as part of the Koalicja Obywatelska franchise.
A te osoby, którymi się to nie podoba, które widzą jednak inną linię, jak Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, czy Magdalena Bied, itd.
Słuchajcie, no trzeba iść do tej lewicy, która jest poza rządem.
To jest już 6 lat chyba poza partią Razem.
To znaczy ta lewica, która jest w rządzie, będzie musiała być w rządzie, bo ci posłowie się nigdy nie zdecydują na to, żeby iść w tej chwili, wiesz, przejść do przyspieszonych wyborów.
Ale jest lewica pozarządowa, jest to razem i tutaj powinno po prostu dojść do fuzji z tymi przedstawicielami właśnie tego frontu.
Co z Polą Matysiak?
Czy jak okienko transferowe się otworzy, to będzie można też wrzucić Polę Matysiak?
Pola Matysiak powinna przejść do PiSu.
Pola Matysiak powinna przejść do PiSu.
Rafał Wosią tam odpowiednio opisze.
Potężny demiurg tutaj zawisza, tu Zandberg i tam Miłosz.
Nie, jak gdyby tak było, to już ten tam porządek panował od dwóch lat, Marta, gdybym ja miał jakikolwiek wpływ na to wszystko.
No tak, to jest potężny problem.
Po pierwsze ten wewnętrzny jakiś rozłam w PESEL, po drugie ten Hołownia, który wciąż myślał, że jest świeża, nie jest i który, ja bym się na niego, ja bym wróciła do TVN, jakbym była Szymona Hołownia, to znaczy droga już jest na pewno, na ile ta droga jest otwarta, ale po prostu albo do bycia katolickim publicystą, wiesz, on naprawdę dostał nieźle, nieźle został sklepany do jego marzenia o potędze.
No tak, i wiesz, i tu jest ten sam, że z jednej strony oni będą czuli, że są zżerani w tym rządzie i że jakby tylko będą mieli niższe poparcie, bo są po prostu kanibalizowani, ich poparcie, które już jest znikome, jest kanibalizowane przez koło, więc coś muszą z tym zrobić, muszą się jakoś wybić na niepodległość, no ale w tej chwili wybicie się na niepodległość to są przyspieszone wybory i kompletne zrzucenie z planszy, więc moim zdaniem, tak jak się z tobą zgadzam, że ja się nie spodziewam przyspieszonych wyborów jakby, wiesz, teraz bezpośrednio po tych wyborach,
po zaprzyciężeniu Noworodzkiego, albo nawet przed, albo na jesieni, ale te napięcia wewnątrz koalicji będą ogromne, no i tu pytanie brzmi, czy Tusk jest w stanie, to nie jest oczywiście w żaden sposób dobry scenariusz dla Polski, no ale chyba najlepszy scenariusz, do którego moim zdaniem Tusk będzie dążył, to jest faktycznie wchłonięcie przystawek, tak, to znaczy stwierdzenie, okej, spójrzmy na to, kto jest w trzeciej drodze tej Polska 2050, tam jest sporo byłych polityków PO, tam jest sporo byłych polityków takich, wiesz, z nowoczesnej i tak dalej.
Więc jakby Tusk musi po prostu wchłonąć maksymalnie tylu posłów, który jest w stanie ze swoich przystawek, liczyć, że to będzie wciąż 230 mandatów i trzymać to twardą ręką.
Pewnie PSL-u oczywiście nie wchłonie, ale liczyć, że dogada się z Kosiniakiem Kamyszem tak, żeby on mu dowiózł wystarczającą liczbę mandatów w PSL-u, żeby powyżej 230 mandatów wciąż było.
No bo w przeciwnym razie faktycznie może dojść do przyspieszonych wyborów, tylko że znowu, wiesz, te partie, które będą po prostu mówiły, nie, nie możemy się z wami ze wszystkim zgadzać, a jednocześnie nie możemy to prowadzić do przyspieszonych wyborów, bo nas zmiecie z planszy.
