Mentionsy
#297 - O Urugwaju, Montevideo i biednym prezydencie (gościni: Kinga Eysturland)
Urugwaj wciśnięty jest między dwóch potężnych sąsiadów: Argentynę i Brazylię. Kraj ten rzadko zwraca na siebie uwagę, chyba że w grę wchodzi piłka nożna - jedyna narodowa religia w wyraźnie laickim państwie. Większość Urugwajczyków żyje w Montevideo. Stolica położona na styku wielkiej rzeki i Atlantyku od dawna jest ważnym, międzynarodowym portem, a współcześnie przyciąga gigantów nowych technologii. Mimo tego mieszkańcy miasta pielęgnują styl życia, w którym pośpiech gości rzadko.
() Zwiastun odcinka
( ) Powitanie
() Rozmowa
() Zakończenie i podziękowania
Audycja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal.
Wszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy.
✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite: https://patronite.pl/brzmienie-swiata
🎧 Posłuchaj na innych platformach: https://ffm.bio/brzmienieswiata
Instagram: https://instagram.com/brzmienieswiata
Facebook: https://facebook.com/brzmienieswiata
X: https://x.com/paweldrozdradio
WWW: https://paweldrozd.pl
Rozdziały (2)
Szukaj w treści odcinka
Razem z nami w Urugwaju, w Montevideo, jest skandynawistka, obywatelka Danii i Wysp Owczych, tłumaczka z języka farerskiego, autorka książek związanych z nordycką częścią Europy, Kinga Eysturland.
Myślę, że Montevideo jest akurat wszystkim tym, czym pozostała część Urugwaju nie jest.
Drugie co do wielkości i największe miasto Urugwaju, Salto, ma zaledwie 100 tysięcy mieszkańców.
Ale masz rację, że książka o Montevideo jest moją pierwszą książką nienordycką, dlatego że do tej pory właśnie publiczność może kojarzyć mnie z tematyki duńsko-farerskiej, ale ponieważ stwierdziłam, że o Urugwaju w języku polskim napisano bardzo mało, a o samym Montevideo to w ogóle nic,
Tak, zdecydowanie i akurat nagrywamy tę rozmowę w dzielnicy Positos, która jest nie tylko najgęściej zaludnioną dzielnicą Montevideo, ale w ogóle największym skupiskiem Urugwajczyków w kraju.
Także nigdzie indziej nie znajdziemy tylu Urugwajczyków na metr kwadratowy, co w Positos.
Takich laboratoriów Microsoftu na świecie jest raptem kilka, a w Ameryce Łacińskiej jest tylko jedno, właśnie w Urugwaju, więc Urugwaj najwyraźniej jest takim miejscem, gdzie nowoczesność przenika drzwiami i oknami i razem z nią nowe technologie firmy pieniądze.
Jak powiedziałaś o tych różnych elementach, które składają się na gospodarkę Urugwaju, to przypomniałem sobie, że Urugwaj nie tylko wołowiną stoi, bo przecież o to chodzi, jeżeli mówimy o pastwiska, jeżeli chodzi o rolnictwo, to przede wszystkim też pewnie soja do pewnego stopnia.
Ale numerem jeden eksportowym Urugwaju, to jest niesamowite dla mnie, to są produkty przemysłu celulozowego.
Ameryka Południowa to pewnie wycinka starych lasów, rabunkowa gospodarka właśnie związana z drewnem, ale w przypadku Urugwaju to jest inaczej.
To znaczy celuloza i to w jaki sposób na tym zarabia Urugwaj bierze się przede wszystkim z plantacji.
Wspomnieliśmy o tej nowoczesności, którą Montevideo, stolica Urugwaju, stoi.
Zresztą pamiętam, jak bardzo uderzyło mnie, kiedy uświadomiłam sobie, że najbliższym kontynentem jest Antarktyda względem Urugwaju.
Dochodzi też oczywiście do tego koszt transportu, bo jednak wiele rzeczy trzeba do Urugwaju przywieźć, głównie drogą morską.
