Mentionsy

Biznes i Ekonomia
Biznes i Ekonomia
04.02.2026 14:00

Krosno - nowe życie huty - Iwona Pik

Jak się kupuje hutę szkła? Co zrobić, by odbudować jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiego designu? Gdzie kończy się sentyment, a zaczyna twarda odpowiedzialność za firmę z ponad 100-letnią historią? I jak podejmować decyzje, gdy każda z nich niesie konsekwencje dla ludzi, firmy i całego regionu?

W tym odcinku podcastu Biznes i Ekonomia rozmawiamy z Iwoną Pik, współwłaścicielką i prezes Zarządu Krosno S.A. – o zarządzaniu, trudnych wyborach i odpowiedzialności za firmę, pracowników i markę oraz o tym, jak wygląda prowadzenie organizacji, w której historia jest jednocześnie atutem i wyzwaniem.

Usłyszysz m.in.:

•       jak się zarządza firmą z długą historią i kultową marką,

•       czym różni się „zarządzanie firmą” od „odpowiedzialności za dziedzictwo”,

•       jak ważni są ludzie, ich kompetencje i kultura organizacyjna,

•       czym się kierować przy podejmowaniu decyzji w trudnej sytuacji rynkowej.

 

Podcast „Biznes i Ekonomia” PKO Banku Polskiego

Gość: Iwona Pik, Krosno S.A.

Obserwuj, aby nie przegapić kolejnych inspirujących rozmów!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 59 wyników dla "A."

Biznes i Ekonomia.

Iwona Pik, inwestorka i prezes zarządu Krosna.

Krosno S.A.

Bo to są jeszcze, jak gdyby, bardzo istotne dwa rozróżnienia.

To nie tylko problem Krosna.

Większość producentów, którzy nie mają swojej marki, albo jej nie wybudowali, albo szła w zapomnienie, tak jak w przypadku Krosna.

Ona potrzebuje cały czas wsparcia.

Takie muzeum szkła sobie pani wyobraziła.

Już w trzydziestych latach, w dwudziestym dziewiątym bodajże poprzedniego wieku byliśmy nagrodzeni za design i za naszą sztukę przez ówczesnego ministra.

Taki rodzinny festyn kresińskiej Huty Szkła.

Krosno S.A.

Oni sobie zdają sprawę z tego, to po pierwsze, a po drugie, to nie jest dla nich praca.

Szkło jest bardzo plastyczne i bardzo wymaga wprawnej ręki, ale też wymaga dobrego czucia.

Pojemność płuc też musi być ogromna.

Nikt nie kształci hutnika, szklarza.

No i przyjmujemy na staże taka historia dziewczyny u nas, Angeliki, która była w Wyższej Szkole Szkół Pięknych, malowała u nas na szkle, potem zapragnęła być hutniczką i przeszła kurs i przez kilka lat uczyła się na hutnika.

Doskonale wie, na czym polega praca, rozróżnia.

To jest bardzo ważne, że ona docenia ich pracę, wie, z czym ona się wiąże, jak trudno jest wykonać pewne rzeczy, jakie są techniki wykonania.

I to nie są roszczenia.

Bo to jest bardzo ciężka praca, ale to jest sztuka.

Zrobiliśmy przyjęcie, na którym było prawie 200 osób i bawiliśmy się do rana.

Zapytałam się, a który kolor jest najdroższy i jest najtrudniejszy do zrobienia.

Krosno S.A., PKO Bank Polski

I myślę, że to jest kwestia po pierwsze sposobu na przetrwanie Krosna.

Okazało się, że się da.

Mamy pana Ryszarda.

W tym czasie mówiłam wam o 2000 projektach, ale w naszych głowach jest taka ilość rzeczy, które można robić ze szkła.

To naprawdę warto, oprócz tego praca cały czas ze szkłem, który ma 1300 stopni do formowania.

No nie ma.

To jest praca bardzo fizycznie trudna.

To jest jedna.

To znaczy w hutnicy to nazywają krosty, bo to wygląda jak krosta.

A on mówi, to są kieliszki z Krosna.

To nieprawda.

W przypadku naszej technologii, my wydmuchujemy, więc mamy taki naddatek technologiczny, który waży 40% tego, ile szklanka.

Zwiększyliśmy, nie powiem o technologii, ale zwiększyliśmy skład tego szkła, powodując, że jak się bierze nasze kieliszki, to ich po tym się poznaje też czystość szkła.

Wanna to jest miejsce, gdzie jest wygrzewana masa szklana.

To jest rodzaj szkła, który się stosuje w tanich produktach, gdzie ta mieszanka jest wapniowo-sodowa, czyli ta najprostsza, najtańsza.

Krosno S.A.

No w sumie od lipca.

Nic się nie da.

To, że bali się, co będzie, jak ktoś im każe robić takie duże rzeczy i nie będzie chciał im zapłacić odpowiednio za to, a to jest bardzo ciężka praca.

Nie wiem, myślę, że dwa złote, trzy, góra.

Dużo przyjemniej się to też dotyka.

Niedługo będzie kolekcję szklanek do matchy i do herbaty i do espresso i taką kolekcję barista.

Z kolei hutnicy są dumni z tego, że to jest dla Krosna.

Chcemy zrobić w teatrach, tam gdzie jest foyer i część wystawowa, zrobić ekspozycję Krosna.

To będzie ekspozycja stała.

Jeżeli wazon waży 3-4 kg, to jest tyle masy szkła.

One są przepiękne, też są do kupienia.

Tak jakbyśmy byli codziennie na światowej wystawie szkła.

Dobra.

Jest jeszcze jedna zasada.

Ile produkujemy, musimy tyle samo zapłacić za gaz, za pracę ludzi i za wytop tego szkła.

Wyobrażam sobie, że słucha nas w tej chwili przedsiębiorca, który zarządza takim Krosnem Skansenem i marzy o takim inwestorze, czy o osobie, która się w tym zakocha.

W takim poczuciu mamy, że jesteśmy odpowiedzialni za dziedzictwo, za...

To od nas zależy, takie mam przekonanie, od nas zależy, co będzie modne za rok, dwa.

Iwona Pik, inwestorka i prezes zarządu Krosna.

Do usłyszenia.