Bardziej nierealistycznym zadaniem jest po prostu zastanowienie się przez te dwa lata, jak przekonać w ogóle wyborców do siebie w tym 2027 roku.
I tutaj oczywiście dobre karty ma w tym momencie również dzięki temu, że nie poparł Rafała Trzaskowskiego, Zandberg i Razem.
złe karty ma tak naprawdę cała koalicja rządząca jako reprezentanci tego niepopularnego rządu, a najgorsza ma być może właśnie Donald Tusk, który...
Donald Tusk powinien być dalej premierem.
A kto powinien być?
On jest niepodzielnym władcą swojej partii.
On nawet jak, wiesz, jak udaje się królować Europie i coś tam się, wiesz, są pomniejsi królowie tej platformy w tym czasie.
to wraca i wtedy po prostu pokornie się mu przekazuje tę koronę, bo powrócił oto nasz przywódca, nie?
Czy Jarosław Kaczyński stracił na tym, że premierką była Beata Szydło, a potem Mateusz Morawiecki?
Pokazały nam te wybory.
Więc wiesz, moim zdaniem faktycznie powinien być jakaś zmiana, absolutnie się nie spodziewam, że ona nastąpi, ale moim zdaniem to jest niezbędne, ale pewnie też niewystarczające.
Żeby zacząć myśleć o tych wyborach 2027, bo jak będziemy mieli kampanię 2027 i ciągle Donald Tusk będzie premierem, to jest pozamiatane, to jest game over.
to ja sam na te grabie nie naletam, żeby nie dawać po prostu wyborcom KO argumentu, dlaczego potrzebujemy prezydenta.
I to będzie też woda na młyn tych posłów PO, którzy teraz życzyliby sobie właśnie rozliczeń i dalszych prób budowania swojej pozycji politycznej na duopolu i na walce z PiS, co rozgrzewa do prawdy coraz mniej ludzi i którzy będą nam serwować przez dwa lata.
To jest w mojej głowie po prostu już napisane.
Tak, no i faktycznie jedyną szansą na wyjście z tego klinczu to jest, żeby powstała jakaś siła, zbudowała sobie wystarczająco wysokie poparcie i jakaś siła po tej domoklucznej stronie.
najbardziej prawdopodobne, bo nie jest w rządzie i ma jakieś poparcie i istnieje.
No ale jakby jest po prostu potrzebna jakaś siła, która wejdzie na tej demokratycznej stronie na, wiesz, powyżej 10% i będzie zmuszała koalicję obywatelską albo do jednak zmiany narracji.
Duże pytanie jest takie, czy jest w stanie powstać jakaś siła, która po prostu zje koalicję obywatelską przez te półtora roku.
Wydaje mi się, że to bardzo mało prawdopodobne.
Ale wiesz, tam może dojść do rozłamów, tam może naprawdę dojść do po prostu bardzo szerokich... Najbardziej prawdopodobne jest to, że to nie dojdzie do niczego.
Ale drugie najbardziej prawdopodobne jest to, że do czegoś dojdzie.
Pozdrawiamy analizę.
Godzina 20 z politologii.
Jeszcze słowo takie właśnie, bo widzę i na czacie, widzę te nastroje, że ludzie są bardzo przygnębieni, że zastanawiają się, co będzie z Polską, że martwi osoby różne w wielu aspektach ta prezydentura Karola Nawrockiego i być może to jest dobry moment, żeby się jakoś tak
zamiast poddawać takiemu poczuciu bezradności i beznadziei, stricte psychologicznie wręcz, zastanowić się, co nas martwi, jaka sprawa nas martwi.
Czy nas martwi antyukraińska czy antyislamska, antymuzułmańska postawa Karola Nawrockiego?
Bo mam wrażenie, że w tym momencie takiej, wiesz, beznadziei, którą wiele osób czuje, to jest dobre lekarstwo na to, żeby poczuć, że się coś w ogóle robi i że nie jesteś tylko jakąś taką rzucaną przez potężne fale elektoratów drobiną na oceanie, nie?