Co prawda w samym Urugwaju droższe od Montevideo jest Punta del Este, taki tutejszy Sopot, no ale Punta del Este, ponieważ jest małym miasteczkiem, które tam na stałe ma zaledwie 20 tysięcy mieszkańców, rzadko kiedy ląduje w jakichś statystykach, więc to mogę mówić tylko o takim tutaj wewnętrznym podwórku, a tak niestety Montevideo jest
Potwierdziły to dwie grupy polskich turystów, które miałam niedawno przyjemność obwozić po Urugwaju.
Zróbmy trochę rysu historycznego miasta, ale też samego Urugwaju.
Więc ta historia jest dosyć tragiczna i szczególnie tragiczne jest to, że generał Rivera, który tutaj miał niechlubne zasługi, te zasługi oczywiście biorę w cudzysłów, jeżeli chodzi o rozprawianie się z ludem Charrua, no to tak naprawdę ma wiele pomników w Urugwaju, wiele ulic, placów jest nazwanych jego nazwiskiem, także jest to smutne historycznie.
Mamy wiek XIX i to jest wiek bardzo istotny dla historii Urugwaju i jego stolicy, no bo państwo dopiero wtedy powstaje.
Tak, i Uruguay, który powstaje jako państwo buforowe, żeby oddzielać od siebie różne siły i tak naprawdę do tej pory funkcjonuje jako takie państwo buforowe, dlatego że ani językowo, ani kulturowo Urugwajczycy tak bardzo nie różnią się od Argentyńczyków.
Więc Urugwaj jest takim typowym buforem.
Jest to mieszanka portugalskiego i hiszpańskiego i do tej pory na tych terenach przygranicznych ten portuniol jest bardzo żywy i te kultury urugwajska i brazylijska gdzieś tam współistnieją.
A skoro Buenos jest tak blisko i tak łatwo się przedostać z jednej stolicy do drugiej, to zauważasz jakiś rodzaj migracji zarobkowej z Argentyny do Urugwaju, no bo Argentyna tkwi od lat w permanentnym kryzysie, większym, mniejszym, ale generalnie jest, cały czas wydaje się, że jest źle i państwo chyli się ku upadkowi, ale ciągle dalej funkcjonuje i wygląda, że działa, natomiast Urugwaj raczej jest przykładem państwa, które ku uświetlanej przyszłości zmierza, przynajmniej jeżeli chodzi o statystyki gospodarcze.
Jeżeli chodzi o taką migrację z Argentyny do Urugwaju, to bardziej widzę taką migrację finansową, to znaczy Argentyńczycy, którzy są zamożni, którzy mają dolary, inwestują chętnie w Urugwaju, dlatego że mają poczucie, że tutaj pieniądze ich będą bezpieczne.
Chociaż tak, rzeczywiście ten okres, o którym mówisz, było tutaj dosyć gorąco i myślę, że historia Urugwaju mogła wówczas potoczyć się nieco inaczej.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
#313 - O strażakach, podziemnych pożarach i koc...
08.08.2026 05:00
-
#312 - O Syrii, drogich garniturach i inżynieri...
25.07.2026 05:00
-
#311 - O komputerach kwantowych, szyfrach i pow...
18.07.2026 05:00
-
#310 - O snach, Laosie i motylej matce (odcinek...
11.07.2026 16:29
-
#309 - O wodzie, ogromnym kangurze i wietnamski...
04.07.2026 05:00
-
#308 - O Danii, koloniach i mistrzach badminton...
27.06.2026 05:00
-
#307 - O czekoladzie, kakaowcach i Indianie Jon...
13.06.2026 05:00
-
#306 - O rumie, saletrze i klątwie zasobów (odc...
06.06.2026 05:00
-
#305 - O Ujgurach, chińskim islamie i bambusowy...
30.05.2026 05:00
-
#304 - O perfumach, odorach i zapachu szczęścia...
23.05.2026 05:00