Mentionsy

Brzmienie Świata z lotu Drozda
Brzmienie Świata z lotu Drozda
21.03.2026 06:00

#295 - O Tybecie, cegłach i szczypcie Dalajlamy (gość: Adam Kozieł)

W 1950 roku Chińska Republika Ludowa przeprowadziła inwazję na Tybet. Kilka lat później przywódca Tybetańczyków, XIV Dalajlama zbiegł wraz z częścią rodaków do Indii. Tam do dzisiaj znajduje się jego siedziba oraz siedziba tybetańskiego rządu na wychodźstwie. Równolegle w Tybecie postępują planowa sinizacja oraz brutalne represje wobec jego rdzennych mieszkańców. Czy ostatnie zmiany w chińskim prawie zmienią tę sytuację? Jaka jest kondycja narodu, który od blisko 80 lat żyje bez państwa w cieniu Pekinu? I co się stanie, gdy wśród Tybetańczyków zabraknie XIV Dalajlamy?


() Zwiastun odcinka

( ) Powitanie

() Rozmowa

() Zakończenie i podziękowania


Wszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy. 


✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ https://patronite.pl/brzmienie-swiata⁠⁠⁠⁠ 


🎧 Posłuchaj na innych platformach: https://ffm.bio/brzmienieswiata 

Instagram: https://instagram.com/brzmienieswiata 

Facebook: https://facebook.com/brzmienieswiata 

X: https://x.com/paweldrozdradio 

WWW: https://paweldrozd.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 8 wyników dla "Pekin"

W Pekinie przewodniczący odczytał dwie kartki papieru i my po prostu uczymy się tych dwóch kartek papieru na pamięć.

2008 rok to był okres bardzo intensywnych protestów w Tybecie, które wybuchły jak pożar, objęły większy teren niż to powstanie z 1959 roku, o którym żeśmy mówili, w którym ludzie domagali się głównie spełnienia przez Pekin obietnic, które dano światu i narodowi chińskiemu, kiedy Pekin starał się o organizację igrzysk olimpijskich.

Bo te protesty były głównie skierowane przeciwko Pekinowie może, w tym sensie, że zaraz, mieliśmy mieć autonomię, mieliśmy mieć jakieś prawa, wy wchodzicie już bardzo głęboko z butami, przeprowadzacie politykę przymusowej asymilacji, niszczycie kultury, atakujecie religię, tradycję.

To w takim razie skupmy się na tym, co w praktyce robi Pekin, żeby mniejszości narodowe, etniczne, tutaj mówimy przede wszystkim o przekładzie Tybetu, cynizować w sposób taki, jak sobie to wymarzy i weźmy może na warsztat najmłodszych, bo oni są tutaj na celowniku przede wszystkim.

W tej pierwszej, takiej najbardziej widowiskowej konfrontacji w sprawie nowego odrodzenia Panchen Lamy, Pekin zamiast po prostu sprawdzić, co na miejscu poszło nie tak, co te kadry na dole robią takiego, że ludzie są niezadowoleni i wychodzą na ulicę, Pekin uznał, że głównym problemem w Tybecie jest tybetańskość jego mieszkańców.

A po tych wbuchu, tych protestach, które relacjonowałeś w 2008-2009 roku, których kulminacją, jak okazało się, że Pekin nie zrewiduje kursu, że nie będzie żadnej korekty, nie będzie żadnego odkręcenia śruby, Tybytańczycy zaczęli się podpalać.

Wszystko to z myślą o nich i dla nich... Mówisz o retoryce Pekinu cały czas.

Zdaje się, że jest potrzebne, nie dla chińskich władz, oczywiście dla Pekinu, bo dla Pekinu to jest wróg numer jeden, jeżeli chodzi o kwestię tybetańską, ale dla Tybetańczyków to nie jest tylko twarz Tybetu i ich samek na zewnątrz, ale to też jest bardzo ważny symbol i osoba, wokół której się gromadzi społeczność tybetańska, gdzie on jest spoiwem tej tożsamości tybetańskiej.