Mentionsy

Co to będzie
Co to będzie
09.04.2026 18:00

Bardzo Bliski Wschód. USA w krajach arabskich

Kim są przyjaciele USA na Bliskim Wschodzie? Czy da się pogodzić antyamerykanizm obywateli z przyjmowaniem przez rządzących milionów dolarów ze Stanów? Jak na relacje z całym regionem (nie) wpływa wsparcie USA dla Izraela - i czy zawsze było ono tak bezwarunkowe? I ogólnie: po co Arabom Amerykanie, a Amerykanom - Arabowie? W tym odcinku rozmawiamy o relacjach USA i państw arabskich. Zapraszają Marta Nowak i Miłosz Wiatrowski-Bujacz.


Materiały:
Nasz odcinek o polityce USA w Ameryce Południowej: https://www.youtube.com/watch?v=7Q8TJKg9iZ8
Nasz odcinek o 9/11 i "wojnie z terroryzmem": https://www.youtube.com/watch?v=6rHPrvO34BY
Abdel Mahdi Abdallah o arabskim antyamerykanizmie: https://ciaotest.cc.columbia.edu/olj/meria/meria_dec03/meria03_aba01.pdf


() Intro
() Świat arabski przed ingerencją USA
() Kryzys sueski
() Powstanie państwa Izrael
() Era petrodolara
() Doktryna Cartera i jej konsekwencje
() Antyamerykanizm w świecie arabskim
() USA tracą wiarygodność jako sojusznik

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Iran"

Pomyśleliśmy, że ponieważ wczoraj dostaliście specjalny update o sytuacji w Iranie, o zawieszeniu broni, do którego odsyłamy, link znajdziecie w opisie, to dzisiaj podarujemy już sobie newsy, już część newsowa najważniejsza była wczoraj.

Nie odejdziemy i nie zostawimy pustki, którą wypełnią Chiny, Rosja lub Iran.

Tak, to jest o tyle ciekawe, że w ostatnich dniach właśnie ukazały się doniesienia dziennikarskie, które wskazują, że poza Izraelem był jeszcze jeden zawodnik, który bardzo, bardzo wpływał na to, żeby przekonywać Trumpa do ataku na Iran i że właśnie był to Mohammed bin Salah, czyli wspomniany książę.

To samo widzieliśmy w Iranie, kiedy premier Mossadegh został brutalnie obalony z wydatną pomocą Brytyjczyków i Amerykanów po to, żeby zastąpili go szachem, który bez problemu tutaj oddał sprawy związane z ropą w ręce Zachodu.

Podobnie jak właśnie Mosadek w Iranie powiedział, no to w takim razie ta ropa, co my ją wydobywamy, to ona jest nasza.

Jeśli mówimy o państwach regionu, a nie o państwach arabskich, to chciałbym wrócić do Iranu, ponieważ to jest bardzo ciekawy przykład.

Iran był tak samo okupowany przez aliantów jak Niemcy.

Mimo, że Iran jednocześnie był sojusznikiem aliantów, ale w każdym razie było dogadane między Brytyjczykami, Amerykanami i Sowietami, że po zakończeniu walk wszyscy się wycofują.

Iran jest sojusznikiem.

Oni się oczywiście wycofują, ale tam wspierali swoich sojuszników, próbując de facto doprowadzić do tego, żeby Iran oddał im część swoich zasobów albo koncesję na Europę.

I dlatego Iran wpierwotnie, do tego 1952, mosadek, kiedy dochodził do władzy jako premier, to nie na fali jakiegoś antyamerykanizmu.

Wręcz jednym z jego takich strategicznych, czy może nie, ale taktycznych błędów było przekonanie, że po tym, jak właśnie Amerykanie tak jasno stanęli po stronie Iranu w konflikcie ze Związkiem Radzieckim o zasoby i o prawo do wydobywania ropy, to że w momencie, w którym Irańczycy postają się Brytyjczykom, to stany zachowują się tak samo.

