Mentionsy

Brzmienie Świata z lotu Drozda
Brzmienie Świata z lotu Drozda
04.04.2026 05:00

#297 - O Urugwaju, Montevideo i biednym prezydencie (gościni: Kinga Eysturland)

Urugwaj wciśnięty jest między dwóch potężnych sąsiadów: Argentynę i Brazylię. Kraj ten rzadko zwraca na siebie uwagę, chyba że w grę wchodzi piłka nożna - jedyna narodowa religia w wyraźnie laickim państwie. Większość Urugwajczyków żyje w Montevideo. Stolica położona na styku wielkiej rzeki i Atlantyku od dawna jest ważnym, międzynarodowym portem, a współcześnie przyciąga gigantów nowych technologii. Mimo tego mieszkańcy miasta pielęgnują styl życia, w którym pośpiech gości rzadko. 

() Zwiastun odcinka

( ) Powitanie

() Rozmowa

() Zakończenie i podziękowania


Audycja powstała we współpracy z Wydawnictwem Pascal.

Wszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy. 


✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ https://patronite.pl/brzmienie-swiata⁠⁠⁠⁠ 

🎧 Posłuchaj na innych platformach: https://ffm.bio/brzmienieswiata 

Instagram: https://instagram.com/brzmienieswiata 

Facebook: https://facebook.com/brzmienieswiata 

X: https://x.com/paweldrozdradio 

WWW: https://paweldrozd.pl

Rozdziały (2)

1.
2.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Uruguay"

Miałaś o czym pisać, ponieważ Twoje związki z Uruguayem liczą sobie już kilkanaście lat.

Natomiast w przypadku Uruguayu ja mam wrażenie, że jest inaczej.

To znaczy Uruguay to jest Montevideo, a Montevideo to jest Uruguay.

Postanowiłam to zmienić, tym bardziej, że widzę, czuję, że Uruguay i w ogóle ta część świata cieszy się coraz większym zainteresowaniem naszych rodaków.

Jeszcze nawiążę do tej mojej tezy, którą postawiłem na początku, to znaczy, że Montevideo to Uruguay.

Ta teza też jest związana ze statystykami, to znaczy 60% Uruguayczyków mniej więcej mieszka w stolicy, więc no grubo powyżej połowy populacji całego kraju, więc jeżeli powiemy Uruguayczyk, to prawdopodobnie trafimy też na tego, który jest mieszkańcem Montevideo, tak jak Ty.

Tak, myślę, że to wynika z tego, że Uruguay jest taką europejską wyspą na kontynencie i naprawdę on bardzo różni się chociażby od sąsiadów, którzy są gigantami, jeżeli chodzi o powierzchnię i o liczbę ludności.

No i maleńki Uruguay, takie państwo buforowe, zaledwie 3 miliony 300 tysięcy.

Uruguay również ułatwia tego typu inwestycje, bo na przykład tworzy specjalne strefy, gdzie albo w ogóle nie płaci się podatków,

Także na pewno Uruguay jest otwarty na inwestorów, zwłaszcza że do tej pory profil tego kraju był skrajnie rolniczy.

Uruguay jest też takim mistrzem odnawialnych źródeł energii i już ponad 90% energii w Uruguaju pochodzi z odnawialnych źródeł.

Tak, tak, także już taki pierwszy świat również spogląda na Uruguay.

Uruguay zresztą był pierwszym krajem na świecie, który w ogóle uznał tę zbrodnię.

Także Uruguay od wielu lat próbuje już skutecznie wrzucić Ramblę na listę dziedzictwa narodowego UNESCO, ale póki co Rambla utknęła w kolejce i oczekuje na swoją chwałę na liście UNESCO.

Miasto ma swoją promenadę nadmorską, czy może nadrzeczną, to zależy jak na to patrzeć, dlatego że leży Montevideo u ujścia dwóch rzek, rzeki Parana i rzeki Uruguay, które tam się zlewają i tworzą rodzaj zatoki.

A jakbym powiedział, że Montevideo to jest małe Buenos Aires, to obrażę wszystkich Uruguayczyków, czy nie?

Tak, rdzenni Indianie Charuwa, notabene ich historia jest dosyć tragiczna, dlatego że niestety Uruguay jest tutaj jednym z krajów regionu, który nie może pochwalić się rdzenną ludnością.

Tak, i Uruguay, który powstaje jako państwo buforowe, żeby oddzielać od siebie różne siły i tak naprawdę do tej pory funkcjonuje jako takie państwo buforowe, dlatego że ani językowo, ani kulturowo Urugwajczycy tak bardzo nie różnią się od Argentyńczyków.