Tak, indywidualna sprawczość, o którą jest w tej chwili dużo łatwiej w momencie, w którym mamy rządy Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi i Lewicy, ponieważ też był dużo większy lęk o zaangażowanie się wcześniej, kiedy rządził PiS.
Z różnych powodów.
Nie mówię, że wtedy musieliśmy, ale wiadomo, że poziom lęku jest dużo większy w momencie, w którym
I mamy półtora roku do wyborów parlamentarnych prawdopodobnie.
Jezu, Miłosz, tyle czasu zanim zrobimy nowy nasz cykl wyborczy polski.
że absolutnie, dokładnie jak mówisz, jest bardzo ciężko, żeby się organizować i to jakby, jeśli nie chcemy być po prostu ofiarami szantażu przy urnach, że tylko możecie zagłosować na KO albo będzie PiS, no to jakby tak, można robić inne rzeczy i teraz jest na to ten czas.
Tak, jeżeli chodzi o... Ludzie się też boją na przykład wyjścia Polski z Unii.
To też nie jest kompetencja prezydenta, żeby Polskę z Unii wyprowadzać w tym momencie.
Ludzie w Polsce wcale nie są jakoś za wyjściem Polski z Unii.
Nawet elektorat Konfederacji jest taki, że politycy Konfederacji są tacy cicho, że my tutaj nie chcemy w ogóle...
Więc jakby tutaj nastroje społeczne nie są absolutnie takie, że tutaj będziemy robić polexit.
Bo potem będzie pewnie trudniej.
W sensie mamy dwa lata ponad, żeby nie doprowadzić do tego...
Nie jesteśmy jakoś szczególnie apolityczni, żeby nie doprowadzić do rządów Konfederacji z PiS-em.
Jeśli ktoś nas ogląda i jest teraz zszokowany, że to nie jest nasz radiusz... Ja bym chciała, żeby trochę Konfederacja porządziła, żeby sobie ręce ubrudzili.
No ale jeśli nie chcemy po prostu Polski już całkowicie w objęciach faszyzmu, no to mamy dwa lata co najmniej, żeby coś zrobić i to jest dużo czasu, tak?
Słuchajcie, to jest... Ktoś chce pozytywnego spinać.
W pół roku możecie zostać polskim prezydentem.
W pół roku Adrian Zandberg może zbudować sobie po prostu 0,1% do 5%.
Pomyśl, kim ty możesz zostać za pół roku.
Pomyśl sobie, że 16 lat temu kibole krzyczeli Donald Matole, twój rząd obalą kibole.
w którym postaramy się, zobaczymy, jak będzie się kształtować sytuacja w kraju.
Na pewno już nie będziemy mówić tylko o Polsce.
Ostatnio bardzo te tygodnie kampanii były poświęcone naszej ojczyźnie.
Postaramy się teraz jednak też z niej wyjść, żeby wszystkim wam było przyjemniej nas oglądać.
Dziękujemy naszej ekipie wspaniałej, która z nami ten cykl też prowadziła z dużym często poświęceniem o różnych porach dnia i nocy.
No, Miłosz, musimy to powiedzieć chyba.
Powiedzcie rodzinie.
Ostatnie odcinki
-
Cała prawda o Epsteinie
19.02.2026 19:00
-
Algospeak | Co to ma znaczyć
16.02.2026 17:00
-
Surfing z rekinami. Dzieci vs. social media
12.02.2026 19:00
-
Włochy w objęciach Meloni
05.02.2026 19:00
-
"Trump zawsze tchórzy". UE - Ukraina - Gaza
22.01.2026 19:00
-
Inba o zaimki | Co to ma znaczyć
19.01.2026 17:00
-
Bitwa o Grenlandię
15.01.2026 19:00
-
Amerykańska półkula. Sto lat interwencji
08.01.2026 19:00
-
Pracownicze Plany Kapitałowe | Co mi to da
05.01.2026 17:00
-
Brzmisz jak Polak | Co to ma znaczyć
22.12.2025 17:00