Mentionsy

Bieganie.pl
Bieganie.pl
02.07.2024 21:15

Ważniejsza jest droga, niż cel - Oswald Rodrigo Pereira | Podcast Bieganie.pl Women

W tym odcinku podcastu Bieganie.pl Women gościem jest Oswald Rodrigo Pereira. Tej osoby w świecie biegania i himalaizmu przedstawiać nie trzeba. To reporter i filmowiec górski, himalaista. Jest zdobywcą czterech 8-tysięczników. Człowiek maszyna, który imponuje swoją wytrzymałością i zdolnością do szybkiej regeneracji. Oswald przez wiele lat był dziennikarzem sportowym, który pracując przez wiele lat w polskiej telewizji postanowił porzucić tę pracę na rzecz podążania nieutartą jeszcze przez nikogo ścieżką. Dorwaliśmy go chwilę po ukończeniu popularnego projektu realizowanego przez grupę biegową Swords Athletics o nazwie Border to Hel. Oswald dodatkowo niedawno wrócił z ważnej wyprawy, podczas której razem z Bartkiem Ziemskim wszedł na Kanchenjungę oraz Makalu, z których to Bartek zjechał na nartach, a Oswald wszystko zarejestrował. W rozmowie z Kasią Zawistowską i Asią Józwik opowie przede wszystkim o tym: - Czym jest Bordel to Hel? - Jak się do niego przygotować pod względem sprzętu i żywienia? - Czy warto wziąć w nim udział? - Dlaczego droga jest ważniejsza od celu? - Czego uczą go wyprawy w wysokie góry? - Co najbardziej szokuje w himalaizmie? - Czy jest w stanie połączyć życie w związku i wyjeżdżać na wyprawy w góry? Posłuchajcie!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 4 wyniki dla "Jezu"

Wiadomo, że tam czasem już nie chce ci się ugotować, nie chce ci się wstać, nie chce ci się prowadzić, chcesz spać albo, nie wiem, przez radio dostajesz informację, jesteśmy za 300 metrów i nie masz czasu się rozgrzać ani właśnie nawet zjeść i już mam takie, Jezu, no chłopaki, dawajcie znać wcześniej, że dobiegacie, no bo ja rzeczywiście wtedy skosniał, po prostu wstaję z tego kampera, jeszcze mam kompresję, którą chciałem zdjąć na sam bieg, więc były takie sytuacje, ale jakby, no żadna z nich nie była jakaś tam krytyczna na zasadzie, już w życiu się do siebie nie odezwiemy, nie?

Kojarzyłem wcześniej to wydarzenie i zawsze miałem takie, Jezu, ale oni są fajni.

No i miałem takie momenty, że o Jezu, możesz jednak z szerpą sobie kiedyś pójdę, ale to właśnie bardziej na zasadzie właśnie takich rzeczy prozaicznych, które są męczące i nie są akurat związane ze wspinaniem tak dosłownie, czyli właśnie bardziej gotowanie, topienie śniegu, nie wiem, kończy się ten śnieg, więc trzeba założyć buty, założenie butów, no to jest w ogóle znów misterna operacja,

No to gdyby nie to, że to dostaliśmy jakąś tam tabliczkę czekolady, nie wiem, czy mogę podać markę, bo to nie jest Toblerone po prostu, więc takie naprawdę Toblerone, Jezu, jak to proszę, mamy Toblerone, nie?