Tak, no ale generalnie posadzenie już szacha, znaczy nie posadzenie szacha, ale uczynienie szacha jedynego władcy Iranu nastąpiło już w porozumieniu brytyjsko-amerykańskim.

No i z Iranem skończyło się na tym, że jednak uznali, że po prostu z szachem, tak?

Ale doszło do szoku naftowego, który, jak mówimy, że teraz bardzo chcemy, żeby ten konflikt między Izraelem, Stanami i Iranem się jak najszybciej zakończył, to dlatego, że nie chcemy przerabiać po raz kolejny tak wielkiego kryzysu naftowego, jaki mieliśmy w 1973 roku, który zmiotł jakby cały system międzynarodowo-gospodarczy, zmiotł, moje ocenienie, po prostu 30 lat państwa dobrobytu i wszystkie zdobycze nasze w krajach...

To na ile teraz ten model się załamie w związku z Iranem i na ile będziemy się rozliczać w Iranach, to zobaczymy.

Tak, 79 rok to jest rewolucja islamska w Iranie, więc Amerykanie tracą swojego szacha i przychodzi władza jednak antyamerykańska oraz mamy też nową odsłonę rywalizacji z Sowietami, mamy wojnę w Afganistanie.

Bo jest nieprzewidywalny Iran albo Irak.

No to Trump dokładnie to teraz, jakby ta narracja jest tak dokładnie taka sama, jak Trumpa z początku ataku na Iran, że aż wiesz, o dzikusach, tak było o tym, że musimy po prostu obalić takiego Ayatollaha, żeby pokazać im, że możemy, żeby pokazać im miejsce w szeregu.

Gdzie, jak się okazuje, te wszystkie rzeczy, które Trumpowi przeszkadzają, Trumpowi czy poprzednim amerykańskim prezydentom przeszkadzają, jeżeli chodzi o Iran, że tutaj prawa gejów i prawa kobiet, to jak mówimy o Arabii Saudyjskiej, to nagle prawa gejów i prawa kobiet nieważne.

To ja ci wrzucę taką ciekawostkę, bo to jest też bardzo ciekawe w kontekście Iranu, że Irańczycy, ten reżim irański obecnie, on tak ideologicznie bardzo nie lubi tych wszystkich fundamentalistów sunnitskich, tych wahabitów, którzy rządzą Arabią Saudyjską itd.

I po 11 września Iran był...

Po Iranie się tego po prostu można spodziewać, że on będzie za każdym razem występował przeciwko tym sunnitom, którzy chcą zbudować światowy kalifat.

Też przecież kiedy obserwowaliśmy ISIS, no to ISIS zatrzymywał, powstrzymywały przed dalszą ekspansją, no właśnie szyickie milicje w Iraku czy wspierane przez Iran Hezbollah.

że Iran jest bardzo przeciwny tym fundamentalistom i to też jest być może jakaś ciekawa informacja dla ludzi, którzy myślą, aaa, Islam to Islam.

Rodziny Trumpa najlepszym przykładem niech będą spółki Jareda Kushnera, który już po rozpoczęciu wojny w Iranie jeździł i dalej próbował od Saudów tam pozbierać pieniążki na swoje inwestycje.

A ty dolarami, a ty... No kończy się tak, że teraz jest zawieszenie broni i jednym z warunków Iranu jest, żeby się Stany wycofały, a Trump mówi... Jest o czym rozmawiać.

Oczywiście na różnych etapach historii, nie wiem, Arabia Saudyjska mogła się obawiać, że zaatakuje ją Irak, albo Egipt, albo Iran, ale wiemy, że od wielu dekad to zagrożenie nie istnieje.

Że ktoś może jej poważnie zagrozić, chociaż Iran pokazał, że nawet te 8% PKB roczne nie wystarczą.

Po pierwsze zobaczymy na ile Iran będzie pobierał te swoje opłaty, to myto za korzystanie z ciśnienia ormus w yuanach, bo to jest szalenie prawdopodobne, to znaczy na co im te dolary?

On po tej wojnie w Iranie, już tak mówię po, tak z nadzieją mówię po, on tylko się przyspieszył i przyspieszać będzie.