Często porównuje się, że Argentyna i Uruguay to jest taka relacja starszego brata z młodszym bratem, gdzie oczywiście młodszy jest ten Uruguay nieszczęsny i zawsze w cieniu Argentyny.

Argentyńczycy jak chcą Uruguayczyków rozdrażnić, to mówią, że Uruguay jest jedną z prowincji Argentyny i tak dalej.

Sto lat temu, w 1825 roku, Uruguay ogłasza samodzielność, wybija się na niepodległość.

Tutaj łatwo było wkroczyć, łatwo było napadać, łatwo było grabić, mordować, dlatego Uruguay przez to miał długo taką łatkę ziemi no dosyć niebezpiecznej i to zniechęcało bardzo ludzi do osiedlania się tutaj.

Z chedą po tych wydarzeniach związanych z blokadą, wieloletnią blokadą miasta tuż po uzyskaniu niepodległości też jest chyba to, że bardzo Montevideo i Uruguay w ogóle jest miejscem międzynarodowym, jeżeli chodzi o DNA, że tak powiem.

Zresztą jest tutaj takie powiedzenie, że każdy kraj ma swoją historię, a Uruguay ma swoją piłkę nożną.

I rzeczywiście Uruguay jest krajem relatywnie młodym, więc nie ma tak jak Chiny pięciu tysięcy lat historii.

Troszkę omówiliśmy wiek XIX, przeskoczmy do wieku XX, bo on jest czasem, wydaje mi się, formującym Uruguay jako kraj.

Był okres gorszy, potem mamy lata 40., 50., mamy II wojnę światową i wojnę koreańską, gdzie Uruguay kwitnie, bo może sprzedawać wołowinę i wełnę.

No to jest też trochę smutne, prawda, że w naszej części świata tragiczne wydarzenia sprawiły, że Uruguay tak naprawdę bardzo się wzbogacił w tym czasie.

To jest czas represji, aresztowań, też zabójstw politycznych i ten okres ciemny w historii Uruguayu trwa.

Ponad dekadę, aż gdzieś w okolicach 1985 roku Uruguay się wynurza z dyktatury i wraca demokracja, stopniowa stabilizacja i kraj ewidentnie bardzo konsekwentnie wychodzi na prostą.

I to jest ten Uruguay, który znamy teraz, to znaczy wtedy on się właśnie rozpoczął.

Tak, i muszę tutaj polecić taką serię materiałów archiwalnych na YouTubie, która się nazywa Uruguay Oy.

To można powiedzieć, że tak naprawdę wtedy Uruguay był państwem dobrobytu.

W kraju działało kilka lotnisk, więc oglądając te materiały właśnie z Uruguay Oy, czyli Uruguay dzisiaj, no to tylko z łezką w oku mogę na to wszystko patrzeć, bo no niestety widzę jak ten kraj wygląda 50 lat później, także zmiany niestety nie są na lepsze.

A to w takim razie powiedzmy o tym, dlaczego twoim zdaniem ta sytuacja obecna w Uruguayu nie jest taka zachęcająca.

No bo jednak z tych głosów, które mogłyby docierać do nas na drugą stronę Atlantyku, to wynika właśnie, że ten Uruguay jest może nie krajem i mlekiem i wołowiną płynącym, ale jednak pozytywnym przykładem tego, że kraj sobie dobrze radzi i jest daleko od takich kryzysów, które na przykład trawią Argentynę sąsiednią.

Jeżeli porównasz Uruguay z takimi krajami jak Peru czy Boliwia czy Paragwaj, no to rzeczywiście można powiedzieć, że Uruguay radzi sobie bardzo dobrze.

Tak samo jeżeli chodzi o tę właśnie dwubiegunówkę argentyńską, no to Uruguay ma się świetnie.

Dyskusji wydaje mi się nie ma, ale wnioski są takie, że Uruguay jako laboratorium legalizacji marihuany, ale w jakiś ramach prawnych, wydaje mi się, że akurat okazał się sukcesem.

Jak Uruguayczyk się pyta, czy będziesz jadł carne, to on ma w domyśle tutaj wołowinę.

Jak to wygląda w przypadku Uruguayu?

To znaczy, gdzie jest tutaj to spoiwo, które powoduje, że ci ludzie jednoczą się pod jedną flagą, jak Uruguay gra mecz?

Więc dlatego uważa się, że Uruguay jest taki troszeczkę do tyłu, plus sam kraj ma taki bardzo retro klimat.

Moi turyści na przykład określili Uruguay, taka Hiszpania lat 90.