Mentionsy

Biznes i Ekonomia
Biznes i Ekonomia
04.02.2026 14:00

Krosno - nowe życie huty - Iwona Pik

Jak się kupuje hutę szkła? Co zrobić, by odbudować jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiego designu? Gdzie kończy się sentyment, a zaczyna twarda odpowiedzialność za firmę z ponad 100-letnią historią? I jak podejmować decyzje, gdy każda z nich niesie konsekwencje dla ludzi, firmy i całego regionu?

W tym odcinku podcastu Biznes i Ekonomia rozmawiamy z Iwoną Pik, współwłaścicielką i prezes Zarządu Krosno S.A. – o zarządzaniu, trudnych wyborach i odpowiedzialności za firmę, pracowników i markę oraz o tym, jak wygląda prowadzenie organizacji, w której historia jest jednocześnie atutem i wyzwaniem.

Usłyszysz m.in.:

•       jak się zarządza firmą z długą historią i kultową marką,

•       czym różni się „zarządzanie firmą” od „odpowiedzialności za dziedzictwo”,

•       jak ważni są ludzie, ich kompetencje i kultura organizacyjna,

•       czym się kierować przy podejmowaniu decyzji w trudnej sytuacji rynkowej.

 

Podcast „Biznes i Ekonomia” PKO Banku Polskiego

Gość: Iwona Pik, Krosno S.A.

Obserwuj, aby nie przegapić kolejnych inspirujących rozmów!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 51 wyników dla "Krosno"

Porozmawiamy trochę o tym, czym jest marka Krosno, dlaczego Pani w tej marce Krosno się znalazła i jak zamierza Pani zmieniać, rozwijać.

Pamięta Pani swoje pierwsze spotkanie z marką Krosno nie biznesowe, tylko takie klienckie?

W niedzielę się mówiło, wyciągamy krosno.

Mama zawsze załatwiała z podlady wazon krosno i to był taki najbardziej pożądany prezent w tamtym czasie.

Uzasamiało się zawsze krosno z czymś nieosiągalnym i bardzo oczekiwanym w ramach prezentów.

I potem przez długi czas Krosno dziś towarzyszyło.

Zanim poznałam Krosno, kupowałam po prostu szkło.

Jak miałam na półce wybór pomiędzy czymś, czego nie znałam, a Krosno, wybierałam zawsze Krosno.

I nie cena była istotna, było jak gdyby utożsamienie się tej marki z jakością do takiego stopnia, że naturalne było, że się wybierało Krosno, bo to jest coś, z czego nie będę się dziwić po otwarciu.

Krosno S.A.

Na koniec rzędu, kto znajdzie mi dzisiaj ładny wazon... I to nie będzie Krosno.

...z Krosno.

Od razu to powiedzmy w takim razie, bo Krosno produkuje nie tylko dla siebie i pod własną marką.

Krosno dzisiaj przede wszystkim produkuje dla kogoś.

My tylko 15% tego, co produkujemy, produkujemy pod marką Krosno.

No i okazało się, że my produkujemy tylko kilka procent ręcznej produkcji pod marką Krosno.

Zaczęło się tak, że spotkanie z panem Krzysztofem i panem Tomkiem, serdecznie ich pozdrawiam, bo otworzyli mi bardzo dużo ciekawych pomysłów na Krosno i o Krośnie.

Chuta Krosno to nie jest zakład pracy.

Krosno S.A.

Właściwie jest już pani dziecko, Krosno.

Pod marką Krosno czy nie tylko?

Dwa tysiące nowych produktów pod marką Krosno tylko.

W Warszawie trzy miejsca, gdzie można kupić Krosno.

Krosno jest piękne o kolorach i zawsze było o kolorach.

Krosno S.A., PKO Bank Polski

We wszystkich restauracjach, jeżeli jest Krosno, najczęściej jest Avantgarde albo Splendor.

No właśnie, zatrzymajmy się tu przez chwilę, bo powiedziała pani, rozpieściła ich ta sytuacja, że były zamówienia ze strony innych różnych marek, brandów, żeby Krosno wykonywało coś dla kogoś.

Dlaczego tak to się stało, że ta tylko niewielka część produkcji była pod marką Krosno, a większość pod innymi markami?

Dwadzieścia procent robiono pod marki obce, a podawało się Krosno.

Tutaj oczywiście nie chcę się narazić od razu moim wszystkim zamawiającym, ale Krosno chce wejść na półkę i to nie o to chodzi, żebyśmy od razu odcięli kupon tej naszej umiejętności, jakości i marki i mówili, dobrze, teraz będziemy się cenić, tylko chcemy...

Spowodować, żeby tym właśnie niezbyt wysokim kosztem, jak do nakładu i do jakości tego produktu, żeby pozyskać szacunek ludzi do szkła, żeby zaczęli rozróżniać piękno i żeby nie trzeba było wydawać kilkunastu tysięcy czy kilku tysięcy złotych na wazon, a można było kupić jak kiedyś krosno, które wygląda równie pięknie i jest równie szykowne na naszym stole.

Czy jest tak, że budując markę Krosno, prawie od nowa przywracając markę Krosno, czy trochę robicie to po kosztach po to, żeby marka zaistniała, a dziś zarabiacie na tych zamówieniach, które są z marek innych?

Podnosząc ją do poziomu premium i dzisiaj Krosno jest wszędzie, ale jest takie samo.

Jest białe szkło i kupienie wazonów z Krosno nie jest takie łatwe.

Dlaczego to Krosno w Polsce jest tak bardzo wyjątkowe, a nie ma za granicą jedną, drugą czy trzecią podobnego zakładu?

Myślę, że tutaj to, że przetrwało to Krosno i to, że nie poddaliśmy się ani tej historii ostatniej z gazem, z podwyżkami związanej z wojną i to, że wcześniej nie udało się uratować, to jest to, że tutaj naprawdę jest ta jakość, bo też nie jest tak, że my zaczęliśmy być tacy jakościowi wczoraj.

Od początku, od 23 roku poprzedniego wieku Krosno robiło najczystsze szkło.

Dlaczego tą drogą próbujecie podbijać świat jako Krosno?

Krosno S.A.

Huta Krosno to jest takie nowoczesne co prawda, ale rzemiosło.

Jak zamienić na nowy model, na Krosno?

Tam niedługo, mam nadzieję, zobaczycie Krosno w pełnej odsłonie.

Tym bardziej, że Krosno jest znanym produktem.

Krosno jest rozpoznawalne.

Dzisiaj Krosno sobie radzi, ponieważ to jest ciekawy też zakład.

Krosno jest takim love brandem.

To jeżeli my nie sięgniemy po te polskie produkty, nie sięgniemy po to przysłowiowe krosno, czy to jest krosno, czy polska porcelana, czy polski jedwab, czy inne produkty, no to nie będziemy to wspominać już niedługo.

Skończę Krosno najpierw, ale jednocześnie mam pomysł, który do Krosna bardzo pasuje.

Bo kiedyś takie było Krosno.

Jak Krosno produkowało, jechało na ambientę, to cała Europa i Stany Zjednoczone i nawet Australia czekały, co nowego będzie i jakie kolory wejdą.

I 2025 rok otwiera nową erę dla Krosno.